1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: PODSUMOWANIE LUTEGO | MIX ZDJĘĆ | PEPE | PREZENTY | SELFIACZE + WYNIKI ROZDANIA!

czwartek, 3 marca 2016


PODSUMOWANIE LUTEGO | MIX ZDJĘĆ | PEPE | PREZENTY | SELFIACZE + WYNIKI ROZDANIA!



Hej!

Na początek chciałam się pochwalić - od poniedziałku ćwiczę :P Minusem tego wydarzenia jest niestety fakt, że mam zakwasy i chodzę, jakby moje nogi były oddzielone od ciała. Dowiedziałam się, że w maju idę na wesele, więc trzeba się jakoś zaprezentować :P 

Dzisiaj chciałam Wam podsumować lutowe zdjęcia pochodzące z mojego Instagrama. Będzie krótko, szybko i na temat, bo ja wracam do arkuszy - matura coraz bliżej, a zakres materiału jakby w ogóle się nie zmniejszał ;__; Na koniec przedstawię Wam zwycięzcę (lub zwyciężczynię) rozdania, które zakończyło się 1 marca. Jeśli jesteście ciekawi, czy to właśnie Wy wygraliście, lub chcecie obejrzeć zdjęcia - zapraszam dalej ;)


Pepe. Nadal bardzo mi go szkoda. Zaginął niespodziewanie, na pewno już nie wróci. Może się powtórzę, ale powiem, że jest mi bardzo smutno. Był ze mną mocno związany - czasem nie odstępował mnie na krok i chodził za mną nawet do łazienki - bo przecież robienie makijażu trwa długo, a on tęskni ;) Ech... Jak patrzę na te zdjęcia, to aż serce mi się kraje - 5 miesięcy dbałam o tą krówkę, a ona z dnia na dzień zniknęła z mojego życia... Dla niektórych pewnie to dziwne, że tak płaczę za kotem, ale zwierzęta pełnią w moim życiu bardzo ważną rolę.

Od niedawna przekonuję się do ust w kolorach nude. Zawsze wydawało mi się, że brąz mnie wypłukuje z wyrazu i wyglądam jakbym nie miała ust :P Może to wszystko dlatego, że odkąd się maluję wybierałam raczej mocne kolory szminek czy błyszczyków. A Wy, co sądzicie? Jak wyglądam? :P

Bliźniaki dwujajowe - Pepe i Pipi.

Znów nude na ustach.
PS Nie wiem dlaczego na zdjęciach zazwyczaj nie mam brwi... W rzeczywistości są dość mocno i ciemno pomalowane :O


Panią Jeziora Sapkowskiego męczyłam od grudnia. Była bardzo ciekawa, ale nie chciałam rozstawać się z uniwersum Wiedźmina. Ostatecznie w lutym ją skończyłam i zabrałam się za ostatnią istniejącą część.

Moja walentynka, którą dostał Mateusz. Znalazła ją moja mama, a napis tak mi się spodobał, że nie mogłam jej nie kupić :P Mojemu mężczyźnie też się podobała :D

Rzadko maluję oczy, a tak mocno (jak na mnie :P) prawie w ogóle. A co Wy sądzicie o takim make-upie? Wolicie jak mam pomalowane usta, czy oczy?

Paczka od Loreala bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się tak miłych słów na temat mojej osoby i bloga, którego prowadzę. Ta kartka spodobała mi się bardziej niż tusze, chociaż te cenię i stosuję w codziennym makijażu :P

Kawę pijam niezbyt często (chociaż w tym tygodniu serwuję ja sobie codziennie, tydzień szczęścia :P), ponieważ mam problemy z przyswajalnością magnezu spowodowaną niedomykalnością zastawki. A jak wiadomo - kawa magnez wypłukuje i wtedy moja suplementacja na nic się nie zdaje. Jeśli jednak miałabym wybrać ulubioną kawę - postawiłabym na karmelową Douwe Egberts.

W końcu udało mi się kupić idealna koszulę w kratkę. Chyba przyznacie mi rację, że do mnie pasuje? :P

Czy ja na początku posta wspomniałam o braniu się za siebie, ćwiczeniach i w ogóle "wzięciu się za siebie"? Zapomnijcie o tym. Czekolada nie pyta, czekolada rozumie :D

Nowe hybrydy - tym razem postanowiłam wypróbować Semilac - może i uczula, ale jak na razie nic się mi nie stało. Na pewno będę stosować go na przemian z innymi lakierami hybrydowymi, chociaż ja i tak pomiędzy kolejnymi aplikacjami robię sobie 1,5-2 tygodniową przerwę regeneracyjną. Kolorek to Night in Venice. Granat z zielonymi, fioletowymi i niebieskimi drobinkami. 
A teraz czas na wyniki rozdania. Na początku chciałam zaznaczyć, że kilka osób nie spełniło wymaganego warunku. Poza byciem obserwatorem (publicznym) mojego bloga należało udostępnić informację o rozdaniu. Kilka osób tego nie zrobiło i nie mogłam brać ich odpowiedzi pod uwagę. Wybór był trudny, bo przysłaliście mi świetne odpowiedzi. Nad wyborem myślałam kilka dni i odpowiedź, która wygrała jest tą, którą zastosowałabym w moim przypadku. 

Zwycięzcą rozdania jest klaudiaw41

Uważam, że kosmetykiem, który jest absolutnie niezbędny na walentynkowej randce jest tusz do rzęs. Ktoś kiedyś powiedział bardzo mądre słowa, że to właśnie w oczach naszej drugiej połówki powinniśmy się zakochać, bo tylko one pozostaną na zawsze takie same. Warto więc w to święto zakochanych podkreślić swoje oczy i sprawić, że nasz ukochany nie będzie mógł spuścić z nich wzroku i po prostu zatonie w naszym oszałamiającym spojrzeniu.

Gratuluję i już do Ciebie piszę :)

A Wy, co myślicie o lutowych zdjęciach? Które spodobałoby Wam się najbardziej?

Pozdrawiam :3 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...