1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: WARSZAWSKIE ZAKUPY | Teraz mam szlaban - naprawdę :D

wtorek, 22 marca 2016


WARSZAWSKIE ZAKUPY | Teraz mam szlaban - naprawdę :D


To nie brudne paznokcie, to zniszczenia po Semilacach :C Jednak hybrydy NeoNail lepiej się u mnie sprawdzają :C

Hej!

Tak tak, wiem... Obiecywałam sobie, że nie kupię już nic na zapas :P Jadąc do Bydgoszczy i Warszawy miałam w planach tylko zakup lakierów hybrydowych i akcesoriów to tego manicure, ale wiecie jak to jest - promocje kuszą :D Jeśli jesteście ciekawi, co ciekawego udało mi się kupić - zapraszam do czytania!

Na początek zakupy paznokciowe. W Rossmannie znalazłam sondę do ozdabiania paznokci za niecałe 9 złotych. Ostatnia sztuka leżała sama w szafie Wibo i szkoda było jej nie wziąć :P Jeszcze nie miałam okazji jej testować, ale myślę, że może fajnie sprawdzić się przy wykonywaniu kropeczek albo niezbyt skomplikowanych zdobień na pazurach.

W prawym górnym rogu możecie zobaczyć 2 efekty syrenki - kupione na stoisku NeoNail. Wybrałam zielony i niebiesko-fioletowy. Jak na razie używałam tylko drugiego rodzaju, ale na paznokciach prezentuje się naprawdę fajnie :D Mamie tak się spodobało, że pewnie na dwóch rodzajach się nie skończy. Pyłek kosztował 7 zł za sztukę. Na środku widać (a właściwie nie za bardzo) wzornik.

Klipsy do ściągania hybryd dorwałam w Hebe za 11 złotych - to nawet taniej niż w internecie - tu za 10 sztuk płacimy 22 zł, a cena regularna w drogeriach internetowych krąży w granicach 30 zł.

Najdroższymi z tej paczki okazały się oczywiście lakiery :D Po Semilacu (którego użyłam raz :C) zaczęły mi pękać i łamać się paznokcie, więc stwierdziłam, że nie będę inwestować w ich hybrydy. Na moich paznokciach zdecydowanie lepiej trzymają się te z NeoNail. Nie powodują zniszczeń, nie odpryskują, dobrze się trzymają. Miałam kupić dwa kolory, ale ostatecznie wybrałam jeszcze trzeci.

W mojej kolekcji brakowało koloru nude - Natural Beauty - wzięłam więc bardzo jasny, różowo-beżowy kolor, który jest w pełni kryjący. Drugim, również klasycznym lakierem jest krwista czerwień - Sexy Red. Trzeci lakier to podobno hit - jest to odcień odpowiadający kolorowi roku zaproponowanemu przez Pantone. Acapulco, bo o nim mowa to przepiękny, mleczny błękit z domieszką liliowego koloru. Lubię niebieskie paznokcie, więc nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Każdy z lakierów kosztował 27,90 zł, a ich pojemność to 6 mililitrów. 



Na Facebooku wspominałam Wam, że niestety dzień kobiet musiałam świętować sama - Mateusz pracował, a ja nie miałam jak do niego pojechać. Muszę jednak przyznać, że chociaż wiedziałam, co dostanę, to byłam w szoku :D Co prawda dołożyłam się trochę do tego upominku, bo Dzień Kobiet to nie urodziny, ale jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. Mogę skreślić  z mojej whislisty jedną pozycję :D

Standardowo mogłam wybrać sobie zestaw próbek, zdecydowałam się więc na róż z Sephory i perfumy - Liu Jo i Happy Moments od Tous. Wszystko było zapakowane w opakowanie prezentowe a w środku czekał na mnie zabawny liścik.


Główną sprawczynią całego zamieszania jest paletka Too Faced Chocolate Bon Bons. Odkąd zobaczyłam jej zdjęcie w zapowiedziach wiedziałam, że może być między nami miłość :D Zastanawiałam się nad tradycyjną, pierwszą wersją, ale wiele osób odradzało mi ją ze względu na gorszą formułę cieni. Już jej używałam i rzeczywiście jest fantastyczna! :D Może nawet uda mi się wykonać dla Was jakiś makijaż - najpierw muszę jednak się podszkolić, bo uważam, że mój level jest zbyt niski na publiczne pokazywanie efektów pracy :P


Do Tigera poszłam tylko po mini pianki do kawy (8 zł), ale na półce znalazłam też gąbkę konjac. Słyszałam o nich wiele dobrego i postanowiłam wziąć jedną sztukę na próbę :D Nie była zbyt droga - kosztowała 10 złotych.


W Super Pharm zdecydowałam się na różany tonik do twarzy z Evree, o którym wiele już czytałam i mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi. O żelu z Avene - Cleanace też krąży wiele pozytywnych opinii, więc wzięłam mniejszą, 200 mililitrową wersję. Oba kosmetyki udało mi się kupić na promocji -35%. Za tonik zapłaciłam około 13 złotych, a za żel 22.


Podczas dni Lifestyle w Super Pharmie Mateusz poświęcił się i pojechał kupić mi mój ulubiony krem Effaclar Duo [+] (w końcu udało mi się namówić go też na egzemplarz dla niego) i filtr przeciwsłoneczny Anthelios XL Żel - krem suchy w dotyku. Niestety wersja, którą mam obecnie, czyli w formie fluidu nie była dostępna, więc zdecydowałam się na ten. Za duet Mateusz zapłacił 62 złotych.


Ostatnim już zakupem był zestaw próbek kremów BB od Skin79. Firma znów uraczyła nas promocją, gdzie trzy7 mililitrowe opakowania zostały przecenione z 90 na 35 złotych. Przesyłka kosztowała 10 złotych. Dodatkowo dostałam kilka gratisów, które na pewno przetestuję :)


Któraś z rzeczy Wam się spodobała? Też macie tak, ze nie planujecie zakupów a potem "jakoś to samo tak wychodzi"? :P

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone