1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: WŁOSOWA AKTUALIZACJA | Ostre cięcie i listopadowe włosy

czwartek, 26 listopada 2015


WŁOSOWA AKTUALIZACJA | Ostre cięcie i listopadowe włosy


włosowa aktualizacja listopad

Hej!

Ostatnio ominęłam pisanie posta o moich włosach z dość błahej przyczyny - nie miał mi kto zrobić dobrego zdjęcia :P Na mojej głowie działo się może niewiele, ale zdecydowałam się na dość duże cięcie, którego niestety na zdjęciach za bardzo nie widać. Pod nożyczki poszło około 5-7 centymetrów moich postrzępionych końców, które pozostały jeszcze z okresu farbowania. Na początku byłam przerażona i myślałam, że nie przyzwyczaję się do nowej długości - włosy z takich za łopatki stały się nagle kosmykami do obojczyków. Na szczęście szybko odrosły i teraz widzicie efekt po miesiącu od wizyty u fryzjerki. Zdecydowałam się zamienić prostą linię na bardzo łagodny łuk w kształcie litery U i myślę, że dzięki temu moje włosy prezentują się zdecydowanie lepiej. Jeśli jesteście ciekawi czego używałam i jak pielęgnowałam włosy na przełomie ostatnich dwóch miesięcy - zapraszam :)


włosowa aktualizacja listopad

Włosy niestety nadal wypadają. Proces ten zahamował trochę, teraz mieści się raczej w wysokiej normie. Na mojej głowie pojawiło się dużo baby hair, szczególnie w okolicach skroni i czoła, a także przy karku. Nie mierzyłam włosów po cięciu, ale podrosły około 3 centymetrów (lub więcej), z czego jestem bardzo zadowolona (włosy ścinałam 22 października). Przez ostatnie 1,5 tygodnia miałam problem z nadmiernie przetłuszczającym się skalpem, ale to raczej wina nakładania maski blisko skóry głowy, a nie problem rozregulowania gruczołów łojowych. Włosy myłam co 2-3 dni, maskę i silikonowe serum na końce nakładałam po każdym myciu. Nieregulanie stosowałam też wcierkę Joanna Rzepa - starałam się stosować ją po każdym myciu włosów, minimum raz w tygodniu. Z podobną częstotliwością olejowałam też włosy na noc. Silniejsze detergenty stosowałam raz na dwa tygodnie. 

Produkty jakie stosowałam:
  • Szampony - Alterra kofeina i biotyna, Alterra morela i pszenica, Farmona Herbal Care czarna rzepa
  • Odżywki - Gliss Kur Hyaluron Hair Filler, Biovax 3 oleje (odżywki w sprayu, bez spłukiwania)
  • Maski - Kallos Algae, Kallos Colour, Dolce Latte - maska z proteinami mlecznymi, Biovax Keratin
  • Oleje - Babydream Fur Mama
  • Serum -  Biovax A+E
  • Wcierki - Joanna Rzepa
  • Inne - Tangle Teezer, Invisibooble, turban przy niektórych maskach

Jak widzicie, moje włosy prezentują się teraz całkiem nieźle. Są wygładzone, lśniące, mniej się plączą. Raz zdarzyło mi się delikatnie je przeproteinować przez co były delikatnie puszyste, ale zazwyczaj są lejące i śliskie. Ciężko jest związać z nich luźny kucyk, gdyż gumka sama zsuwa się i upięcie nie wygląda za dobrze. Końce nie rozdwajają się, ładnie się układają. Włosy suszyłam prawie po każdym myciu zimnym nawiewem suszarki, kilkakrotnie schły naturalnie. Nie jest to jednak wygodne, bo potrafią schnąć kilka godzin.

Co sądzicie o moich włosach? Też wolicie je porządnie ściąć co kilka miesięcy, jeśli ich stan nie jest zbyt dobry, czy hodujecie je za wszelką cenę i staracie się niwelować zniszczenia?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...