1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [RECENZJE] Dwufazowa odżywka bez spłukiwana Gliss Kur Hair Repair - Million Gloss

czwartek, 16 kwietnia 2015


[RECENZJE] Dwufazowa odżywka bez spłukiwana Gliss Kur Hair Repair - Million Gloss



Hejooo!

Wygrzebuję jakieś stare zdjęcia, żeby później Was już nimi nie katować :D Mam naprawdę bardzo dużo zdjęć produktów, a nie chcę ciągle męczyć i siebie i moich czytelników recenzjami (nie na tym przecież polega idea przyświecająca mi przy tworzeniu tego bloga :D). Posty mam zaplanowane do końca kwietnia i będzie dużo nowości i nowych informacji. Do tego organizuję z moimi koleżankami akcję dla Młodej Farmacji i info o tym również będzie pojawiać się na blogu :D Mówiąc w skrócie - będzie ciekawie! 

Dziś będzie jednak o dwufazowej odżywce bez spłukiwania Gliss Kur Hair Repair - Million Gloss,.Jesteście ciekawi czy się sprawdziła? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części posta :3



Million Gloss to pierwsza linia do pielęgnacji Gliss Kur zapewniająca olśniewający połysk do 10 dni. Formuła ekspresowej odżywki regeneracyjnej dla włosów matowych, bez połysku ze skoncentrowanym eliksirem Gloss - Elixir i kompleksem płynnej keratyny zapewnia długotrwały blask oraz miliony świetlistych refleksów we włosach dzięki innowacyjnej technologii zatrzymywania blasku. Ekspresowa odżywka regeneracyjna natychmiast ułatwia rozczesywanie i układanie włosów. 

Opakowanie kosmetyku jest charakterystyczne dla całej tej serii Gliss Kura. Długa, wąska tubka o pojemności 200 mililitrów opatrzona jest piękną, mieniącą się etykietką. Dodatkowo w moim ulubionym kolorze. Z tego względu wyróżnia się na tle koleżanek i to właśnie dzięki temu atutowi to ona trafiła do mojego koszyka a nie inna wersja. Atomizer działa bez zarzutu, rozpyla na włosy delikatną mgiełkę, nie psika strumieniem, jak niektóre mają w zwyczaju. Zakrętka nie odpada, nic się z nią nie dzieje. Naklejki pozostają w nienaruszonym stanie do końca użytkowania.

Tutaj muszę pochwalić wszystkie odżywki dwufazowe tej firmy. Ta nie jest wyjątkiem i również jest bardzo wydajna. Ciężko jest ją wykończyć i z czasem się po prostu nudzi. Ja miałam ją kilka miesięcy i nie kupowałam w tym czasie innej, bo chciałam ją jak najszybciej wykorzystać. Myślę, że dobre pół roku spędziła na mojej szafce, a używałam jej praktycznie codziennie :O


Jak widzicie na zdjęciu wyżej skład nie jest zły, ale nie powiedziałabym też o nim, że jest górnych lotów :P Na drugim miejscu po wodzie mamy silikon lotny, który odparowuje z naszych włosów, następnie kolejny silikon, tym razem taki, który spłukamy za pomoca delikatnego detergentu. Dalej mamy bardziej naturalny składnik, czyli olej z pestek moreli, który jest emolientem tłustym. W składzie mamy jeszcze hydrolizowaną keratynę, nawilżający pantenol czy np. kwas mlekowy. Jak widać, nie jest z tym źle, ale mogłoby być lepiej.

Produkt dostępny jest we wszystkich drogeriach (np. Hebe, Rossmann, Natura), jego dostępność jest więc bardzo dobra. Inną wersję możemy też kupić w Biedronce i to troszeczkę taniej niż w wyżej wymienionych sklepach.

W Biedronce widziałam ją za około 13-13 złotych, natomiat w drogeriach cena waha się od 15 do 19 zlotych, przy czym kosmetyk ten często objęty jest jakąś promocją i możemy go kupić taniej :D


Mam co do tego kosmetyku mieszane uczucia. Niby wszytsko było okej, ułatwiał rozczesywać włosy, pachniał bardzo ładnie, jakby perfumami, ale czegoś mu jednak brakowało. Może nie nabłyszczał włosów tak, jak ja bym tego oczekiwała? Wydaje mi się, że to właśnie jest clue. Jak dla mnie ta odżywka działała słabiej niż jej siostry i jej działanie praktycznie ograniczało się do ułatwiania rozczesywania kosmyków. Niektórzy piszą na forach, że ten produkt wysuszał ich włosy, sklejał je i plątał, ale u mnie nic podobnego się nie działo. Osobiście jestem zawiedziona, bo te kosmetyki bez spłukiwania są dla mnie najlepsze, ze wszystkich dostępnych w drogeriach.

Kupię, ale na pewno sięgnę po inną wersję. Jak na razie, na pierwszym miejscu plasuje się u mnie ta czarno-złota (a może biało - niebieska, nawiązując do ostatniej sukienki, krążącej w Internetach :p)

Lubicie te odżywki? Używacie tego typu produtków?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...