1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: 2 miesiąc kuracji do rzęs Long 4 Lashes

środa, 20 maja 2015


2 miesiąc kuracji do rzęs Long 4 Lashes



Hej wszystkim!

Jak już wiecie ja zdjęć swoim rzęsom/oczom robić nie umiem, więc macie takie cudactwa jakie mi wyszły :P Mi się te zdjęcie nie podobają, ale wiem, że i tak nie będę w stanie wykombinować nic lepszego :C Musicie mi wybaczyć i jakoś przełknąć ten ciężki do zgryzienia orzech :D Bez przedłużania, zapraszam do szukania różnic pomiędzy obrazkami po 2 miesiącu kuracji odżywką Long 4 Lashes :P



Po lewej stronie znajdują się zdjęcia z zeszłego miesiąca, natomiast po prawej obecne. Jeśli miałabym wspomnieć o długości rzęs - wydłużyły się one jeszcze bardziej, ale może nie jest to do końca widoczne, bo ciężko było mi ująć to na zdjęciu. Jak widzicie wyżej, najintensywniej rosną te w zewnętrznym kąciku. Przy tym zdjęciu warto również wspomnieć o tym, że końcówki włosków delikatnie pociemniały, co sprawia, że rzęsy wyglądają na jeszcze dłuższe.

Oko po prawej jest takie przekrwione bo to zdjęcie było robione niedługo po przebudzeniu :P

Jeśli chodzi o gęstość - tu również widać progres. Rzęs jest zdecydowanie więcej, śmiało mogę powiedzieć, ze wyrósł mi dodatkowy "rządek" :P Najmniejsze włoski rosną na samym dole rzęs, przez co unoszą do góry resztę wachlarza.


Na tym zdjęciu widać, że rzęsy widocznie się podkręciły. Jest to dla mnie ważne, bo zawsze miałam problem z ich "objętością", nawet po wytuszowaniu tuszem czy użyciu zalotki. Dzięki temu, że rzęsy są uniesione wydają się też być dłuższe i teraz jedna warstwa tuszu załatwia to, co dwie kiedyś :D

Jeśli chodzi o skutki uboczne - jak na razie takowe nie wystąpiły, może poza lekkim przkrwieniem gałki ocznej, ale wydaje mi się że to wina pyłków i soczewek, a nie samej odżywki, choć jest ona jedną ze składowych tego zjawiska. Czerwona kreska w miejscu smarowania nie istnieje. Oczy nie pieką, nie są wysuszone. Stale monitoruję to, jak moje oczy reagują na tą kurację, aby w każdej chwili móc przestać "dokładać oliwy do ognia". Jeśli jesteście ciekawi jakiejś kwestii, o której tutaj nie powiedziałam - zadawajcie pytania, chętnie na nie odpowiem :)

Widzicie poprawę? Podobają Wam się zdjęcia z telefonu (muszę się nim ratować, póki nie odzyskam lustrzanki :C)?

Wybaczcie mi te zdjęcia :P

Pozdrawiam :3



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone