1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [RECENZJE] Podkład Loreal True Match - N1 Ivory

czwartek, 14 maja 2015


[RECENZJE] Podkład Loreal True Match - N1 Ivory



Hej!

Już kiedyś wspominałam Wam, że w kwestii podkładów mam już swojego ulubieńca, chociaż nie testowałam tego rodzaju kosmetyków zbyt wielu. Jakwiecie, ciężko mi znaleźć kolor dla siebie, bo może chociaż ie widać tego na zdjęciach, jestem totalnym bladziochem i większość najjaśniejszych odcieni produktów drogeryjnych wygląda na mnie po prostu źle. Długo szukałam idealnego koloru, ale udało mi się - mowa właśnie o kolorze N1 Ivory i podkładzie Loreal True Match. Jeśli jesteście ciekawi jak się owy kosmetyk u mnie sprawdza, zapraszam do czytania :)




Idealne dopasowanie do koloru skóry. Formuła podkładu, wzbogacona o ultra drobne pigmenty, idealnie rozprowadza się na skórze i podkreśla jej naturalny kolor. Perfekcyjny wygląd bez smug, grudek i efektu maski.
Składniki formuły dają nawilżenie skóry przez 8 godzin. Świeży wygląd skóry przez cały dzień. 


Po pierwsze wydajność - podkład jest bardzo wydajny, mi starcza na dobre 5 miesięcy. Nie używam go zbyt wiele do codziennego makijażu. Jeśli nakładam go palcami wystarczy mi jedna pompka, natomiast gdy w ruch idzie pędzel - na twarz aplikuję 1,5 "dawki" :D Nie jest to więc dużo, a osobom, które potrzebują go więcej spokojnie wystarczy na około 3-4 miesiące.

Jeśli chodzi o trwałość - również nie mam temu podkładowi nic do zarzucenia. Trzyma się ładnie od rana do wieczora, jeśli mam lepszy dzień to nawet nie błyszczy się jakoś specjalnie. Niżej będziecie mieli zdjęcie po 10 godzinach od aplikacji i zobaczycie, że moja twarz wcale nie wygląda tragicznie :D Wiecie również, że mam dendencję do dotykania twarzy, a na zajęciach na pewno się bez tego nie obędzie (no kto się nie podpiera, ręka do góry :D). Cerę mam mieszaną i na policzkach wszystko jest okej, czoło też w miarę, najgorzej spisuje się na brodzie.


Skład kosmatyku nie należy do najgorszych. Po wodzie mamy tutaj węglowodór alifatyczny, następnie emlient, który powoduje ułatwienie aplikacji podkładu. Następnie gliceryna i 2 silikony, które nie powinny zapychać, gdyż ich komadogenność jest niska. Z ciekawszych składników wystepuje tutaj związek moczniku i pantenol, które działają nawilżająco. Niestety na szarym końcu mamy też parabeny, których ja staram się unikać :C

Podkład jest średnio napigmentowany, ale krycie można stopniować. 2 warstwy przykryją nawet większe zaczerwienienia, czy blizny. Ja nakładam jedną i jak dla mnie jest to optymalny poziom, gdyż większe niedoskonałości zakrywam korektorem. 


Buteleczka z pompką, która wygląda naprawdę elegancko na naszej półce. Jest szklana, naklejki nie odklejają się. Plastikowa zatyczka dobrze się trzyma, nie odpada, ciężko ją złamać. Plusem jest naklejka umieszczona na szczycie, która pozwala szybko odnaleźć właściwy podkład (jeśli ktoś ma ich kilka lub w różnych kolorach). Pompka działa bez zarzutu, nic się nie zacina, nie cieknie, można dzięki niej wydobyć odpowiednią ilosć produktu. Minusem opakowania jak dla mnie jest fakt, że nie widać, ile podkładu zostało w środku, bo oblepia on ścianki i nawet kiedy cały czas stoi nie ścieka na dno.

W drogerii moim zdaniem cena jest o wiele za wysoka. Zapłacimy tam za niego około 60 złotych, na promocji natomiast kosztuje około 43 zł. Ja w internecie zamawiam go za 31-35 złotych, więc za połowę pierwotnej ceny - nie opłaca sie robić tego inaczej. Odradzam więc kupowanie go w drogerii - przepłacamy.

Moja naga cera :D Nie było z nią źle, ale teraz znów mi się pogorszyło :C

Podkład dostępny jest we wszystkich drogeriach - Rossmannie, Hebe, Naturze czy Super Pharmie. Możemy go kupić również w wielu sklepach internetowych, ja widziałam go praktycznie we wszystkich większych i bardziej znanych. Problem może być tylko z kupieniem najjaśniejszego odcienia - z autopsji wiem, że jest często wykupowany, a o jeden ton ciemniejszy wygląda na mnie jak na tapeciarze (biała szyja, pomarańczowa buźka :D).

Jest dość lejąca. Nietłusta, nie lepi się, na twarzy dość szybko zastyga. Mimo tego, że podkład jest lekki to ma dobre krycie, o czym wspominałam już wyżej. Jego wykończenie nie jest ani matujące ani rozświetlające. Ja określiłabym je jako satynowo - pudrowe, bo podkład w moim odczuciu taki właśnie jest. Ma w sobie mikroskopijne drobinki, które widać pod światło w buteleczce, natomiast na twarzy nie ma po nich znaku. Wydaje mi się, że jednak dzięki nim podkład wygląda świetnie zarówno na zdjęciach, jak i w rzeczytwistości - ma w sobie to coś i dobrze odbija światło :D


Jest to jeden z moich pierwszych droższych podkładów. Używam go już od, żeby nie skłamać, 2-2,5 lat i jak na razie nie znalazłam lepszego, który mniej więcej pasowałby do koloru mojej skóry i prezentował się na niej dość naturalnie i nienachalnie, mając przy tym jakiekolwiek krycie. Nie zbiera się w załamaniach, nie migruje w jedno miejsce. Efekt jaki daje mi naprawdę przypadł do gustu :D Niektórym może się nie spodobać, że nie przykrył do końca moich blizn, ale mi to nie przeszkadza, ja nie chcę nakładać zbyt wielu warstw, czy kosmetyków na buzię. Plus za jego kolor, bo jest naprawdę jasny, a do tego ani za żółty ani za różowy, po prostu beżowy i idealnie dopasowuje się do tonu naszej skóry. Jeśli chodzi o wybór kolorów jest ich naprawdę dużo, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, w internecie jest nawet więcej odcieni niż stacjonarnie. Minusem, dla niektórych dużym ( dla mnie czasem też ) jest fakt, że podkład potrafi podkreślać suche skórki. Ja mam czasem z nimi problem i wtedy ten podkład wygląda na mojje twarzy zdecydownanie gorzej. Na zdjeciach, które macie tutaj właśnie miałam gorszy okres. Sami oceńcie jak wygląda :)

Planuję przejść na podkłady mineralne, ale nie wiem czy u mnie się sprawdzą. Jeśli nie - dalej będę szukać ideału ale na pewno do niego wrócę :D Gdy mam dobrze nawilżoną buzię sprawdza się świetnie, a obecnie mam coraz mniej problemów z odwodnieniem.


Podkład solo.

Podkład z korektorem i przypudrowany.

10 godzin później :D Ja styrana przez los, bo po zajęciach od 9 do 19 :P


Miałyście ten podkład? Co o nim sądzicie? Możecie polecić jakieś inne dla totalnych bladziochów?

Pozdrawiam :3



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone