1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: PODSUMOWANIE MAJA NA INSTAGRAMIE | CISZA...

wtorek, 14 czerwca 2016


PODSUMOWANIE MAJA NA INSTAGRAMIE | CISZA...



Hej!

Dawno nie było na blogu podsumowania moich Instagramowych zdjęć. Może dlatego, że mój IG umiera śmiercią tragiczną poprzez zapomnienie - zdecydowanie powinnam częściej go odkurzać :P Jeśli macie ochotę na luźny post do kawki z dosłownie paroma zdjęciami (te tutaj możecie policzyć na palcach dwóch rąk) - zapraszam - będzie monotematycznie, co nie oznacza, że nieciekawie :) Chodźcie!



Maj rozpoczęłam kilkoma recenzjami. Pierwszą z nich była moja opinia na temat pomarańczowego kremu BB od Skin79. Produkt bardzo przypadł mi go dustu i używam go, kiedy nie chcę aplikować na twarz podkładu. Kremu BB wcale nie czuję na buzi i jest to jedna z właściwości kosmetyku, które najbardziej cenię. Mam jeszcze kilka ciekawych produktów tej marki - na pewno jeden z nich pojawi się na blogu jeszcze w tym miesiącu :D

Kolejnymi kosmetykami, które testowałam i które nadal goszczą na mojej kosmetycznej półce są produkty do włosów marki Petal Fresh. Bardzo je lubię i na pewno przetestują kolejne wersje - ciekawi mnie ta z wyciągiem z drzewa herbacianego. Mają świetne składy, naturalne, więc nie każdemu będą odpowiadać, ale z tego co widziałam na innych blogach - wiele z Was je używało i również je poleca :)
 

W maju mogliście również wygrać zestaw kosmetyków Annabelle Minerals, które ja uwielbiam. Zwyciężczyni na pewno będzie zadowolona z całego zestawu - chociaż ja cicho wzdycham do ich róży - na szczęście mam w swojej kosmetyczce dwa odcienie :D Rozdanie niedawno się zakończyło, a już mam w planach kolejne - obserwujcie bacznie mojego bloga - na pewno się nie zawiedziecie!

Nie mogło też zabraknąć wpisu o wielkiej promocji w Rossmannie. Jestem pewna, że większość kobiet w Polsce o niej usłyszała - nawet jeśli z niej nie skorzystały musiała im się obić o uszy - nie dość, że było o niej głośno w sieci, to jeszcze Rossmann zafundował nam reklamy, w których wystąpiły znane blogerki :) Sama myślałam, że kupiłam tego znacznie mniej, ale tym razem nie szalałam i kupowałam kosmetyki z listy. Na dowolność pozwoliłam sobie tylko w przypadku produktów do ust, ale i tak nie znalazłam w szafach nic ciekawego :C


Przełomowym momentem minionego i obecnego roku jest... MATURA (pisana po raz trzeci :P). Tym razem siedziałam z nosem w książkach i potulnie wchłaniałam całą wiedzę. Polubiłam rozwiązywanie zadań i zaprzyjaźniłam się z podręcznikami. Jestem dobrej myśli, ale Centralna Komisja Egzaminacyjna chce mnie długo trzymać w niepewności - wyniki będą do odebrania dopiero 5 lipca - to jeszcze szmat czasu, a ja już nie mogę się doczekać. Medycyno - czekaj na mnie :D

W drugiej połowie miesiąca miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu dotyczącym manicure hybrydowego. Marka Indigo zaprosiła blogerki, które były obecne na ich warsztatach na Meet Beauty na darmowe doszkalanie, więc szkoda było nie skorzystać. Dzięki tym kilku godzinom nauczyłam się tego, że na maniucre lepiej przeznaczyć kilkanaście minut więcej - zrobić to dokładniej, aby później dłużej cieszyć się pięknymi paznokciami. Na pazurkach wylądował bodajże Baby Blue - piękny odcień, ale sama na pewno go nie kupię, bo dobrze kryje dopiero  przy 3 warstwie :C


Z okazji szkolenia miałam okazję pobyć u Mateusza aż 5 dni, co jest niemałym sukcesem :P Na co dzień nie mogę wyrwać się z domu, więc tak długo czas wolny to dla mnie niezły rarytas. Leniwe poranki spędzaliśmy w ogródku, natomiast wieczorami wybieraliśmy się na rowerowe wycieczki. uwielbiam jazdę po lesie - kto ma podobnie - ręka do góry :) Na zdjęciu widzicie baby ananasa, który urzekł mnie swoim rozmiarem - za tym owocem nie przepadam, ale ten wyglądał tak słodko, że może mogłabym go zjeść :P

Ostatnim już, ósmym zdjęciem jest to zrobione w lustrze. Bardzo spodobała mi się taka forma przekazu, dlatego wykorzystałam ten sposób przy tworzeniu nagłówka tego posta. Na fotografii możecie zobaczyć krem, którego bardzo się obawiałam - wydawało mi się, że tak bogaty skład nie będzie pasował mojej trądzikowej skórze. Teraz, po kilku tygodniach stosowania mogę szczerze powiedzieć, że jest to mój ulubieniec - i wcale nie dlatego, że dostałam go od marki. Polny Warkocz - mazidło konopne to krem o bogatej konsystencji, który w  przypadku mojej trądzikowej skóry (stosowany średnio 3 razy w tygodniu) pozwala na jej dobre nawilżenie i natłuszczenie - bez wzmożonej produkcji sebum, kaszki na czole czy większej liczby wyprysków. Niedługo pojawi się o nim osobny post. Jesteście ciekawi?

A Wam jak minął maj? Tak szybko jak mi, czy może bardzo się dłużył? Często odświeżacie swoje IG? Podawajcie nazwy, na pewno Was odwiedzę :)

Pozdrawiam :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone