1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: PROMOCJA ROSSMANN KWIECIEŃ 2016 | CO WARTO KUPIĆ? | CZĘŚĆ 1 - TWARZ

wtorek, 19 kwietnia 2016


PROMOCJA ROSSMANN KWIECIEŃ 2016 | CO WARTO KUPIĆ? | CZĘŚĆ 1 - TWARZ



Hej!

Pytałam Was na Facebooku czy chcielibyście zobaczyć, jakie kosmetyki są, według mnie, godne polecenia i kupienia na najbliższej promocji w Rossmannie, która rozpoczyna się już w środę (czyli jutro :P). Przygotowałam dość duże zestawienie tego, co u mnie się sprawdziło + 2 nowości, których jeszcze nie miałam. Mam nadzieję, że pomogę Wam się na coś zdecydować, albo wręcz przeciwnie - po przeczytaniu krótkiego opisu zrezygnujecie z kosmetyku i zaoszczędzicie kilka groszy :D

Jeśli jesteście ciekawi, jakie produkty do twarzy polecam - przejdźcie do dalszej części posta :)



PODKŁADY:
  • Loreal True Match - mój faworyt i podkład numer jeden, Jestem mu wierna od lat, ponieważ jest to jeden z niewielu podkładów drogeryjnych, który jest na tyle jasny, abym mogła go używać.  Ma satynowo-matowe wykończenie i zawiera mikroskopijne drobinki, które mają rozświetlać naszą twarz - na szczęście nie są widoczne na twarzy. Niestety ma tendencję do podkreślania suchych skórek, ale jestem mu w stanie to wybaczyć. Na mojej mieszanej skórze dobrze się trzyma. Ma dobre krycie, ale raczej nie da się nim zrobić maski na twarzy, a na większe niedoskonałości będzie trzeba nałożyć korektor.
PUDRY: 
  • Rimmel Lasting Finish - puder, który mam aktualnie w swojej kosmetyczce. Ma fajne, funkcjonalne opakowanie z lusterkiem i dość dużą pojemność. Jest wydajny. Nie daje efektu płaskiego matu, więc nie bardzo sprawdzi się w przypadku cery tłustej. Jest lekko kryjący i można nakładać go na mokro.
  • Rimmel Stay Matte -  jeden z najbardziej sławnych pudrów blogosfery. Jest tani i dobrze matuje, ma ładne, jasne kolory. Moją skórę matowi na naprawdę dość długo okres czasu. Minusem jest niezbyt trwałe opakowanie, które ni nadaje się do torebki - puder potrafi się otworzyć ;/
  • Loreal True Match - Jeden z moich pierwszych pudrów, jest dużo droższy od poprzedników (mniej więcej 2 razy), ale miło go wspominam. Jego opakowanie ma podobną budowę do pudru Lasting Finish - tu również mamy oddzielna kasetkę na gąbeczkę i lusterko. Daje ładny efekt na buzi, dobrze matuje, jest idealny do poprawek w ciągu dnia.


KOREKTORY:
  • Maybelline Affinitone - jest to korektor dla osób, które szukają średniego krycia. Ma ładne kolory i kremowe wykończenie. Raczej nie wchodzi w załamania czy zmarszczki, ale trzeba pamiętać, aby nie przesadzić z jego ilością. Nie zakryje dużych sińców pod oczami, ale dobrze sprawdza się u osób potrzebujących mniejszego krycia.
  • Loreal Lumi Magique - korektor typowo rozświetlający, idealny pod oczy dla osób, które mają niewielkie problemy z cieniami 9nie oznacza to, że korektor nie kryje - moim zdaniem ma lekkie krycie w stronę średniego). Ładnie rozświetla i wyrównuje koloryt, dobrze stapia się ze skórą.  Niestety, jak większość korektorów w pisaku, nie jest zbyt wydajny. 
  • Loreal True Match - mój ulubiony drogeryjny korektor. Idealnie sprawdza się przy zakrywaniu sińców, ponieważ jego najjaśniejszy odcień ma dużo żółtego pigmentu. Dobrze kryje i jest wydajny. Nie wysusza okolicy pod oczami i nie wchodzi w załamania. Warto go przetestować.

BAZY POD MAKIJAŻ:
  • Rimmel Lasting Finish Primer - to jeden z dwóch kosmetyków, których jeszcze nie miałam w swojej kolekcji. Nie mam w kosmetyczce żadnej bazy pod podkład, a wiem, że ta nie jest aż tak silikonowa w odczuciu jak te tradycyjne. Nie będę jej używała na co dzień, tylko  na jakieś większe wyjścia - myślę, że w takiej kwestii da radę.
ROZŚWIETLACZE:
  • Wibo Diamond Illuminator - jeden z najpiękniejszych i najtańszych rozświetlaczy, porównywany do Marry Lou Manizer :D Ma go moja mama, więc miałam okazję go używać i daje bardzo ładny efekt na skórze. Nie jest ani za ciemny, ani za jasny. Nie wpada ani w różowe ani w żółte tony - powiedziałabym, że to kolor szampański. Dobrze trzyma się na skórze i nie ma w sobie drobinek.
  • Lovely Gold Highlighter - to z kolei rozświetlacz, który znalazł się w mojej kosmetyczce. pod względem konsystencji i jakości jest bardzo zbliżony do brata z sąsiedniej marki, natomiast ma zupełnie inny kolor - jest złoty. W Rossmannie dostępna jest jeszcze wersja chłodniejsza, która wpada delikatnie w srebro. 
BRONZERY / PRODUKTY DO KONTUROWANIA:
  •  Loreal Infallible Sculpt - to duo do konturowania twarzy od Loreal to coś, co zapragnęłam mieć od momentu, w którym pierwszy raz zobaczyłam ten kosmetyk. Podobno ma ciekawą - pudrowo-podkładową konsystencję, której jestem chyba najbardziej ciekawa. Najjaśniejsza wersja ma ładny, chłodny bronzer, którego brakuje mi w mojej kolekcji. Będę na nią polować jutro z samego rana :P
RÓŻE:
  • Bourjois Blush - przepiękny, kultowy róż. Mam odcień 34 Rose D'or i to właśnie ten konkretny chciałam Wam polecić.  Jest wypiekany, ma perfumowany, dość intensywny zapach, co nie każdemu będzie odpowiadać. Jest różowy, ale odbija światło na złoto, co daje wielowymiarowy efekt. Do tego jest tak wydajny, że chyba nie sposób go zużyć przez 5 lat :P
  • Maybelline Dream Touch Blush - to jedyny kremowy róż, jaki posiadam. Używam go najczęściej latem, bo mogę go przypudrować i lepiej się wtedy trzyma. Daje delikatny efekt, chociaż można go stopniować dodając kolejne warstwy. 
To już wszystkie kosmetyki do twarzy, które są moim zdaniem godne polecenia. Znacie któreś z nich? Lubicie? Co planujecie kupić na promocji?
Pozdrawiam :3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...