Uncategorized

PRZECZYTAĆ TYLE, ILE MAM WZROSTU | Stephen King Cmętarz Zwieżąt

9 września 2015
Hej dziewczyny!
Nie było mnie tutaj kilka dni, bo nadal odpoczywałam psychicznie po mojej wyprawie do Bydgoszczy i piątkowej poprawce. Niedospanie dawało mi się we znaki, te kilka dni chodziłam przemęczona i nie mogłam zmotywować się do działania. Dodatkowo w poniedziałek były moje urodziny, i mimo tego, że nie urządzałam przyjęcia, bo czekam z tym na tatę i babcię to spędziłam cały dzień poza domem 😀 W końcu zmieniła mi się cyferka z przodu, a to już coś oznacza 😛 
Opiekuję się również kotkami, które rosną jak na drożdżach. Spotkała nas niestety niemiła niespodzianka. Dzień po narodzinach moich miśków znalazłam jeszcze jednego, czwartego, który niestety musiał urodzić się martwy – miał skręcony kark :C Nie mogliśmy jednak na to nic poradzić :C
W piątek wyjeżdżam też do Sopotu na weekend. Chcemy z Mateuszem trochę się wyciszyć, pobyć sami i pooddychać powietrzem przesyconym jodem – na Litwie nie odczułam tego tak mocno jak po wyjazdach nad zatokę. Mam nadzieję, że uda mi się przygotować dla Was posty na ten okres i porobić dużo zdjęć nadających się do fotorelacji. 
Wracając do tematu posta – chciałam napisać Wam dziś o książce, którą czytałam nie pierwszy raz i którą mogę z czystym sumieniem polecić 😀 Porozmawiamy więc o Cmętarzu Zwieżąt Stephena Kinga. Zapraszam!

Przechodząc stricte do tematu książki na wstępie warto zaznaczyć, że klimat utrzymany jest gdzieś pomiędzy horrorem a fantasy. Książka nie jest zbyt gruba, szybko się ją czyta. Potęguje to fakt, że jest wciągająca i gdy już zacznie się ją wertować, ciężko jest się od tego oderwać. Stephen King tworzy wokół fabuły niezwykłą aurę, którą uważny czytelnik wychwyci od razu – mnie się taka magia podoba.
Mimo, że wielką fanką horrorów nie jestem, to książka porwała mnie na tyle, że w przeczytałam ją już trzykrotnie, oczywiście w dość dużym odstępie czasowym. Historia toczy się w USA, a jej głównymi bohaterami są ludzie blisko ze sobą związani – lekarz, jego żona i ich dwójka dzieci oraz ich nowi, mili sąsiedzi – para staruszków, których imiona to Jud i Norma. Doktor przeprowadził się do niewielkiego miasteczka Ludlow z powodu zmiany pracy. Nowy dom był spełnieniem ich marzeń. Nie wiedzieli jednak, że to w Ludlow, cichym zakątku ma ich spotkać największa życiowa tragedia, coś o czym nawet nie śmieli pomyśleć.
Niedaleko ich posesji znajduje się ścieżka, prowadząca głęboko w las. Na jej końcu znajduje się tytułowy Cmentaż Zwierząt – miejsce pochówku zwierząt, które liczyło sobie kilkadziesiąt lat. Biła od niego dziwna aura, w powietrzu było coś magnetycznego, coś, co przyciągało za stary wiatrołom. Nikt jednak nie wiedział, że to niewinne z pozoru miejsce miało stać się przyczyną ogromnej tragedii.
Książkę Kinga polecam z czystym sercem, warto poświęcić jej trochę czasu. Do swojego wyniku 62,5 centymetra dodaję 3 i osiągam tym samym 65,5 centymetra 😛 Jeszcze długa droga przede mną, ale walczę wytrwale i się nie poddaję 😛
Lubicie Kinga? Miałyście okazję czytać tą książkę?
Pozdrawiam 🙂
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2015/09/przeczytac-tyle-ile-mam-wzrostu-stephenhtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: