1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: LA ROCHE POSAY | TOLERIANE ULTRA FLUIDE | Ukojenie dla wrażliwej skóry

czwartek, 24 września 2015


LA ROCHE POSAY | TOLERIANE ULTRA FLUIDE | Ukojenie dla wrażliwej skóry



Hej dziewczyny!

Ostatnio pisałam o masełkach do ciała, które miały je nawilżać i natłuszczać. Skóra mojej twarzy również nieustannie tego potrzebuje, bo leki, które przepisuje mi dermatolog prowadzą do ciągłego złuszczania naskórka. Niejednokrotnie na twarzy pojawiają się suche place, które nieestetycznie wyglądają na nagiej skórze, jak i przykryte makijażem. Nadal szukam idealnego kremu nawilżającego, który zminimalizowałby podrażnienie i zniwelował suchość skóry. Czy Toleriane Ultra Fluide od La Roche Posay spełniał swoje zadanie? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam Was do dalszej części posta :)



Ultra-kojąca, nietłusta pielęgnacja, która łączy silne działanie kojące Neurosensyny, składnika zmniejszającego oznaki podrażnień oraz wody termalnej z La Roche-Posay, która posiada naturalne właściwości kojące i przeciwdziałające podrażnieniom. Ultra hermetyczne opakowanie nowej generacji pozwala na utrzymanie czystości formuły o minimalnej ilości składników i optymalnej tolerancji. Bez konserwantów, bez parabenów, bez środków zapachowych, bez alkoholu, bez barwników, bez lanoliny. Świeża, nietłusta konsystencja. 


Krem zapakowany jest w dwa kartoniki. Pierwszy, wewnętrzny, jest oryginalny, z francuskimi napisami. Zewnętrzny, dodatkowy opatrzony jest polskim tekstem. Samo opakowanie kosmetyku jest ciekaw i warto poświęcić mu troszkę uwagi. Produkt zamknięty jest hermetycznie w plastikowym, estetycznym opakowaniu. Otwieramy je przez zakręcanie i odkręcanie korka. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie, bo nie ma problemu z bakteriami czy zanieczyszczeniami dostającymi się do środka buteleczki.


Aqua, Glycerin (gliceryna, substancja nawilżająca, wbrew pozorom niekomedogenna), Squalane (skwalan, składnik pozyskiwany z oliwek, który jest lekkim, szybko wnikającym olejkiem; dba o prawidłowe natłuszczenie i nawilżenie skóry oraz o jej warstwę hydrolipidową; chroni delikatnie przed szkodliwym promieniowaniem UV) , Propanediol (glikol, naturalny rozpuszczalnik np. kwasów), Butylene Glycol, Butyrospermum Parkii Butter (masło shea, które nawilża i natłuszcza skórę), Pentylene Glycol, Dimethicone, Polymethylsilsesquioxane,Polysorbate 20, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Dimethiconol, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide,Disodium EDTA, Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester

Skład kosmetyku nie powala na kolana, ale nie jest też najgorszy. Nie zawiera substancji, które potencjalnie mogłyby zapychać skórę, ale nie jest naturalny, pozbawiony konserwantów i silikonów. Za taką cenę oczekujemy czegoś wyjątkowego, co będzie świetnie działać, a tu skład jak w kremie za kilkanaście złotych ;/

Kosmetyk jest średnio wydajny, starczył mi na dwa miesiące codziennego stosowania. Aby nałożyć go na całą twarz musiałam użyć trzech pompek co nie jest niewielką ilością. Myślałam, że dzięki lekkiej konsystencji będzie trzeba go użyć niewiele, ale się przeliczyłam :C


Konsystencja tego kremu jest bardzo lekka, czasem bardziej przypominał mi serum niż właściwe mazidło do twarzy. Przez swoją delikatność idealnie nadawał się pod makijaż oraz do stosowania latem, kiedy moja skóra nie tolerowała cięższych produktów. Zimą się nie sprawdzi, chyba że stosowany pod inny krem.

Krem dostępny jest w Super Pharmie oraz wielu aptekach, zarówno stacjonarnych i internetowych. Jest średnio dostępny, łatwiej znaleźć jego "cięższego" brata, czyli Toleriane Ultra. Na początku nie mogłam go dostać nawet w Super Pharmie, ale od jakiegoś czasu jest w ich stałej ofercie.


Cena kosmetyku jest moim zdaniem naprawdę wysoka. W Super Pharmie oscyluje w granicach 85-90 złotych, natomiast w aptekach jest on tańszy nawet o 20-30 złotych. Swój kupiłam na promocji -50% i wtedy mogłam przełknąć to, że tyle kosztuje. Moim zdaniem oryginalna cena nie jest adekwatna do jakości produktu.

Krem kupiłam z myślą zadbania o odpowiednie nawilżenie mojej odwodnionej skóry. Jak wspominałam wyżej, przez leki na trądzik często borykam się z nadmierną suchością, przez którą żaden makijaż nie wyglądał ani perfekcyjnie, ani estetycznie. 

Podczas używania tego produktu nie miałam większych problemów z moją skórą. Była ona dobrze nawilżona, przestała się łuszczyć a suche skórki pojawiały się u mnie naprawdę rzadko. Krem nie zapychał, nie wpływał na powstawanie nowych stanów zapalnych i nie działał ani niekorzystnie, ani pozytywnie na czas ich gojenia. Nawilżenie jednak utrzymywało się krótko - po odstawieniu kremu skóra szybko powróciłaby do stanu wyjściowego - ratowały mnie tylko olejki, które stosowałam na noc.

Jeśli miałabym wybierać ulubiony krem nawilżający, z którym miałam styczność do tej pory zdecydowanie byłby to lekki krem głęboko nawilżający Pharmaceris A. Ten też był fajny, ale za taką cenę mogę znaleźć coś zdecydowanie lepszego - skusiłam się zachęcona pozytywną opinią Karoliny ze Stylizacji, ale chyba oczekiwałam od niego zbyt wiele.

Nie kupię, bo za taką cenę będę miała kilka tańszych, sprawdzonych i dobrych produktów. Krem fajny, ale dla osoby o mniejszych wymaganiach, która nie ma problemów z warstwą lipidową skóry, którą po kuracji retinoidami należałoby zregenerować.


Polecicie jakieś kremy nawilżające do cery mieszanej, trądzikowej? Lubicie kosmetyki La Roche Posay? Miałyście okazję testować ten krem?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...