1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: marca 2016

środa, 30 marca 2016


MAX FACTOR | CLUMP DEFY | Maksymalne podkręcenie i pogrubienie?



 Hej!

Dawno nie pokazywałam Wam nic z kolorówki, dzisiaj przyszedł więc czas na recenzję tuszu do rzęs, którego aktualnie używam. Niejedna z Was (raczej powinnam napisać nas :P) narzeka na swoje rzęsy. Najczęstszymi przyczynami naszej rozpaczy jest ich długość, gęstość oraz stopień podkręcenia. 

Kiedy stosowałam sera do rzęs na swoje nie mogłam narzekać. Obecnie wróciły do swojej pierwotnej postaci i niestety muszę się mocno nakombinować, żeby makijaż oka wyglądał "jako tako" ;/ Jeśli jesteście ciekawi, czy tusz Max Factor Clump Defy spełnił moje oczekiwania - zapraszam Was do dalszej części posta.

poniedziałek, 28 marca 2016


YANKEE CANDLE | JELLY BEAN | Coś dla fanów Harrego pottera - fasolki wszystkich smaków?



Hej!

Tak porwały mnie świąteczne przygotowania, że nie zdążyłam złożyć wielkanocnych życzeń nikomu, oprócz kilku osób na snapie :P Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę niedyspozycję i nie obrazicie się za ten mały nietakt. Dzisiaj zapraszam na krótki i przyjemny post, w przerwie na lanie wody - wierzę, że pogoda dopisuje i każdy wybierze się dzisiaj na świąteczny spacer :D

Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat wielkanocnej limitki Yankee Candle, która jest zarazem moją drugą świecą tej marki - zapraszam dalej :)

czwartek, 24 marca 2016


GLY SKIN CARE | GLY MIST | TONIK DO TWARZY | Cytryna zadziałała?



Cześć!

Ile blogerek starało się wklepać Wam do głowy, że tonizowanie to ważna część pielęgnacji - zarówno tej porannej jak i wieczornej? Ja zrewolucjonizuję te poglądy! Aaa może jednak nie... :P Jak reszta dziewczyn uważam, że toniki są nam w życiu potrzebne - głównie dlatego, że po myciu twarzy przywracają naszej skórze naturalne, lekko kwaśne pH, przez co jest jej zdecydowanie łatwiej odnowić barierę obronną, chroniącą nas przed drobnoustrojami i zanieczyszczeniami. A chroniona skóra, to skóra szczęśliwa - pamiętajcie o tym!

Dzisiaj postanowiłam napisać recenzję toniku Gly Mist od GlySkinCare - pochodzącego z tej samej serii, co emulsja z kwasem glikolowym, o której mogliście przeczytać już na blogu. Jeśli jesteście ciekawi, co mam do powiedzenia na jego temat - zapraszam! :)

wtorek, 22 marca 2016


WARSZAWSKIE ZAKUPY | Teraz mam szlaban - naprawdę :D


To nie brudne paznokcie, to zniszczenia po Semilacach :C Jednak hybrydy NeoNail lepiej się u mnie sprawdzają :C

Hej!

Tak tak, wiem... Obiecywałam sobie, że nie kupię już nic na zapas :P Jadąc do Bydgoszczy i Warszawy miałam w planach tylko zakup lakierów hybrydowych i akcesoriów to tego manicure, ale wiecie jak to jest - promocje kuszą :D Jeśli jesteście ciekawi, co ciekawego udało mi się kupić - zapraszam do czytania!

Na początek zakupy paznokciowe. W Rossmannie znalazłam sondę do ozdabiania paznokci za niecałe 9 złotych. Ostatnia sztuka leżała sama w szafie Wibo i szkoda było jej nie wziąć :P Jeszcze nie miałam okazji jej testować, ale myślę, że może fajnie sprawdzić się przy wykonywaniu kropeczek albo niezbyt skomplikowanych zdobień na pazurach.

W prawym górnym rogu możecie zobaczyć 2 efekty syrenki - kupione na stoisku NeoNail. Wybrałam zielony i niebiesko-fioletowy. Jak na razie używałam tylko drugiego rodzaju, ale na paznokciach prezentuje się naprawdę fajnie :D Mamie tak się spodobało, że pewnie na dwóch rodzajach się nie skończy. Pyłek kosztował 7 zł za sztukę. Na środku widać (a właściwie nie za bardzo) wzornik.

Klipsy do ściągania hybryd dorwałam w Hebe za 11 złotych - to nawet taniej niż w internecie - tu za 10 sztuk płacimy 22 zł, a cena regularna w drogeriach internetowych krąży w granicach 30 zł.

Najdroższymi z tej paczki okazały się oczywiście lakiery :D Po Semilacu (którego użyłam raz :C) zaczęły mi pękać i łamać się paznokcie, więc stwierdziłam, że nie będę inwestować w ich hybrydy. Na moich paznokciach zdecydowanie lepiej trzymają się te z NeoNail. Nie powodują zniszczeń, nie odpryskują, dobrze się trzymają. Miałam kupić dwa kolory, ale ostatecznie wybrałam jeszcze trzeci.

W mojej kolekcji brakowało koloru nude - Natural Beauty - wzięłam więc bardzo jasny, różowo-beżowy kolor, który jest w pełni kryjący. Drugim, również klasycznym lakierem jest krwista czerwień - Sexy Red. Trzeci lakier to podobno hit - jest to odcień odpowiadający kolorowi roku zaproponowanemu przez Pantone. Acapulco, bo o nim mowa to przepiękny, mleczny błękit z domieszką liliowego koloru. Lubię niebieskie paznokcie, więc nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Każdy z lakierów kosztował 27,90 zł, a ich pojemność to 6 mililitrów. 

niedziela, 20 marca 2016


YANKEE CANDLE | ILLUMA LID | #1 Jak wspomóc palenie świecy?



Hej!

W tym tygodniu udało mi się opublikować wszystkie zaplanowane posty! WOW! :D Co prawda musiałam się sprężyć i dodawać je codziennie, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - odpoczęłam trochę od grania, a więcej czasu poświęciłam na dopieszczenie bloga i Was - ostatnio pisałam naprawdę wiele komentarzy i mam nadzieję, że mnie u siebie zauważyliście :P

Obiecałam, że w tym tygodniu recenzje wosków już się nie pojawią, więc mam dla Was coś innego, ale pozostającego w temacie świec Yankee Candle. Taka świeca to drogi wydatek - sama zastanawiałam się nad nią bardzo długo i zamówiłam pierwszą po wielu miesiącach zastanawiania się, czy naprawdę warto.

sobota, 19 marca 2016


TRĄDZIK AKTUALIZACJA | Zmiany po 2,5 miesiąca nowego systemu lecznia podobnymi produktami



Hej

Pamiętacie jak w grudniu opowiadałam Wam o tym, jak zmieniła się moja twarz w 4 najgorszych miesiącach walki z trądzikiem? Listopad był miesiącem największego wysypu i wtedy miałam wszystkiego naprawdę dość - skóra piekła, była napięta, bo pod nią znajdowało się mnóstwo podskórnych nacieków. Dodatkowo wypryski często same pękały - nawet przy delikatnym myciu twarz. A kiedy coś na twarzy pęka - szybko robią się z tego bardzo czerwone przebarwienia i blizny. Jesteście ciekawi, co zmieniłam w swojej pielęgnacji, że po tak krótkim czasie stan mojej skóry dość mocno się poprawił? Zapraszam :)


piątek, 18 marca 2016


YANKEE CANDLE | VANILLA



Hej!

Obiecuję, że to już ostatni post w tym tygodniu jeśli chodzi o woski! Chcę się uporać z napisaniem recenzji najnowszej kolekcji Pure Essence, ponieważ Yankee Candle ma w planach wprowadzenie nowej, letniej edycji. Nie mogę się już doczekać, a chciałabym powoli wypalać zapasy, zapraszam Was więc do przeczytania mojej opinii na temat ostatniego już z trójki nowych zapachów - Vanilla.

czwartek, 17 marca 2016


YANKEE CANDLE | WHITE TEA | Jeden z najpiękniejszych, oczyszczających zapachów



Hej!

Wiem, że ten post miał pojawić się prawie tydzień temu, ale miałam dość niespodziewany wyjazd i nie zdążyłam przygotować postów na zapas :C Na szczęście udało mi się wrzucić zdjęcia i po 3 dniach intensywnych przeżyć postanowiłam na dłuższą chwilkę zasiąść do bloga.

Kontynuując zamysł napisania serii postów o woskach z najnowszej kolekcji Yankee Candle - Pure Essence postanowiłam przedstawić Wam dziś mojego ulubieńca z całej trójki. Za chwilę będziecie mogli przeczytać kilka słów o wosku White Tea. Zapraszam!


piątek, 11 marca 2016


YANKEE CANDLE | VERBENA | Boskie ziele?



Hej!

Dzisiaj zaczynamy weekend z najnowszą kolekcją Yankee Candle - Pure Essence. Na pierwszy ogień poszła u mnie werbena, która bardzo dobrze kojarzy mi się z zajęciami terenowymi z botaniki. Ciepło wspominam jej delikatnie cytrynowy zapach dzięki któremu łatwo było określić, że to właśnie o nią chodzi :) Czy naturalny aromat został dokładnie odtworzony? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć - zapraszam do dalszej części posta :)

środa, 9 marca 2016


WRÓŻĘ Z PUSTYCH PUDEŁEK | PROJEKT DENKO | LUTY 2016


Hej!

Jak minął Wam Dzień Kobiet? Ja byłam na wizycie u dermatologa a wieczorem plotkowałam z mamą, babcią i sąsiadką :P Z Mateuszem niestety spotkać się nie mogliśmy, ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się zagospodarować kilka dni na wyjazd do Warszawy :)

Dziś chciałam Wam pokazać produkty, które zużyłam w lutym. Z niektórymi pomogła mi mama - głownie tymi do ciała i włosów :P Wybaczcie mi też jakość dwóch ostatnich zdjęć - na miniaturce wyglądały na ostre a po zgraniu na komputer już tak różowo nie było. Starałam się jak mogłam, żeby je poprawić, ale nie jestem do końca zadowolona z efektów. Niestey pudełka po kosmetykach wylądowały w koszu i nie miałam okazji poprawić tych ujęć.

Jesteście ciekawi, co namiętnie zużywałam  w lutym? Zapraszam ;)

niedziela, 6 marca 2016


YANKEE CANDLE | MY SERENITY | KONIEC PRZYGODY Z KOLEKCJĄ Q1



Hej!

Jak mija Wam niedzielne popołudnie? U mnie jest leniwie - poranek zaczęłam z książką, teraz siedzę nad arkuszami z chemii, a niedługo zabieram się do wieczornych ćwiczeń. Niestety pogoda nie sprzyjała wychylaniu nosa z domu, więc spaceru nie zaliczyłam :C

Dzisiaj chciałąm opowiedzieć Wam o ostatnim już wosku z kolekcji My serenity, który nosi taką samą nazwę. Nie bez powodu zostawiłam go sobie na koniec, ale o tym opowiem Wam w dalszej części posta ;) Bierzcie kawę, przekąskę, dobry humor i zapraszam dalej! :D

sobota, 5 marca 2016


ULUBIEŃCY STYCZNIA I LUTEGO {RIMMEL, MAYBELLINE, LOREAL}



Hej!

W tamtym miesiącu spóźniłam się z ulubieńcami i postanowiłam ich nie publikować. Dzisiaj chciałam Wam więc pokazać produkty, które w ciągu stycznia i lutego towarzyszyły mi najczęściej. W tym zestawieniu nie znajdzie się nic z pielęgnacji, bo właśnie na przełomie tych miesięcy zmieniłam kilka produktów i wolałabym wyrobić sobie na ich temat bardziej szczegółową opinię. Jeśli jesteście ciekawi co sądzę na temat pudru Rimmela, szminki Maybelline i korektora Loreala - zapraszam dalej ;)

czwartek, 3 marca 2016


PODSUMOWANIE LUTEGO | MIX ZDJĘĆ | PEPE | PREZENTY | SELFIACZE + WYNIKI ROZDANIA!



Hej!

Na początek chciałam się pochwalić - od poniedziałku ćwiczę :P Minusem tego wydarzenia jest niestety fakt, że mam zakwasy i chodzę, jakby moje nogi były oddzielone od ciała. Dowiedziałam się, że w maju idę na wesele, więc trzeba się jakoś zaprezentować :P 

Dzisiaj chciałam Wam podsumować lutowe zdjęcia pochodzące z mojego Instagrama. Będzie krótko, szybko i na temat, bo ja wracam do arkuszy - matura coraz bliżej, a zakres materiału jakby w ogóle się nie zmniejszał ;__; Na koniec przedstawię Wam zwycięzcę (lub zwyciężczynię) rozdania, które zakończyło się 1 marca. Jeśli jesteście ciekawi, czy to właśnie Wy wygraliście, lub chcecie obejrzeć zdjęcia - zapraszam dalej ;)

wtorek, 1 marca 2016


EVREE POWER FRUIT | ZABÓJCA SUCHYCH MIEJSC




Hej!

Nie wiem czy wiecie, ale od zeszłego roku jestem wielką fanką olejków. Lubię stosować je zarówno w pielęgnacji twarzy, jak i ciała - nic tak nie nawilża mojej odwodnionej skóry. Olejki pozwoliły mi pozbyć się problemu suchych łokci, kolan czy kostek. Te z Evree są dostępne na naszym rynku już jakiś czas - na pewno nie można nazwać ich nowością. Krążyło o nich wiele pozytywnych opinii, a ja nie umiałam przejść obojętnie obok tak fajnych opakowań. Tak spotkałam się z olejkiem Evree Power Fruit i dziś chciałam podzielić się z Wami opinią na jego temat. Zapraszam ;)

Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone