1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: PROJEKT DENKO | Wykończeni we wrześniu

piątek, 25 września 2015


PROJEKT DENKO | Wykończeni we wrześniu


Hej dziewczyny!

Trzymam się mocno mojego postanowienia i nawet kiedy kupię nowy kosmetyk najpierw staram się zużyć te, które mam już zaczęte. A że pootwieranych produktów miałam dużo i stan ich zużycia był od minimalnego do bardzo dużego, projektów denko jest u mnie teraz naprawdę sporo. Mam też pomocnika w osobie mojej mamy, z którą zużywanie i pilnowanie się idzie mi zdecydowanie łatwiej :D Jeśli ciekawi Was, co ostatnio gościło w mojej kosmetyczce - zapraszam do dalszej części posta :)



CIAŁO:
  • Dove, Żel pod prysznic Granat & Werbena cytrynowa
Ostatnio stałam się wielką fanką żeli Dove, czemu sama się dziwię. Broniłam się przed nimi rękoma i nogami, a teraz, kiedy zmienili formułę stwierdzam, że nie wiem czemu byłam tak negatywnie nastawiona. Nie wysuszają skóry, pięknie pachną i dobrze oczyszczają skórę. Ta wersja jest jedną z moich ulubionych. Aromat, jaki unosi się podczas kąpieli jest nieziemski. Na pewno będę do niego wracać.
  • Lactacyd, Emulsja do higieny intymnej Sensitive
Mój ulubiony płyn do higieny intymnej. Jest delikatny, ma krótki skład i nie zawiera zbędnych substancji. Dobrze oczyszcza nie podrażniając przy tym wrażliwych okolic. Jest wydajny i ma pompkę, co jest dla mne ogromnym plusem. Kiedyś była tylko jedna wersje tego płynu i nie zawierała SLES. Teraz tylko dwie są wolne od tej substancji - Sensitive i Med. Kupię ponownie
  • Rexona Woman, Antyperspirant o zapachu Cotton
Antyperspiranty Rexony są moimi ulubionymi na równi z tymi od Garniera. Świetnie neutralizują nieprzyjemny zapach i zapobiegają nadmiernemu poceniu się. Nie mam z tym większych problemów, ale czuję się zdecydowanie pewniej, kiedy użyję tego kosmetyku. Myślę, że kiedyś jeszcze po niego sięgnę.
  • Isana, Pianka do golenia o zapachu Brzoskwini
Pianka, którą kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami przeczytanymi na wielu blogach i wizaz.pl. Pianka była gęsta, nie spływała z ciała i dość dobrze zmiękczała włoski. Zapach był ładny. Nie przepadam jednak za piankami i uważam, że są mniej wydajne niż żele - ta skończyła się niespodziewanie szybko. Już jej nie kupię.
  • Perfecta, Solny peeling do ciała Kryształowa rosa
Sięgnęłam po niego pod wpływem impulsu,  kiedy mama powiedziała podczas zakupów w Hebe, że skończył jej się peeling do ciała. Nie byłam z niego zbyt zadowolona. Zapach był mocny, świeży, czasem drażnił mój wrażliwy nos. Peeling, w przeciwieństwie do tego z Wellnes & Beauty, podrażniał moje ciało. Parafina na pierwszym miejscu w składzie też nie zachęca do ponownego zakupu. Więcej po niego nie sięgnę.
  • Wellnes & Beauty, Żel pod prysznic Mango i papaja
Kupiłam miniaturkę z myślą o moim wyjeździe nad morze. Nie było nic bez SLS, więc wybrałam taki produkt, którego zapach najbardziej mi odpowiadał. Żel mnie nie zawiódł, zanadto nie wysuszał i nie sprawiał, żeby moja skóra była ściągnięta. Starczył na kilka dobrych myć. Jeśli będę jeszcze kiedyś wybierała się na krótki wypad na pewno wpadnie do mojego koszyka.


 TWARZ:

  • La Roche Posay, Krem Toleriane Ultra Fluide
Krem, o którym pisałam Wam we wczorajszym poście. Nawilżać nawilżał, ale nie w takim stopniu, w jakim bym chciała. Na lato był okej, na zimę na pewno za mało treściwy. Jeśli byłby tańszy na pewno istniałaby szansa na ponowny zakup, jednak cena 90 złotych mnie odstrasza :C
  •  Merz Special Dragges
W tym miesiącu postanowiłam połączyć te tabletki z innymi - magnezem. Przez moją wadę serca magnez słabiej mi się przyswaja i często mam jego niedobory w organizmie. Z taką pomocą wypadanie włosów naprawdę się zmniejszyło, paznokcie też są mocniejsze. Cera jak cera - nadal leczę się z wakacyjnych wybryków i pewnie nieprędko to minie, ale na poprawę w tej kwestii zbytnio nie liczyłam. Pisałam już o efektach w połowie kuracji i o ogólnym planie brania tego suplementu. Wpadajcie :)


WŁOSY:
  • Alterra, Szampon Jojoba i migadł
Szampony Alterry stosuję zamiennie i każdy działa na moje włosy tak samo. Są po nich błyszczące, sypkie, miękkie. Nawet wtedy, kiedy nie zastosuję maski czy odżywki do spłukiwania. Moim zdaniem świetne szampony za niską cenę. Pisałam już o wersji Pszenica i morela oraz Makadamia i figa. Na pewno kupię ponownie.
  •  L'biotica, Maska intensywnie regenerująca Biovax Orchid 
Maska, która skusiła mnie do zakupu swoim opakowaniem. Kupiłam ją na promocji za 12 złotych. Maski Biovax zawsze sprawdzały się u mnie świetnie, z działania tej natomiast jestem średnio zadowolona. niby wszystko było okej, ale włosy nie były ani bardzo błyszczące, ani miękkie - wręcz przeciwnie - delikatnie spuszone i sztywne. Nie wrócę do niej więcej, wolę tradycyjne wersje, które są tańsze i lepiej działają.
  • Kallos, Keratin
Maska keratynowa, która na moich włosach sprawdzała się świetnie. Nie używałam jej zbyt często, bo moje włosy wolą humektanty i emolienty zamiast protein, ale czasem potrzebowały i tego składnika. Świetnie odżywiała włosy, sprawiała, że były lśniące i odżywione. Nie jest to moje pierwsze opakowanie na pewno jeszcze do niej wrócę, kiedy zużyję swoje zapasy.


KOLORÓWKA:
  • Bourjois, Puder sypki w kolorze peach
Puder, który był głównie używany przez moją mamę. Podkradałam go jej czasami i muszę przyznać, że fajnie się sprawdzał. Było go naprawdę dużo w opakowaniu, przez co stał się wydajny. Miał lekko żółty odcień, który świetnie dopasowywał się do  koloru skóry. Mama kupiła go jeszcze raz, więc bardzo jej się spodobał.
  • Rimmel, Stay Matte 003 Pech glow
Puder pasowany, który naprawdę bardzo lubię. Pisałam jego osobną recenzję.  U mnie sprawdza się świetnie, dobrze matuje, nie zapycha, jest wydajny. Będę do niego wracać jeszcze wiele razy. Ma fatalne opakowanie, ale wybaczam mu to przez jego działanie.


INNE:
  • Świeca Omtalad
Na jej temat tylko kilka słów - nie pachniała intensywnie. Zawiodłam się, bo świece z IKEI zazwyczaj dobrze się u mnie sprawdzają. Ta zaczęła wydzielać aromat dopiero po całym dniu palenia. Nie spodobał mi się jednak i do niej nie wrócę. Inaczej wyobrażałam sobie zapach czerwonych owoców ze śmietanką.
  • Świeca Sinnlig
Moje ulubione świece z IKEI. Te z kolei pachną intensywnie i nie ma z nimi większych problemów. Moimi ulubionymi są poziomkowa i waniliowa. Ta ze zdjęcia autentycznie pachnie tymi owocami. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat waniliowej zajrzyjcie koniecznie do posta sprzed kilku miesięcy.  
 
Znacie któryś z tych produktów? Polecacie jakieś zamienniki?
 
Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone