1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: HAUL UBRANIOWY | Zakupy z Polski

czwartek, 13 sierpnia 2015


HAUL UBRANIOWY | Zakupy z Polski


 Hej dziewczyny!

Zmiana sezonu nie zawsze równa się i mnie ze zmianą garderoby, ale w tym roku musiałam kupić sobie sporo ciuchów. Znowu podrosłam i troszkę przytyłam (smutne :C), więc niektóre rzeczy okazały się po prostu za małe. Z zakupami na lato nie szalałam, bo wiem, że za rok znowu spodoba mi się coś innego i to kupię :P Dzisiaj chciałam Wam pokazać kilka 'nowości', które towarzyszyły mi w ciepłych dniach. Jeśli jesteście ciekawi co kupiłam - zapraszam do dalszej części posta!



Na pierwszy rzut idą stroje kąpielowe. W tamtym roku nie inwestowałam w żaden, w tym więc postanowiłam kupić 2 :D Bo nie mogłam się zdecydować na jeden, bo oba bardzo mi się podobały. Ten  tropikalne wzory, na zdjęciu wyżej, pochodzi ze sklepu Sinsay i kupiłam go za 30 złotych.


Trójkolorowy - różowo, szaro, czarny kupiłam w Croppie, również na promocji i zapłaciłam za niego około 40 złotych. Przyznam szczerze że jeszcze go nie  miałam na sobie, ale na Mazurach lato w pełni i może mi się to uda :D


Kolejną rzeczą jest piżamka z Sinsay'a. Nie jestem bardzo zadowolona z jej jakości, ale ten sezon jakoś przetrzyma. Bluzka trochę się rozciągnęła, a spodenki skurczyły :D Jak żyć :P Kosztowała 40 zł, nie polecam brać tych ze spodenkami ze sztywnego materiału.


Szorty z House'a. Udało mi się kupić je za 20 złotych, jaką drugą parę na promocji. Jestem zadowolona, bo są bardzo wygodne i pasują do większości jednolitych bluzek. Można z nimi wyczarować nawet bardziej elegancką stylizację, więc na upały są jak znalazł.


Te tutaj, jeansowe i poprzecierane pochodzą z C&A. Są wygodne, elastyczne i mają wysoki stan. Kosztowały 52 złotych i jestem z nich najbardziej zadowolona! Wygodnie się noszą :D


Kolejna para z House'a, również moja ulubiona!  Są bardzo wygodne i elastyczne, mimo, że na takie nie wyglądają. Mają wyższy stan. Pasują do zwiewnych bluzeczek. Koronka na dole dodaje im uroku :) Kosztowały 60 zł.


Ostatnia para, z której jestem najmniej zadowolona. Niby są wygodne i wszystko z nimi ok, a jakoś nie przepadam za ich zakładaniem. Kosztowały 30 albo 40 zł. Kupione w House.


Brakowało mi koszulki, którą mogłabym nosić na co dzień . Ta pochodzi z Sinsay'a i kosztowała 20 złotych. Ma duży dekolt i opada na jedno ramię co nie do końca mi odpowiada, ale wygląda fajnie :D


Na koniec 2 sukienki - jedna bardziej elegancka, druga natomiast sportowa. Biała, w delikatne, azteckie wzory, którą widzicie na zdjęciu wyżej została kupiona w House za około 40-50 złotych. Jest wygodna i ma ładny dekolt podkreślający ramiona. Jest w niej dość ciepło, bo ma grubą podszewkę, ale na letnie wieczory nadaje się znakomicie.


Sportowa, w szary melanż i z nadrukiem - lubię takie sukienki na zwykłe dni, kiedy nie muszę nigdzie wychodzić (oprócz zakupów w Biedronce :P). Ta jest wygodna i przewiewna, a materiał z jakiego została wykonana jest naprawdę dobrej jakości. Pochodzi z Sinsay'a, a jej cena to 40 zł.

Lubicie robić ubraniowe zakupy? Któraś rzecz wpadła Wam w oko?

Pozdrawiam :)
 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...