Uncategorized

PACZKA NIESPODZIANKA OD LOREAL | Czyli jak poprawić humor drobnym gestem :D

24 lutego 2016

Hej!
Chciałam Wam dziś napisać o przesyłce, która w tamtym tygodniu poprawiła mi humor na kilka dni. Loreal również tym razem się postarał i przyznam, że wiele dziewczyn może się poczuć dzięki nim docenione i rozpieszczone. Tak było też w moim przypadku, a jeśli chcecie się dowiedzieć, co znajdowało się wewnątrz tajemniczego pudełka (o ile już nie widzieliście go na innych blogach :P) zapraszam dalej 😉

W ładnie zapakowanej paczuszce znajdowały się 2 tusze do rzęs. Oba, czyli Volume Million Lashes i Volume Million Lashes Feline miałam okazję testować, chętnie więc przekonam się jak sprawdzą się wersja Extra Black, czyli jeszcze czarniejsze niż tradycyjne mascary 😀 
Volume Million Lashes Extra Black – to standardowa wersja mascary ze zwykłą szczoteczką, której kolor jest jednak intensywniejszy. Dodaje rzęsom objętości i dokładnie je rozczesuje.
Volume Million Lashes Noir Feline – to najnowsza mascara z rodziny VML – ma za zadanie podkręcać rzęsy by nadać spojrzeniu drapieżnego, kociego wyrazu. Ma szczoteczkę z drobnymi rzęskami, przez co łatwo dostać się nią nawet w okolice kącików oka.
Co mnie najbardziej urzekło? Chyba kartka, którą znalazłam w środku – zapakowaną w piękną, złotą kopertę. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że marka Loreal naprawdę zainteresowała się moją osobą i blogiem, którego tworzę – a to, według mnie, duże wyróżnienie.

Jeśli tak jak ja jesteście fankami tuszy VML, albo nie miałyście okazji ich jeszcze testować, zapraszam Was na konkurs, w którym codziennie do wygrania są właśnie te, kultowe już, mascary. Główną nagrodą są dwie sztabki złota, więc gra jest warta świeczki. Więcej informacji i konkursie znajdziecie na stronie www.lorealparis.pl.
Dziękuję marce Loreal za świetny prezent i kilka miłych słów.
Lubicie mascary Loreal Paris? Lubicie takie prezenty?
Pozdrawiam :3

Spodoba Ci się także: