Uncategorized

MERZ SPECIAL | Moja opinia o specyfiku po ukończeniu 3-miesięcznej kuracji

3 października 2015

Hej dziewczyny!
Jesienne
przesilenie zbliża się do nas wielkimi krokami. Wczoraj witaliśmy
październik – miesiąc, który wszystkim kojarzy się z piękną, kolorową i
zazwyczaj ciepłą Polską jesienią. Wyciągamy cieplejsze kurki, kalosze,
parasolki. Na nowo zaprzyjaźniamy się z miękkimi swetrami i kocami. W
sklepach robimy zapasy ulubionych herbat i gorącej czekolady.
Wraz z odejściem ostatnich promieni letniego słońca pojawia się u nas zmęczenie, niechęć do pracy, brak energii.
Jesienne przesilenie nie odbija się jednak tylko na naszym zdrowiu
psychicznym. Kiedy zmienia się klimat na zewnątrz a w pomieszczeniach
grzejemy się kaloryferami cierpi też przez to nasza skóra, włosy czy
paznokcie. Często brakuje nam nawilżenia, włosy wypadają a paznokcie się łamią.
Czy specyfik, który przyjmowałam przez ostatnie 3 miesiące pomógł mi
zatrzymać lub osłabić te procesy? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w
dalszej części posta 🙂

Tabletki
Merz Special stosowałam przez 3 miesiące. Jedno opakowanie zawiera  60
tabletek, a każdego dnia przyjmujemy dwie z nich. Efekty po zużyciu pierwszej buteleczki i po połowie terapii były dla mnie zadowalające. Jak ma się to teraz, kiedy kuracja została zakończona?
CERA
Po
lecie, w którym na swoje własne życzenie (zbiłam butelki :C) przestałam
używać leków na trądzik stan mojej cery bardzo się pogorszył. Wcześniej
walczyłam tylko z zaskórnikami i kilkoma bliznami, teraz natomiast moja
dolna połowa twarzy to jeden wielki, czerwony, swędzący plac. Jeszcze
nigdy nie miałam tak zaostrzonej formy tej paskudnej choroby skóry. Na
szczęście wychodzę już na prosto i do zaleczenia pozostało mi tylko
kilka niedoskonałościami. Gorzej z przebarwieniami. Merz Special nie wpłynął zbytnio na moją skórę, choć wraz z innymi kosmetykami wyrównał koloryt na policzkach i czole.

WŁOSY

Moje włosy latem i we wrześniu bardzo wypadały. W końcu postanowiłam wraz z Merz Special przyjmować magnez,
gdyż przez moją wadę serca jest on słabiej przyswajany przez mój
organizm. Dokopałam się do artykułów, które mówiły, że niedobór tego
mikroelementu może spowodować nadmierną utratę włosów. Oba suplemnty
dobrze poradziły sobie z tym problemem i w parze pozwoliły mi mocno ograniczyć wypadanie.
Pokuszę się o stwierdzenie, że jesienne przesilenie mnie ominęło i
jestem na dobrej drodze do zwiększenia gęstości swojej fryzury. Jeśli
chodzi o samą kondycję włosów, to o dziwo moje końce prawie w ogóle się nie rozdwajają. Odstawiłam też wcierkę Jantar a pojawiło się u mnie wiele nowych baby hair, co jest zasługą tych tabletek.
PAZNOKCIE
Na lewej ręce uporałam się w końcu z rozdwajaniem i łamaniem paznokci.
Po prawej stronie jest  z tym troszkę gorzej, ale w złym stanie są
tylko dwa paznokcie, więc myślę, że niedługo uporam się i z nimi. Płytka
jest jasna, równa i twarda, pięknie lśni. Tutaj Merz Special równie dobrze zadziałał, z tym, że dobre efekty uzyskałam dopiero na koniec kuracji.

Jestem zadowolona z działania suplementu Merz Special i
myślę, że w awaryjnych sytuacjach będę do niego wracać. Pamiętajmy, że
tabletki zadziałają najlepiej przy zbilansowanej diecie, która dostarcza
naszemu organizmowi potrzebnych składników odżywczych. Nie powinniśmy też bagatelizować objawów, gdyż np. wypadanie włosów czy nagle pogorszenie stanu naszej cery może być oznaką poważnej choroby. Badajmy się – profilaktyka może pomóc nam wykryć poważne schorzenia!
Testowałyście?
Podczas jesiennego przesilenia przyjmujecie suplementy mające wspomóc
Was w walce z okresowym pogorszeniem stanu włosów, skóry i paznokci?
Pozdrawiam :3
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2015/10/merz-special-moja-opinia-o-specyfiku-pohtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: