Uncategorized

[AKTUALIZACJA WŁOSOWA] 5 miesięcy po keratynowym prostowaniu włosów

28 maja 2015

Hej!
Aktualizacja i post wpadają na bloga naprawdę późno. Niestety miałam zajęty cały tydzień, jak wiadomo, zbliża się sejsa i wykładowcy zasypują nas nadmiarem zadań i kolokwiów 😛 Do tego jak wiecie nie mam lustrzanki, a aparat w telefonie mimo posiadania takiej samej ilości MPX nie oddaje na zdjęciach tego, co bym chciała, w efekcie prezentując moje włosy jako zniszczone, a końce poszarpane. Koło 10 postaram się wrzucić tu lepsze zdjęcia, bo na Boże Ciało wracam do domu i będę miała okazję zabrać swój sprzęt 😀 Także, uprzedzając komentarze o złym stanie moich kosmyków – w rzeczywistości wygląda to bardziej jak w poprzednim miesiącu – włosy ani nie były poddawane szkodliwym czynnikom, ani nie wypadały na tyle, żeby się tak przerzedzić. Więc, jak obiecałam – na początku czerwca będzie edit 😀 Jeśli jesteście ciekawi, jak dbałam w maju o swoje włosy i jakich kosmetyków używałam – zapraszam do czytania 🙂

Kosmetyki, których używałam w maju:
  • Szampony – Alterra Granat i Aloes, Alterra Morela i Pszenica, Farmona Herbal Care Czarna Rzepa
  • Odżywki – Odżywka bez spłukiwania Biovax Jedwab + Keratyna 
  • Maski – Serical Crema al Latte, Kallos Colour, Kallos Keratin, Biovax Orchid Trufle i Orchidea, Suflet Dove Oxygen Moisture
  • Oleje – Aletrra Papaja i Migdał
  • Inne – Tangle Teezer, szczotka z naturalnego włosia, serum Marion arganowa kuracja na końcówki

Jak widzicie zdjęcie z fleszem czy bez flesza niewiele się od siebie różnią. Tak jak wspomniałam wymienię je na nowe na początku przyszłego miesiąca. A teraz trochę o pielęgnacji moich włosów. Maj był dla mnie intensywnym miesiącem i nie miałam zbyt wiele czasu, który mogłabym przeznaczyć na dbanie o włosy. Z tego względu zaniedbałam olejowanie – zabieg ten wykonałam na włosach tylko 2 czy 3 razy w ciągu całego miesiąca. Jeśli chodzi o oczyszczanie – w połowie maja zdecydowałam się na umycie kosmyków szamponem z SLS. Po każdym myciu stosowałam którąś z wymienionych maseczek, często decydowałam się też na metodę OMO i wtedy jako pierwsze O na moje włosy najczęściej trafiała maska Crema al Latte. Codziennie przed czesaniem włosów spryskiwałam je odżywką bez spłukiwania, natomiast po każdym myciu, czyli co 2, 3 dni aplikowałam na końcówki serum od Mariona. W nocy związywałam włosy w pętelkę, zdarzyło mi się 2 lub 3 razy wysuszyć włosy ciepłym nawiewem  suszarki. Na zdjęciach widzicie pogniecione włosy, bo przed 22 wróciłam z zajęć i nie zdążyły naturalnie wyschnąć przed snem – położyłam się więc spać z mokrymi 😛

To by było na tyle, jeśli chodzi o majową pielęgnację. Zrobiłam jeszcze inne zdjęcie, które lepiej odzwierciedla fatyczny stan moich włosów. Na fotografii znajdującej się niżej nie wyglądają już one na takie zniszczone – są błyszczące i gładkie. Co do końcówek – w czerwcu planuję ściąć włosy, więc obetnę ewentualne zniszczenia – jednak zaraz będzie 6 miesiąc jak nic z nimi nie robię.

Co myślicie o stanie moich włosów? 
Z góry przepraszam za jakość zdjęć, niedługo się ona poprawi 🙂
Pozdrawiam

Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2015/05/aktualizacja-wosowa-5-miesiecy-pohtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: