1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: HAUL UBRANIOWY | Zakupy z Niemiec | PRIMARK | BERSHKA

piątek, 28 sierpnia 2015


HAUL UBRANIOWY | Zakupy z Niemiec | PRIMARK | BERSHKA



Hej!

Jak wiecie, miałam okazję w te wakacje być przez dwa tygodnie w Niemczech. Zaplanowałam sobie zakupy w Primarku, bo często można tam znaleźć fajne rzeczy za niską cenę. Dzisiaj pokażę Wam, co udało mi się upolować i powiem Wam, co sądzę o jakości ubrań dostępnych w tym sklepie.

Na pierwszym zdjęciu widzicie bokserkę upolowaną na wyprzedaży. Kosztowała 3 EUR, jest dość długa i ma urocze frędzle. Na całej długości ma aplikacje w postaci kwiatków złożonych z kryształów. Jest wygodna, ale szybko się gniecie. Nie rozciąga się. Niestety frędzelki często się zadzierają i plączą, więc co nie raz muszę je przycinać. Rozmiar - 36.  Jak na taką cenę - całkiem OK!



Ombre bluza pochodzi z Bershki i również upolowałam ją na wyprzedaży i to naprawdę dużej. Pierwotna cena to 25 EUR, na metce widniało 9,90 EUR,a  finalnie, przy kasie zapłaciłam za nią 7 EUR. Jest mięciutka i wygodna, niestety trochę krótka (nie mierzyłam jej, bo były ogromne kolejki :P). Mimo to, na pewno będę ją często nosić. Rozmiar M. Materiał świetny.


Niebieski crop top również kupiłam na wyprzedaży Kosztował 3 EUR. Materiał jest okej, ale mam wrażenie, że może mieć tendencje do niewielkiego rozciągania się. Ozdobna kieszonka na piersi dodaje mu uroku. Jakość wykonania nie jest zła, ale na pewno nie jest to wysoko półkowy standard. Ma troszkę niestandardową długość i kończy mi się na wysokości, w której wyglądają spodnie, przez co dziwnie to wygląda. Rozmiar 36.


Jasne spodnie z wysokim stanem i dziurami na kolanach. Moje pierwsze "zniszczone" jeansy :D Są bardzo wygodne, gdyż mają w sobie domieszkę stretchu, co sprawia, że są rozciagliwe i nie krępują ruchów. Są bardzo dobrze wykonane i pewnie długo mi posłużą. W końcu nogawka sięga mi do kostki. Jest to rozmiar 38. Kosztowały 13 EUR.


Kolejne jeansy, tym razem w kolorze ciemnego granatu. Ich materiał podobny jest do tych, o których mówiłam wyżej, z tą jednak różnicą, że te są jeszcze bardziej rozciągliwe. Również mają wysoki stan. Nogawki są trochę krótsze, ale nie tak, jak to ma się w Polsce :P Ich cena to również 13 EUR, rozmiar taki sam jak poprzednio, czyli 38.


Skusiłam się również na kolejny sportowy stanik. Poprzedni jest czarny, tym razem wybrałam wakacyjny, błękitny kolor. Ma fajną, delikatną aplikację z przodu. Dobrze chroni piersi podczas treningu i bez problemu chłonie pot. Szybko schnie. Cena tego topu to 4 EUR, a rozmiar 36-38.


Zakupy te nie mogły obyć się bez kilku zwykłych t-shirtów. Wzięłam 3 - ciemnoszary, czarny i biały, który niestety został w Bydgoszczy. 2 pierwsze są w rozmiarze 34, biały - 36. Cena każdego z nich to 3,30 EUR. Są dobrej jakości, nie rozciągają się w praniu, ładnie leżą. Również zawierają domieszkę stretchu. Jest to bardzo ważne - te bawełniane czasem po praniu nie nadają się do ponownego założenia ;/


Piękny strój kąpielowy, który widzicie na zdjęciu wyżej kosztował 10 EUR. Kupiła mi go ciocia i byłby idealny, ale... jest za KRÓTKI. Kończy mi się przed piersiami ;C Jest to rozmiar 36 i pewnie będę musiała go albo sprzedać, albo oddać którejś z Was w rozdaniu. Pasuje i na S i na M (te mniejsze), natomiast na nie się nie nadaje, bo za duża urosłam :P Dla osoby o wzrośnie 160-167 pewnie sprawdzi się super :C Mierzyłam go na bieliznę i w żaden sposób nie dało się go wyżej naciągnąć xD


Sweter nietoperz pochodzi z wyprzedaży, a jego cena to 5 EUR. Jak powiedziała moja ciocia - szkoda nie wziąć xD Jest wygodny, prałam go i nic się z nim nie stało. Jest dość długi i zakrywa pupę. Przyda się na cieplejsze dni, bo ma rękawy 3/4. Rozmiar - XS.


Kolejny sweter jest z ciężkiego, lejącego się materiału. Wybrałam kolor oliwkowy, bo fajnie pasuje do mojej karnacji. Ma długie rękawy, jest bardzo wygodny i przyjemny w dotyku. Kosztował 12 EUR, a rozmiar, w jakim go kupiłam to 36.


Jeśli ktoś jest fanem skarpetek w Primarku będzie w prawdziwym raju :D Było tam tyle wzorów i kolorów, że nie potrafiłam się zdecydować, które mam wziąć. Chciałam coś jaskrawego, ale po zastanowieniu stwierdziłam, że nie będą mi do wszystkiego pasować. Kupiłam więc takie w neutralnych, jesiennych kolorach. 7 Par kosztowało 3 EUR, w paczce są gładkie i delikatnie wytłaczane (tak jak ta pierwsza na zdjęciu).


Z biżuteria i dodatkami w tym roku skromnie. Skusiłam się tylko na potrójny  naszyjnik, który kosztował 2 euro oraz na kolorowe pierścionki za 1 EUR. Do włosów wzięłam jedynie 2 spinki, które kosztowały 2 EUR. Miałam trochę za mało czasu, żeby buszować w tym dziale :P Na pewno wzięłabym coś jeszcze. Polowałam na zegarki, ale w Primarku, do którego miałam dostęp ich nie było :C


Jeśli chodzi o akcesoria, skusiłam się jeszcze na turban do włosów z mikrofibry. Kosztował tylko 1 EUR i mam nadzieję, że się sprawdzi. Były różne wzory, jednak większość opakowań była pootwierana i musiałam wziąć jednolity w kolorze różowym (za którym nie za bardzo przepadam :C).

To by było na tyle. Jeśli mam podsumować moje zakupy - w Primarku trzeba polować na dobre rzeczy. Niektóre są dobre jakościowo, inne słabsze, ale nie znaczy to, że sklep jest zły. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest tam też wiele ciekawych gadżetów, które są modne w danym sezonie :D Dział domowy zawiera inspirujące dodatki, ale ja nie miałabym jak tego przywieźć ;/ Ceny są niższe niż w Polsce, a jakość wykonania czasami lepsza, czasem taka sama, ale zdarza się też, że gorsza. Atmosfera jaka panuje w środku - jeden wielki harmider - trzeba umieć się tam poruszać, bo ludzi potrafi być naprawdę mnóstwo i każdy przekłada wszystko na inne miejsce. Mi jednak sklep się podoba i odwiedzam go zawsze, gdy mam ku temu okazję.

Któraś z rzeczy Wam się spodobała? Miałyście okazję być w Primarku?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...