Uncategorized

MEET BEAUTY CONFERENCE | Relacja, moja opinia i dary losu :P

27 października 2015
Hej dziewczyny!
Jak doskonale wiecie, w sobotę, 24 października, miałam okazje uczestniczyć w spotkaniu Meet Beauty, które było swego rodzaju konferencją połączoną z warsztatami. Na wydarzenie zaproszone zostało 250 blogerek i vlogerek z różnych zakątków Polski. Na początku bałam się wysłać zgłoszenie, bo nie miałam okazji być na podobnym evencie, ale zaryzykowałam i bardzo się z tego powodu cieszę. Jeśli jesteście ciekawi jak przebiegało spotkanie zapraszam Was na moja mini relację. Z góry zaznaczam, że nastawiłam się raczej na doświadczenie wszystkiego na żywo, niż bieganie z lustrzanką w nerwach po całym budynku. Stąd też znajdziecie tu znikomą ilość zdjęć i to na dodatek z telefonu 😉

 

Już na samym początku bardzo zaciekawił mnie zakątek z przedstawicielkami firmy Pilomax. Na stoisku można było poddać się badaniu skóry głowy, które polegało na jej oględzinach pod dość dużym powiększeniem. Sam wynik bardzo mnie zadowolił – okazało się, że przetłuszczanie jest w normie, a włosy, choć wypadają to odrastają i to w zastraszającym tempie. Jak na razie moje baby hair są jeszcze malutkie i cieniutkie, ale powinny wzmocnić się i zdrowo rosnąć.

Ucieszyłam się, gdy na konferencji pojawiła się Ewa – Red Lipstick Monster. To osoba, która mnie inspiruje i dzięki której nauczyłam się naprawdę wielu istotnych kwestii jeśli chodzi o makijaż. W rzeczywistości okazała się naprawdę ciepłą i miłą osobą, żałuję, że nie odważyłam się zamienić z nią więcej niż tylko kilka słów, ale być może będę miała jeszcze ku temu okazję 🙂 
Śmieszył mnie jednak fakt, że niektóre osoby krytykowały i śmiały się z tego, że w pewnym momencie utworzyła się kolejka do zdjęć – skoro Ewie to nie przeszkadzało nie powinni tego komentować słowami typu „żałosne” lub „komiczne”. Do mnie nikt nie podszedł z pytaniem o zdjęcie i jakoś nie zzieleniałam z zazdrości (haha, ujawnia się wredna Naczi xD) 😛

Na konferencji równolegle prowadzonych było wiele interesujących paneli – paznokciowy u Neo nails, włosowy u Remingtona i makijażowy Pierre Rene. Sama uczestniczyłam jedynie w fotograficznym Olympus, ale później żałowałam, że nie zapisałam się jeszcze na inne. 
Wykłady ogólnodostępne również były bardzo ciekawe – uczestniczyłam jedynie w dwóch pierwszych, ale przyznam szczerze, że wiedza, którą na nich posiadłam przyda mi się w prowadzeniu bloga i poszerzaniu własnych horyzontów – zdjęcia, które będziecie widzieli niżej są efektem uważnego słuchania podczas zajęć fotograficznych – mam nadzieję, ze zauważycie subtelną zmianę w jakości zdjęć i oświetlenia 🙂

 

Na koniec bardzo chciałabym podziękować Zuzi z bloga redhaircontrol.blogspot.com za mile spędzony czas, przyjemną rozmowę i naprawdę świetne przygody 😀 Okazało się, że mamy ze sobą naprawdę wiele wspólnego i na pewno będziemy ze sobą utrzymywać większy kontakt niż przed samym spotkaniem.
Jeśli chodzi o wady – jak na pierwszy raz było naprawdę super. Zero poślizgów, interesujące wykłady. Może zabrakło mi na warsztatach foto trochę bardziej profesjonalnych uwag, ale i tak jestem szczęśliwa, że udało mi się wyciągnąć z nich coś pozytywnego. Spotkanie było bardzo dobrze zorganizowane, ale niestety musiałam wygrzebywać ser z kanapek – nie znalazłam takich bez xD Płakać jednak nie będę – nie jestem z tych ludzi co brzydzą się dotknąć kawałka jedzenia 😛
Podsumowując, mam nadzieję, że uda mi się dostać na kolejna edycję, która będzie pewnie organizowana w przyszłym roku, gdyż zostało zapowiedziane, że będą to spotkania cykliczne. Konferencja bardzo mi się podobała, ale myślę, że nie wyciągnęłam z niej 100%, następnym razem będę już bardziej obeznana w tej kwestii i na pewno jeszcze bardziej na tym skorzystam.
Jeśli jesteście ciekawi, czym obdarowali nas sponsorzy całego wydarzenia zapraszam do zdjęć i krótkich opisów, które znajdują się niżej 🙂

Drogerie Natura podarowały nam zestaw 3 kosmetyków marki Kobo. W paczuszce znalazł się puder sypki Kobo Professional Transculent Loose Powder o bardzo ładnym, jasnym odcieniu, który jest transparentny i ma nadawać się do wielu odcieni skóry. Dostałam też swoją pierwszą bazę pod makijaż, która nazywa się po prostu Make – up primer. Ostatnim kosmetykiem jest tusz do rzęs z limitowanej edycji Ideal Volume. Czytałam, że ma silikonową szczoteczkę, z czego jestem bardzo zadowolona.

Na stanowisko Golden Rose udałam się jako jedna z ostatnich dziewczyn, co skutkowało poważnym niedoborem kosmetyków 😛 Miła Pani porozmawiała jednak ze mną, spytała z czego byłabym zadowolona, przedstawiła nowości i obdarowała mnie rabatem i 3 lakierami w jesiennych kolorach – czarnym Rich Colour, ciemno ceglastym Colour Expert i czerwonym konfetti Carnival. 

Wyżej wspominałam Wam o stoisku Pilomaxa i badaniu skóry głowy. W prezencie dostałam delikatny szampon do codziennego mycia włosów z wyciągiem z kasztanowca – Wax Daily i maskę Henna Wax do włosów ciemnych, która ma za zadanie je regenerować. Testowałam starą wersję maski i byłam zadowolona, mam nadzieję, że ta sprawdzi się na moich włosach i skalpie podobnie 🙂

Diamond Cosmetics obdarował nas zestawem do manicure hybrydowego. Kolory były wybierane losowo, mi trafił się jednak odcień, który na szczęście mieści się w moim guście. Poza Top Coatem Semilac, lakierem bazowym w zestawie znalazł się lakier 095 Night in Venice, czyli piękny, opalizujący na różnokolorowo granat.

Mimo że nie uczestniczyłam w warsztatach paznokciowych Neo nails przygotowało niespodzianki również dla pozostałych uczestników konferencji. Poza oliwką o zapachu kaktusowym, bazie i lakierze nawierzchniowym, trafiła do mnie malinowa hybryda o wdzięcznej nazwie Romantic Pink.

Radio Kolor zadbało podczas spotkania nie tylko o nasze uszy, które rozbudzali świetną muzyką. Jak widać, ważne jest dla nich również nasze zdrowie – zbilansowana dieta to podstawa 😛 W moje ręce wpadło specjalnie wygrawerowane jabłuszko, które stałoby się ozdobą kuchennego blatu, gdyby nie fakt, że jest prawdziwe i po kilku dniach się zepsuje – pozostało mi je tylko zjeść 😛

W zbiorczej paczce znalazłam maskę Gliss Kur, która ma zapobiegać łamaniu się włosów. Na początku sceptycznie podchodziłam do tego produktu – miałam wrażenie, że będzie naszpikowany silikonami, jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Jak na razie ląduje w moich zapasach – musi czekać na swoją kolej 😛

 Za produktami Syoss nie przepadam, ich farby sieją spustoszenie na mojej głowie. Kiedyś miałam ich suchy szampon, tylko w wersji niebieskiej i pamiętam, że nie byłam z niego za bardzo zadowolona. Ten przetestuję i chętnie skonfrontuję go z moimi ulubieńcami z Batiste. Reaktywatora koloru nie wypróbuję z dwóch względów – po pierwsze włosów nie farbuję, a po drugie nie jestem blondynką 😛

Ostatnimi już produktami są pięknie pachnące kosmetyki. Lakier do włosów Got 2 be Volumania pachnie malinami. Nie używam zbyt często tego typu produktów, ale na większe wyjścia jest jak znalazł – poza tym z chęcią zużyje go moja mama, ponieważ jej ten zapach również przypadł do gustu. Żel z Fa również pachnie przepięknie i mimo tego, że ma SLS w składzie to na pewno zużyję go stosując naprzemiennie z łagodniejszym produktem do mycia ciała.
Na koniec chciałam wspomnieć, że konferencja bardzo mi się podobała. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce i jeśli chodzi o jego debiut to jest on na mocne 5 😀 Mam nadzieję, że na jednej wizycie się nie skończy i już za kilka miesięcy będę miała okazję znów wyjechać do Warszawy 😀

Byłyście na Meet Beauty? Kogo mijałam a nie poznałam? Podoba Wam się pomysł organizowania podobnych imprez?
Pozdrawiam :3
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2015/10/meet-beauty-conference-relacja-mojahtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: