1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: NIVEA | HIT CZY KIT? | Odświeżająca pianka oczyszczająca do cery normalnej i mieszanej

wtorek, 10 listopada 2015


NIVEA | HIT CZY KIT? | Odświeżająca pianka oczyszczająca do cery normalnej i mieszanej



Hej dziewczyny!

Dawno nie pisałam na blogu o kosmetyku, który się totalnie u mnie nie sprawdził. Raz, ze rzadko mam w swojej kolekcji takie produkty, bo przed zakupem staram się analizować skład i opinie innych. Dwa - moja skóra jest teraz tolerancyjna - kiedyś stan alergiczny pojawiał się przy połowie produktów - teraz zdarza się to ze zdecydowanie mniejszą częstotliwością. Dziś opowiem Wam jednak o kosmetyku, który nie do końca spełnił moje oczekiwania. mowa tu o odświeżającej piance oczyszczającej do cery normalnej i mieszanej z Nivei. Jeśli jesteście ciekawi, jak ten produkt sprawdził się u mnie - zapraszam dalej :)




 Odświeżająca pianka oczyszczająca wzbogacona witaminą E i Hydra IQ:
- głęboko oczyszcza skórę,
- pomaga utrzymać naturalny poziom nawilżenia skóry,
- mycie twarzy staje się przyjemnością dzięki delikatnej piance i przyjemnemu zapachowi,
- formuła z witaminą E jest szczególnie łagodna dla skóry,
- skóra jest głęboko oczyszczona, miękka i odświeżona, wygląda zdrowo i pięknie.
 
Pianka umieszczona jest w  tradycyjnym dla tego typu kosmetyków opakowaniu z pompką. Pompka działała u mnie bez zarzutu, nie zacinała się, powodowała, że płyn zamieniał się w puszystą pianę. Samo opakowanie jest estetycznie wykonane, etykietki nie odchodzą i nie odstają. Butelka jest niebieska, ale transparentna, przez co możemy kontrolować ilość kosmetyku, która kryje się w opakowaniu. Pojemność to 150 mililitrów.


 Aqua, Glycerin (gliceryna, nawilża skórę, zatrzymuje w niej wodę, ale u niektórych osób może powodować trądzik kosmetyczny), Decyl Glucoside (emulgator, ma łagodne działanie myjące), Alcohol Denat. (alkohol etylowy, może wysuszać i podrażniać wrażliwą skórę), Disodium Cocoyl Glutamate (substancja myjąca, połączenie naturalnych środków myjących pochodzących z kokosa i kwasy glutaminowego), Glyceryl Glucoside, Tocopheryl Acetate (ester kwasy octowego i witaminy E), Nelumbium Speciosum Flower Extract (ekstrakt z kwiatów lotosu, ma działanie nawilżające, antyseptyczne, ściągające), Panthenol (środek łagodzący podrażnienia), Propylene Glycol (środek nawilżający), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Sodium Sulfate, Poly- quaternium-10, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Parfum.

Przyznam się bez bicia, że ten produkt wrzuciłam do koszyka na promocji w Rossmannie nie patrząc zbyt szczegółowo na jego skład. Pobieżnie sprawdziłam tylko, czy nie zawiera SLS/SLES, które mocno wysuszają moją skórę. Niestety wysoko w składzie ma alkohol, który potrafił delikatnie podrażnić moją skórę. Skład nie zachwyca, ale nie jest też tragiczny. U niektórych osób taka kombinacja może się całkiem nieźle sprawdzić.


Pianka jest dość lekka, przez co trzeba nałożyć jej na twarz większą ilość. Jest aksamitna i puszysta, wydaje się być bardzo delikatna. Na twarzy szybko się rozpuszcza i tworzy lepką warstwę, która niezbyt chce się później pienić. Mam jeszcze jedną pianką i konsystencja tamtej odpowiada mi zdecydowanie bardziej.

Pianka dostępna jest we wszystkich drogeriach stacjonarnych, tak jak i reszta produktów Nivei. Często znajduje się tez na różnych promocjach.
Regularna cena pianki jest średnia jak na tego typu produkt. Na pewno znajdą się tańsze, ale również i droższe kosmetyki. Wynosi ona 16 złotych. Mi udało się kupić tą piankę na promocji -40% w Rossmannie (bodajże z okazji Dnia Matki), czyli kosztowała około 10 złotych.


U mnie ta pianka się nie sprawdziła. Zużyłam ja, ale nie odpowiadało mi w niej kilka rzeczy. Po pierwsze powodowała uczucie ściągnięcia, co nie jest pożądanym skutkiem używania takich produktów do mycia twarzy. Nie polubiłam jej też ze względu na jej mocny, perfumowany zapach, który potrafił podrażnić mój nos (a nie należy on do najwrażliwszych).  Moim zdaniem kosmetyki do pielęgnacji twarzy powinny pachnieć delikatnie, subtelnie. Nie do końca spodobała mi się też jej konsystencja - używałam bardziej zbitych pianek i lepiej usuwały zanieczyszczenia. Żeby jednak nie wieszać na niej psów, powiem też kilka pozytywnych słów. Pianka była tania, a skład (oprócz tego alkoholu i gliceryny tak wysoko) nie jest zły. Powaliła mnie na kolana również swoją wydajnością - jak na złość nie chciała się skończyć :P Plus za dostępność, bo znajdziecie ją nawet w większych supermarketach, a nie tylko drogeriach ;)

Nie kupię, bo mojej cerze nie odpowiada. Nie twierdzę, że to totalny bubel, ale w moim przypadku akurat kit. 

Lubcie pianki, czy wolicie bardziej treściwe żele? Jesteście fanami Nivei, czy raczej patrzycie na ich produkty z przymrużeniem oka?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...