1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: BATISTE | Moje ulubione suche szampony

wtorek, 11 sierpnia 2015


BATISTE | Moje ulubione suche szampony



 Cześć dziewczyny!

Kiedy jest ciepło, niejedna z nas ma problem z szybko przetłuszczającymi się włosami, którym brak jest odpowiedniej objętości. Moje pukle zimą potrzebują mycia co dwa dni. Latem natomiast częściej zdarzają mi się sytuacje, gdy już następnego dnia rano włosy są przyklapnięte i nie prezentują się zbyt dobrze. Czasem nie mam nawet chwili, żeby je umyć i właśnie w takich awaryjnych sytuacjach sięgam po suche szampony. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moje ulubione - te od Batiste. Jeśli jesteście ciekawi, jak sprawdzają się u mnie - przeczytacie o tym niżej :)



Producent obiecuje nam natychmiastowe odświeżenie fryzury i dodanie lekkiej objętości. Cały proces ma nie szkodzić włosom i sprawiać, że będą wyglądały na zdrowe.

Cena regularna tego kosmetyku to  14.99 złotego za dużą butelkę.  W promocji można ją kupić za około 11-12 złotych, kiedyś w Biedronce szampony te były jeszcze tańsze. Zakup mniejszej pojemności to wydatek w graniach 7-8 zł. Jest to dobra cena jak na tego typu produkty.

Kiedyś szampony te nie były dostępne stacjonarnie, natomiast teraz możemy kupić je zarówno w internecie, jak i w drogeriach. Widziałam je w Rossmannie i Hebe, czasem występują w Biedronce. Dostępność na tę chwilę jest naprawdę dobra.


 
Opakowania szamponów Batiste przyciągają uwagę. Są kolorowe i pięknie wyglądają na półce. Każda szata graficzna jest konkretnie dopasowana do danego zapachu i dobrze go odzwierciedla. Butelka jest smukła i wysoka, nie ma problemu ze zdejmowaniem półtransparentnego korka. Atomizer działa bez zarzutu przez cały czas stosowania. Mi bardzo przypadły do gustu i są ozdobą moich łazienkowych półek.

Substancją aktywną, która absorbuje sebum z włosów jest tu skrobia ryżowa, która dobrze spełnia swoje zadanie. Skład jest krótki, występuje tu jednak alkohol, który na dłuższą metę może przesuszać skórę głowy. Składnikami są również potencjalne alergeny, które odpowiadają za zapach, ale stosowane są w wielu produktach i ja jeszcze nie spotkałam się z przypadkami uczulenia na ten składnik.

Mi jednak tuba starcza na naprawdę długi okres czasu. Szamponu używam sporadycznie, więc spokojnie mam ją w swojej kosmetyczce przez około 10-12 miesięcy. Przekłada się to mniej więcej na kilkanaście użyć. Moim zdaniem jest to całkiem niezły efekt i przyznam, ze uważam te suche szampony za wydajne.

Musiałam hodować takie tłuste włosy... Buuu :p Widzicie jak się poświęcam?

Uwielbiam szampony od Batiste i jak na razie nie spotkałam na naszym rynku ich godnych zamienników. Miałam szampon z Syossa, ale w ogóle nie spełniał on funkcji, do której został przeznaczony, do tego w żaden sposób nie mogłam go wyczesać. Szampony Batiste działają już w kilka minut i faktycznie absorbują sebum i łój, który nagromadził się na naszych włosach. Nie powodują u mnie łupieżu ani reakcji alergicznych. Pięknie pachną i łatwo usunąć je z włosów. Po zastosowaniu moje kosmyki są świeże przez cały dzień. Zawsze po użyciu suchego szamponu tego samego dnia myję włosy aby oczyścić skórę głowy i nie dopuścić do blokowania dostępu powietrza do mieszków włosowych, bo mogłoby to doprowadzić do wypadania włosów. Moimi ulubionymi zapachami są Cherry, Eden i Oriental.
 
Chętnie przetestuję jeszcze inne zapachy, jak na razie są u mnie 3 - Cherry, Eden i Oriental, oraz zużyty już Tropical. Moim zdaniem jest to must have w kryzysowych sytuacjach.


Miałyście suche szapony od Batiste? Polecacie jakieś zamienniki?

Pozdrawiam :)
Zachęcam do wzięcia udziału w wakacyjnym rozdaniu! Więcej informacji po kliknięciu w obrazek :)
http://elfnaczi.blogspot.com/2015/08/wakacyjne-rozdanie-wygraj-paczke.html#more


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...