1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: SKIN79 | ANGRY CAT | HISTORIA O TYM, JAK ZMIENIŁAM SIĘ W KOTA PRZYNOSZĄC TYM SAMYM UKOJENIE MOJEJ SKÓRZE

poniedziałek, 6 czerwca 2016


SKIN79 | ANGRY CAT | HISTORIA O TYM, JAK ZMIENIŁAM SIĘ W KOTA PRZYNOSZĄC TYM SAMYM UKOJENIE MOJEJ SKÓRZE


Skin 79 Angry Cat Zły kot

Hej!

Czy Wy też przed wyjazdem lubicie kompleksowo zadbać o skórę twarzy, ciała i włosy? Ja zawsze staram się przed kilkudniowymi wycieczkami maksymalnie udoskonalić moją pielęgnację, żeby później nie martwić się skomplikowanymi zabiegami, bo - jak wiadomo - walizka ma ograniczoną przestrzeń i pakowanie 5 maseczek, 20 kremów i 8 żeli jest całkowicie pozbawione sensu :P 

Niedawno, w moje ciekawskie łapki, wpadły zwierzakowe maski do twarzy w płachcie od Skin79.  Pierwszą, jaką postanowiłam zużyć jest maska Angry Cat, czyli po polsku zły kot :P Czy oprócz idealnego dostosowania do mojego charakteru maska sprawdziła się na mojej lekko podrażnionej, trądzikowej skórze? Koniecznie przejdźcie dalej :)


Skin 79 Angry Cat Zły kot

Co producent pisze o tej masce?

SKIN79 Animal Mask - For Angry Cat
Innowacyjny design nowych masek w płacie zachęca do zabawy podczas
codziennej rutyny pielęgnacyjnej.
ZŁY KOT to maska silnie kojąca i nawilżająca.
Zawiera dużą dawkę wyciągu z aloesu i drzewa herbacianego. 
Idealne rozwiązanie dla osób borykających się z niedoskonałościami na twarzy,
błyskawicznie łagodzi podrażnienia.
Wyciąg z winogron spowalnia procesy starzenia.
Ekstrakt z kwiatu lotosu nawilża i przyspiesza gojenie.
Delikatny, zielono-kwiatowy zapach działa odprężająco.

Produkt wolny od parabenów, pochodnych formaldehydu i ftalanów
.
Ostatnio moja skóra jest w naprawdę dobrej kondycji. Od ostatniej wizyty u dermatologa miałam tylko 2 większe wysypy, a teraz na twarzy pojawiają się tylko pojedyncze wypryski.  Czasem, gdy chcę intensywniej złuszczyć naskórek używam retinoidów 3 dni pod rząd i powoduje to mniejsze lub większe podrażnienie mojej skóry. Teraz, kiedy świeci słońce ograniczam stosowanie mocno złuszczających substancji, żeby zmniejszyć ryzyko powstawania przebarwień lub utrwalenia tych po wypryskach.

Maska Angry Cat zapakowana jest w matowe, miętowe opakowanie. Grafika od razu przyciągnęła moją uwagę - na pewno zerknęłabym na nią, gdyby znalazła się na sklepowej półce. Na odwrocie możemy znaleźć instrukcję zarówno po koreańsku (stąd pochodzą produkty Skin79), jak i angielsku. Polski dystrybutor dokleja naklejkę z krótkim opisem działania maski, więc każdy jest w stanie stwierdzić, czy dana maska sprawdzi się w jego przypadku.

W jaki sposób producent zaleca zastosować maskę? Wszystko opisane jest w trzech prostych krokach:
  1.  Myjemy buzię i używamy toniku.
  2.  Nakładamy na twarz maskę i dopasowujemy ją do kształtu naszej twarzy.
  3.  Po 10-20 minutach ściągamy tkaninę z twarzy, a resztki żelu wmasowujemy w skórę twarzy, szyi i opcjonalnie dekoltu.

Nic bardziej prostszego, prawda? 

Zły kot to maska w płachcie, która wykazuje działanie kojące, nawilżające i wygładzające. Jak sprawdziła się u mnie? Skóra po jej zastosowaniu rzeczywiście była bardziej wygładzona, zaczerwienienia lekko zbladły, przez co koloryt wydawał się być wyrównany. Maska nawilżyła moją skórę i ukoiła ją - na początku obawiałam się pieczenia w okolicach policzków - tam gdzie skóra była najbardziej zaczerwieniona, ale nic podobnego nie miało miejsca. 

Maskę trzymałam  na twarzy 20 minut i przez ten czas nie odczuwałam żadnego dyskomfortu. Maska dobrze przylegała do twarzy i łatwo było ją dopasować, nie miałam więc problem z jej zsuwaniem się i mogłam oddać się ulubionym czynnościom - wtedy wybrałam czytanie.

Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że maski w płachcie działają na moją skórę lepiej, niż te tradycyjne - szczególnie jeśli szukam właściwości kojących i nawilżających. Maska Skin79 nie była wyjątkiem i na pewno do niej wrócę - będzie szczególnie przydatna przed większymi wyjściami.

Skin 79 Angry Cat Zły kot


SKŁAD:

Woda
Glikol butylenowy - substancja nawilżająca
Ekstrakt z liści aloesu - nawilżacz, ma działanie antybakteryjne i łagodzące, polecany jest w pielęgnacji wszystkich typów cery, także tych trądzikowych, bo pomaga w zwalczaniu przebarwień. Potrafi też przyspieszyć proces gojenia się wyprysków.
Ekstrakt z drzewa herbacianego - wykazuje silne działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, polecany w pielęgnacji cer trądzikowych. Nie należy jednak przesadzać z ilością i częstotliwością jego stosowania - stosowany zbyt często lub w czystej postaci może wysuszać.
Ekstrakt z nasion winogrona - wykazuje działanie antyoksydacyjne, hamuje procesy starzenia się skóry, niweluje działanie stresu oksydacyjnego. 
Ekstrakt z kwiatu lotosu -  obfituje w przeciwutleniacze, ma silne działanie nawilżające. Uelastycznia skórę. Przywraca równowagę skórze tłustej i zanieczyszczonej.
Ekstrakt z nasion jojoba - skuteczny w leczeniu dermatoz.
Trehaloza - konserwant.
Betaina - substancja hydrofilowa o silnym działaniu nawilżającym.
Alantoina - łagodzi podrażnienia, działa regenerująco, przyspiesza procesy gojenia.
Ekstrakt z kwiatów krokosza barwierskiego - ma działanie przeciwzmarszczkowe, napinające. należy z nim uważać przy cerze trądzikowej, bo może przyczynić się do zaczopowania ujść mieszków włosowych i powstawania nowych wyprysków. 

Dalej mamy konserwanty, zapach itp.

Skin 79 Angry Cat Zły kot

Podobają Wam się maski Skin79? Lubicie maski w płachcie? Co sądzicie o składzie tego kosmetyku? Czy Wy też przed wyjazdami intensywniej dbacie o swoją skórę?

Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone