1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: GlySkinCare | EMULSJA PILINGUJACA | 5% KWAS GLIKOLOWY

środa, 17 lutego 2016


GlySkinCare | EMULSJA PILINGUJACA | 5% KWAS GLIKOLOWY



Hej!

Zimą i jesienią korzystamy z możliwości rozszerzenia pielęgnacji o produkty z kwasami - w pochmurne dni ryzyko fotouczulenia, czy pojawienia się przebarwienia posłonecznego jest zdecydowanie niższe. Kiedy otrzymałam propozycję współpracy od sklepu Diagnosis z możliwością wybrania dowolnego produktu zdecydowałam się własnie na Emulsję Pilingującą z 5% kwasem glikolowym. Przygoda z kwasem migdałowym pozytywnie mnie zaskoczyła, postanowiłam więc spróbować czegoś nowego. Jeśli jesteście ciekawi mojej opini na temat kosmetyku GlySkinCare - zapraszam dalej :)



Opis produktu:
Lotion Lite 5 (5% kwasu glikolowego) – delikatnie pelingująca emulsja do twarzy na noc, przeznaczona do cery normalnej lub tłustej.
Rodzaj cery:
Cera normalna, tłusta.
Korzyści:
  • Usunięcie martwego naskórka
  • Lepsze przenikanie skłądników aktywnych zawartych w kosmetykach w głąb skóry
  • Rozjaśnianie przebarwień posłonecznych, hormonalnych, pociążowych
  • Spłycanie zmarszczek
  • Spowalnianie procesów starzenia skóry
  • Regulacja wydzielania sebum
Sposób użycia:
Przed użyciem wstrząśnij butelką. Umyj twarz Gentle Cleanser, a następnie rozprowadź warstwę emulsji na twarz, delikatnie wcierając. Przy pierwszym zastosowaniu pozostaw emulsję na skórze przez 2 godz., a następnie umyj twarz Gentle Cleanser. Jeśli w ciągu 24 godz. nie pojawią się podrażnienia, stosuj emulsję na całą noc. Zawarty w preparacie kwas glikolowy może wywołać łagodne uczucie mrowienia lub zaczerwienienie skóry. Objawy te związane są
z aktywnym działaniem preparatu i są przemijające. Nie należy stosować emulsji na uszkodzoną skórę. Przy stosowaniu preparatów złuszczających należy zrezygnować z opalania oraz stosować filtry przeciwsłoneczne SPF 30.
W przypadku dostania się preparatu do oczu przemyć ciepłą wodą. Produkt nie zawiera substancji zapachowych.

Emulsja zapakowana jest w fioletowy kartonik, na którym znajdują się wszystkie potrzebne informacje - od sposobu użycia po skład. Sam produkt znajduje się w plastikowej, smukłej buteleczce z pompką, która jest półtransparentna i można dzięki temu kontrolować zużycie produktu. Pompka działa bez zarzutu - nie zacina się, dozuje odpowiednią ilość emulsji. Całość wygląda profesjonalnie i estetycznie. Pojemność opakowania to 100 mililitrów.

Aqua, Glycolic Acid (kwas glikolowy), Cetearyl Alcohol, PPG-11 Stearyl Ether, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Phenoxyethanol, Isopropyl Palmitate, Hexylene Glycol, Propylene Glycol, Citrus Limon Fruit Extract, Ethylhexylglycerin.

Skład moim zdaniem prezentuje się naprawdę fajnie. Już na drugim miejscu w składzie mamy wymieniony w nazwie produktu kwas glikolowy - jego stężenie jest więc znaczne. Skład może nie należy do naturalnych, ale producent nie wspomina, że jest to kosmetyk eco, więc nie ma się do czego przyczepić. Za kwasem znajdują się jeszcze emolienty, glikol propylenowy, który wykazuje działanie nawilżające i ekstrakt z owoców cytryny, który działa rozjaśniajaco. Ja jestem na tak.


Produkt jest naprawdę wydajny. Ma pokrycie całej twarzy wystarczy 1, maksymalnie 1,5 pompki, a całe opakowanie to aż 100 mililitrów kosmetyku.  Starczy na dobrych kilka miesięcy stosowania, tym bardziej, że nie nakładam go na twarz codziennie.

Cena kosmetyku waha się w granicach 60 złotych. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to dosć spory wydatek, ale przeliczając to na pojemność i wydajność - wcale nie jest to cena wysoka. Moim zdaniem adekwatna do jakości produktu. Na wizażu podana jest kwota w wysokości 78zł, ale ja jeszcze nie spotkałam się z tak wysoka ceną.

Emulsja dostępna jest w dobrych sklepach internetowych i niektórych drogeriach online.  Niestety nie moglam znaleźć możliwości zakupu tego kosmetyku w sklepie producenta, czyli www.diagnosis24.pl


Produkt, jak sama nazwa wskazuje, ma postać dość gęstej emulsji, która nie spływa z dłoni, ale jest na tyle żadna, że łatwo rozsmarować ją na twarzy. Ma biały kolor i szybko się wchłania nie pozostawiając przy tym żadnej powłoczki na skórze.  Zapach na początku nie należy do najprzyjemniejszych - jest odrobinę mdły, ale na twarzy wyczuwalne są tylko lekko cytrusowe nuty, które szybko się ulatniają. 

Emulsję testowałam przez niecały miesiąc.  Miałam tą przyjemność rzetelnie przygotować się do tej recenzji, ponieważ producent nie narzucił mi czasu opublikowania posta, co bardzo się chwali. Moja skóra przyzwyczaiła się do stosowania substancji złuszczających - od lat nakładam  na nią retinoidy, a niedawno miałam okazję używać serum z kwasem migdałowym. Postępowałam jednak według zaleceń producenta, czyli wykonałam próbę uczuleniową - pozostawiłam emulsję przy żuchwie na 2-3 godziny, zmylam produkt i odczekałam cały dzień.  Reakcja alergiczna nie wystąpiła w moim przypadku, mogłam więc spokojnie przejść do testów. Przez pierwszy tydzień nakładałam emulsję 3 dni w tygodniu - od piątku do niedzieli na mniej więcej 4 godziny. Później stosowałam produkt na całą noc. Jakich efektów możecie się spodziewać? Po kilku tygodniach używania zauważyłam zmniejszenie się czerwonych przebarwień potrądzikowych - tych, które były mocno zaognione i były skutkiem wyprysków, które pojawiły się po zmianie maści przeciwtrądzikowych. Zauważyłam też oczyszczenie porów, szczególnie w okolicach nosa - czarnych kropek jest teraz zdecydowanie mniej, a pory są przez to mniej widoczne. Dodatkowo moja skóra jest ładnie napięta, a koloryt na czole odrobinę się wyrównał.

Plus za to, że jest to kosmetyk wyprodukowany w Polsce, a dokładniej, w niedalekim Białymstoku. Warto wspierać rodzime marki - my też mamy się czym pochwalić ;)

Jak oceniam więc produkt? Dla takich weteranów jak ja może być trochę za słaby - działał, ale spodziewałam się choć trochę lepszych efektów. Bałam się sięgnąć po wersję 10%, ale był to błąd  z mojej strony - miałam już kontakt  z kwasami i nie powinnam się ich tak obawiać :P Dla osób zaczynających przygodę z tego typu produktami będzie to na pewno dobre rozwiązanie.

Na kolejne opakowanie 5% emulsji się nie skuszę, ale po jej zużyciu pomyślę nad mocniejszą, 10% wersją. 



Stosujecie produkty z kwasami? Czy kosmetyki GlySkinCare są Wam znane?

Pozdrawiam 

Dziękuję firmie Diagnosis za możliwość przetestowania produktu. Fakt, że otrzymałam produkt za darmo nie wpłynął na moją opinię na jego temat.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...