1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: HAUL COCOLITA.PL | Kultowe produkty Sylveco

piątek, 20 listopada 2015


HAUL COCOLITA.PL | Kultowe produkty Sylveco


sylveco kosmetyki

 Hej!

Dziś przygotowałam dla Was haul z internetowej drogerii cocolita.pl. Zaczynają kończyć mi się produkty pielęgnacyjne, więc postanowiłam w końcu wypróbować polecane mi przez wiele osób kosmetyki Sylveco. Złożyłam zamówienie na tej stronie, a nie mintishop, bo tam niestety brakowało tego, co miałam na swojej liście. Paczka przyszła błyskawicznie, a ja, jako gratis, dostałam paletkę cieni, co bardzo mnie zaskoczyło -  wartość zamówienia nie była kolosalnie wysoka, a taka miła niespodzianka poprawiła mi humor na cały dzień. Jeśli jesteście ciekawi, co znalazło się w paczce - zapraszam do dalszej części posta :)



Na początku chciałam Wam przedstawić produkty do makijażu, których nie będzie wiele. Pierwszym z nich jest kosmetyk, którą możecie wygrać w rozdaniu świątecznym, które ruszyło 18 listopada. Szminka Freedom Pro Lipstick Pro Red w odcieniu Red wine, ma naprawdę idealny kolor i będzie pasowała osobom z chłodnym jak i ciepłym typem urody. To neutralna, krwista czerwień, która, moim zdaniem jest must have każdej kobiety. Cena tej szminki to 5.00 zł. 

Drugim kosmetykiem jest paleta Sleek Au naturel, która w moim zamówieniu była gratisem - nie spodziewałam się, że coś o dość dużej wartości trafi do mnie w prezencie. Myślę, że paletkę zostawię dla Was, bo sama rzadko wykonuję makijaż oczu i tylko by się zmarnowała. A szkoda - prawda? :P. Cena takiej palety to mniej więcej 40 złotych. Sleek na chwilę wyszedł z mody, ale moim zdaniem palety są godne polecenia i warte uwagi - sama mam dwie i jestem z nich zadowolona :)


Przechodząc już do właściwej części zamówienia, chciałam pokazać Wam kilka produktów Sylveco. Są to polskie kosmetyki naturalne, których ja nie miałam jeszcze okazji testować. Jak wspomniałam, wiele z Was polecało je na swoich blogach i w końcu musiałam się skusić na zamówienie by przetestować je na własnej skórze. Do koszyka wpadły więc dwa żele. 

Pierwszym z nich jest rumiankowy żel do twarzy, który ma działanie kojące i oczyszczające. Przeznaczony jest do cery spękanej, czerwonej, wrażliwej. Pomaga przy nadmiernym łuszczeniu i rogowaceniu a także łagodzi zmiany zapalne.

Tymiankowy żel do twarzy ma natomiast silne właściwości antyoksydacyjne i antyseptyczne. Polecany jest do cery trądzikowej, gdyż wspomaga walkę z przebarwieniami i rumieniem. Działa łagodząco i przyspiesza regenerację naskórka.

Cena każdego z tych oczyszczających produktów wynosi 17.00 złotych za 150 mililitrów.


Zdecydowałam się również na oczyszczający peeling do twarzy z korundem. Przeznaczony jest do cery skłonnej do przetłuszczania się i z rozszerzonymi porami. Zawiera korund, ekstrakt ze skrzypu i drzewa herbacianego, które wspomagają walkę z trądzikiem. Nie jest zalecany przy skórze z wieloma wykwitami, ale u mnie na szczęście stany zapalne pojawiają się już bardzo rzadko. Cena słoiczka z peelingiem to 19,90 złotego za 75 mililitrów. 

Krem pod oczy Dermedic, o którym pisałam Wam niedawno już się kończy, szukałam więc dla niego godnego zastępcy.  O łagodzącym kremie Sylveco pod oczy słyszałam i dobre i złe słowa, postanowiłam sama go wypróbować i wyrobić sobie na jego temat opinię. Patrząc na skład myślę, że będę zadowolona i mam nadzieję, że moje przypuszczenia będą trafne. Pojemność kremu to aż 30 mililitrów, a cena - 23,90 złotego i jest to najdroższy produkt, który trafił do koszyka.


Przechodząc do ostatnich w tym haulu kosmetyków chciałam pokazać Wam lipowy płyn micelarny, który niedawno podbił blogsferę i wiele osób ma o nim naprawdę dobre zdanie. Producent zapewnia, że jest to delikatny, ale skuteczny preparat do demakijażu, który nawilża skórę i chroni ją przed nadmierną utratą wody. Ma też zmniejszać zaczerwienienia, na czym bardzo mi zależy. Kosztował 18.00 złotych. Jeśli się sprawdzi, będzie dla mnie zamiennikiem płynów Loreala i Garniera.

Maluszek, którego widzicie na zdjęciu to hibiskusowy tonik do twarzy. Czytałam o nim na wizażu i podobno ma łagodzić zaczerwienienia i przyspieszać regenerację naskórka, blizn za pomocą soku aloesowego, który jest w nim zawarty. Mam nadzieję, że nie są to cuda na kiju, bo po zaleczeniu wyprysków borykam się z problemem przebarwień na policzkach, które bardzo powoli bledną. Kosztował 15,90 zł.

Za całe zamówienie, łącznie z przesyłką zapłaciłam niecałe 131 złotych. Myślę, że to dobra cena, bo kosmetyki wystarczą mi na długi czas - później będę uzupełniała ewentualne braki. Niedługo biorę się do testów i na pewno dam Wam znać, jak te produkty będą się u mnie sprawdzać.

Znacie drogerię cocolita.pl? Lubicie produkty Sylveco? Może macie jeszcze inne kosmetyki naturalne godne polecenia - szczególnie te do skóry mieszanej, skłonnej do wyprysków?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...