1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [RECENZJE] Rozświetlające perełki Essence Cookies & Cream

środa, 8 kwietnia 2015


[RECENZJE] Rozświetlające perełki Essence Cookies & Cream



Hej :D

Przyszedł czas na recenzje, więc dzisiaj wracam z jedną z nich. Kiedy byłam młodsza chciałam jak najbardziej zmatowić moją skórę. Teraz, gdy jestem bardziej świadoma swojego wyglądu chętnie sięgam po rozświetlacz, szczególnie że wygląda on pięknie w pełnym słońcu, którego mamy teraz coraz więcej :3 Ten ze zdjęcia wyżej, to mój pierwszy i dziś chciałam Wam napisać o tym, czy się sprawdził. Jeśli jesteście ciekawi, co sądzę o rozświetlających perełkach z Essence zapraszam Was do dalszej części posta.

Perełki zapakowane są w ładny, solidny słoiczek. Utrzymany jest w różowej kolorystyce. Jest wykonany z grubego plastiku, przez co nie musimy się martwić, że od razu zniszczy się, gdy upadnie. Pod zakrętką znajduje się gąbeczka, która chroni kuleczki przed uszkodzeniem. Minusem jest fakt, że na opakowaniu nie możemy znaleźć składu - nie możemy sprawdzić czy jakiś składnik nam szkodzi :C

Wydajność kosmetyku jest średnia. Trzeba ich nałożyć naprawdę dość sporą ilość, aby efekt był widoczny. Do tego kosmetyk delikatnie pyli, przez co część perełek nam się marnuje. Co do trwałości - z nią również nie ma szału. Efekt "glow" dość szybko znika - u mnie na pewno nie utrzymuje się cały dzień. Wydaje mi się, że daje radę przez około 5, max 6 godzin. Weźcie pod uwagę, że ja mam mieszaną cerę i tendencję do częstego dotykania twarzy, a to na pewno nie poprawia trwałości :p


Produkt jest dość słabo napigmentowany. Z jednej strony jest to zaleta, bo początkujący  nie zrobią sobie nim krzywdy. Z drugiej jednak trzeba się sporo namęczyć, aby go równomiernie nałożyć. Do tego wolałabym jednak pracować od początku z dobrymi produktami, żeby się do tego rodzaju kosmetyków po prostu nie zrazić.  

Tutaj niestety jest problem ze znalezieniem tego produktu. Jest to edycja limitowana Essence i nie jest już stacjonarnie dostępna. Widziałam go jeszcze w niektórych drogeriach internetowych, ale na pewno nie jest to jakaś duża ilość.  Jeśli ktoś miałby na niego ochotę, radzę się pośpieszyć :P

Cena waha się w granicach 12 - 14 złotych, więc nie jest to jakiś duży wydatek. Myślę, że w porównaniu do dostępnych teraz rozświetlaczy (np. od Wibo czy Lovely) jest to cena troszkę za wysoka. Z drugiej strony nie jest to jednak wydatek rzędu kilkuset złotych, więc nie ma co zbytnio marudzić.


Perełki te były pierwszym rozświetlaczem jaki ja kupiłam. W internecie przeczytałam niezłe opinie na ich temat i postanowiłam się skusić. Są niedrogie, dość wydajne i nie mają w sobie zbyt wielu brokatowych drobinek, a to na pewno są plusy. Gorzej z ich dostępnością - ta jest naprawdę niewielka i nie wiem czy w ogóle będą kiedyś dostępne skoro jest to edycja limitowana. Ich zaletą jest również fakt, że nie można sobie zrobić nimi krzywdy a do tego ładnie, słodko pachną. Opakowanie jest solidne, podoba mi się. Szkoda jednak, że dają dość słaby efekt. Na cały policzek ich nie nałożymy, bo za dużo blasku a na samym szczycie kości jarzmowej nie dają upragnionego efektu. Moje poleciały do mamy, która nie korzysta często z rozświetlacza. Mam nadzieję, że będzie z nich zadowolona.

Nie kupię. Wolę zainwestować w produkt, który będzie spełniał moje oczekiwania. Nie mogę powiedzieć, że jest to bubel, ale spokojnie mogę go zakwalifikować do sterty produktów, które mojego serca nie podbiły. Sami musicie ocenić, czy efekt jaki on daje Wam się podoba.


Jak oceniacie ten produkt? Macie jakichś ulubieńców z tej limitowanej kolekcji Essence?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone