1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [RECENZJE] Korektor Catrice Camouflage Cream

wtorek, 9 czerwca 2015


[RECENZJE] Korektor Catrice Camouflage Cream



Hej!

Przez wyjazd do domu moja regularość w pisaniu postów troszeczkę kuleje. Staram się jednak zrehabilitować i planowo, w niedzielę, piszę dla Was co u mnie nowego :D [EDIT - w niedzielę abrali prąd, wczoraj wracałam do Bydgoszczy i jakoś tak wyszło :P] Dziś porozmawiamy sobie o korektorze z Catrice, który stał się moim ulubieńcem w kwestii maskowania przebarwień i wyprysków, które u mnie pojawiają się ostatnio nazbyt często. Zdradziłam Wam już jednak rąbka tajemnicy o mojej opinii o nim, więc bez przedłużania zapraszam na moją recenzję korektora Catrice Camouflage Cream.


Kamuflaż: kremowa i matowa konsystencja korektora gwarantuje wysokie krycie maskując wszystkie niedoskonałości cery, cienie pod oczami oraz przebarwienia. 

Cena moim zdaniem odpowiednia do jakości. Za słoiczek zapłacimy około 13 złotych, czyli cenę sugerowaną przez producenta. Można go również znaleźć na promocji i wtedy oferta będzie jeszcze korzystniejsza. Ja kupiłam go w regularnej cenie i nie żałuję, bo moim zdaniem jest ona i tak dość niska.


Konsystencja tego korektora jest bardzo kremowa. Produkt wygląda i zachowuje się jak masełko - po rozgrzaniu w palcach jest bardziej "plastyczny" i łatwiej z nim wtedy pracować. Dzięki takiej konsystencji kosmetyk ten ma tak dobre kryciem. Delikatną skorę może wysuszać, ale na pewno nie wystapi to u każdego.

Gdy ten korektor wychodził na rynek ciągle mogliśmy zauważyć jego deficyt. Teraz nie ma co narzekać, dostępny jest tam, gdzie są szady Catrice ( Natura, Hebe), a także w wielu internetowych sklepach. Najciężej dostać jest najjaśniejszy odcień, czyli ten, który posiadam ja. Kupowałam go już 2 razy i jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, żeby go brakowało, może mam szczęście :P


Najpierw zajmiemy się kwestią wydajności. Kosmetyk ten chyba nigdy mi się nie skończy :P Wystarcy go naprawdę niewiele, żeby przykryć niedoskonałości czy przebarwienia. Na zdjęciu wyżej widzicie około 4 miesięczne zużycie - nie udało mi się "wyskubać" nawet połowy tego małego opakowania.

Co do trwałości - również nie mam jej nic do zarzucenia. Korektor utrzymuje się u mnie cały dzień, czasem ma z tym problemy w newralgicznych miejscach, takich jak np. broda, gdyż ja często podpieram się czy dotykam twarzy w tym obszarze. Na policzkach trzyma się od rana do wieczora.

Jest to, jak dla mnie, jeden z najmocniej napigmentowanych korektorów, czy kamuflaży, jakie miałam lokazję testować. Przykrywa blizny, przebarwienia, różne niedoskonałości bez większych problemów. Niekiedy mam tylko problem z "wylkanami", ale wtedy to nic nie pomaga :P

Mały, czarny słoiczek, który mieści w sobie 3 gramy produktu. Jest odkręcany, spadł mi już kilka razy i na szczęście nic się z nim nie stało. Słoiczek ma dość dużą średnicę, więc wydobywanie z niego produktu będzie łatwe nawet dla osób z dłuższymi paznokciami. 

Zamaskowałam pieprzyk na ręce. Widzicie coś? :P

Jak na razie jest to jeden z najlepszych korektorów, jakie w swojej kolekcji miałam. Kryje niedoskonałości, czy nawet cienie pod oczami nie wysuszając ich przy tym zbytnio. Wiadomo - podkreśla suche skórki, gdyż ma ciężką konsystencję, ale stosuję go zazwyczaj tam, gdzie ten problem nie występuje. Kiedyś stosowałam go pod oczy, dobrze przyktywał sińce, które towarzyszą mi od dawna, nie podrażniając delikatnej skóry. Nie roluje się, nie zapycha, dobrze współpracuje z większością podkładów. Jego pigmentacja jest naprawdę dobra, jest tani i wydajny - czego chcieć więcej? :P Dostępny jest w 3 odcieniach, ja mam ten najjaśniejszy i mimo tego, że jestem blada jak ściana, stapia się z kolore mojej skóry. Brakuje w nim różowych tonów, z czego bardzo się cieszę, bo nie podkreśla dodatkowo zaczerwienień.

Na pewno kupię ponownie, chyba że jakaś firma wypuści coś lepszego. Poprzedni słoiczek zużyłam na połowę z mamą, ten jest drugi i dokąd będę miała problem z trądzikiem na pewno znajdzie sobie miejsce w moich zbiorach.

Testowałyście ten kosmetyk? Lubicie? Potrzebujecie takich mocnych korektorów?

Pozdrawiam i obiecuję powrót do systematyczności :P



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone