1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: ULUBIEŃCY LIPCA | VICTORIA'S SECRET | SKIN79 | LILY LOLO

środa, 17 sierpnia 2016


ULUBIEŃCY LIPCA | VICTORIA'S SECRET | SKIN79 | LILY LOLO



Hej!

Jak wiecie jestem za granicą i niestety mam tu problem z dostępem do komputera. Miałam dla Was zaplanowanych kilka postów, ale nie wiem jak to się stało, że... znikły... Nie został po nich nawet ślad w formie kopii roboczej - czy komuś przydarzyła się podobna sytuacja? Dodam też, że zaczęły znikać jeden po drugim, tego samego dnia... No cóż - po powrocie do domu będę musiała do nich przysiąść jeszcze raz.

Udało mi się namówić mojego brata i wysłał mi kilka zdjęć z mojego aparatu. Dzisiaj postanowiłam zaprosić Was na post o ulubieńcach lipca - będzie coś z kolorówki, pielęgnacji, a nawet jeden zapach! Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś o produktach Victoria's Secret, Skin79 i  Lily Lolo - przejdźie do dalszej części wpisu!



VICTORIA'S SECTER, MGIEŁKA DO CIAŁA O ZAPACHU AQUA KISS

Mgiełka Aqua Kiss to jedna z dwóch, które otrzymałam kilka tygodni temu w prezencie od Mateusza. Naczytałam się na ich temat wiele, a opinie były skrajne - od tych wychwalających te kosmetyki po takie, w których widniało stwierdzenie, że nie są one warte złamanego grosza. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze, czy będą czymś, co pokocham, czy może je znienawidzę.

Aqua Kiss była moim faworytem od samego początku. Zapach  frezji i sokrotki wydawał mi się być kuszący, tym bardziej, że lubię oba te gatunki. Nie mam zbyt wielu perfum o kwiatowych nutach - chyba nie do końca mi odpowiadają. Gdzieś z tyłu mojej głowy krążyła myśl, że z tymi może być podobnie.

Na szczęście pozytynwie się zaskoczyłam. Zapach jest świeży, rześki, kwiatowy i bardzio dziewczęcy. Przez swoją delikatność idealny na co dzień. Jak widzicie - zużyłam go już sporo - głównie dlatego, że stosuję go praktycznie codziennie i nie szczędzę, jeśli chodzi o ilość. Na skórze utrzymuje się może 3-3,5 godziny, na ubraniach jest wyczuwalny zdecydowanie dłużej. Nie pryskam nią włosów - ma w składzie alkohol. Chciecie bardziej szczegółową recenzję?



Nie spodziewałam się, że ten azjatycki kosmetyk tak bardzo przypadnie mi do gustu! Ma naprawdę długi skład (którego wyjaśnienie możecie znaleźć po kliknięciu w tytuł tego akapitu), obawialam się, że może niedostatecznie oczyszczać lub spowodować reakcję alergiczną. Na początku miałam z nim pewne problemy, ponieważ nie polubił się z moim filtrem z La Roche Posay.

Obecnie stosuję go wyłącznie w wieczornej pielęgnacji, do dwuetapowego oczyszczania skóry twarzy. Bardzo dokładnie oczyszcza, skóra aż piszczy od czystości, ale nie jest przy tym wysuszona, a to dla mnie bardzo ważne. Wystarczy jego niewielka ilość, aby dokładnie oczyścić twarz. Ma w sobie mikrogranulki, które są gładkie i nie ścierają skóry zbyt mocno - między innymi dlatego nadaje się do codziennego stosowania. Dobrze współpracuje z moją soniczną szczotką z Dermo Future. Na razie mam zapas kosmetyków do oczyszczania twarzy, ale myślę, że kiedyś do niego wrócę.




Nigdy nie myślałam, że kosmetyki mineralne mogą tak bardzo przypaść mi do gustu. W poście na ich temat pisałam Wam, że ciągle wydawało mi się, że nie są to kosmetyki dla mnie. Potrzebuję dość mocnego krycia - szczególnie na policzkach, gdzie mam najwięcej przebarwień potrądzikowych.

Ten korektor potrafi działać cuda - przy umiejętnym nakładaniu zakryje nawet większe zasinienia i czerwone plamki. Dodatkowo podczas jego stosownia wypryski giną znacznie szyciej - najprawdopodobniej glinka, którą ma w składzie delikatnie je podsusza, co przyspiesza proces gojenia. 

Odcień Blondie jest bardzo jasny, wręcz wpadający w kolor kości słoniowej. Idealnie sprawdzi się u bardzo bladych osób - u mnie lekko się odznacza, ale przyktyty warstwą podkłądu mineralnego ładnie się stapia i nie rzuca w oczy. Mam ochotę na wypróbowanie delikatnie ciemniejszego lub zielonego odcienia - może jeszcze trafią w moje ręce :)


Znacie któregoś z moich lipcowych ulubieńców? Może macie coś godnego polecenia?

Mam nadzieję, że za mną tęsknicie :P Pozdrawiam i do zobaczenia!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...