1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca - marzec '15

piątek, 10 kwietnia 2015


Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca - marzec '15



Hej!

W końcu w powietrzu naprawdę czuć wiosnę i do tego pogoda jest przepiękna. Ja już zaliczyłam krótki spacer, ale niewykluczone, że jeszcze mnie ktoś w Bydgoszczy na mieście zobaczy :D Postanowiłam ostatecznie podsumować poprzedni miesiąc i napisać dzisiaj o produktach, których namiętnie używałam w marcu, a z niektórymi romans trwa już znacznie dłużej :D Więc - bez przedłużania przechodzę do meritum i pozwalam, zarówno sobie jak i Wam, cieszyć się tą piękną pogodą :3 Zapraszam!


W tym miesiącu zdecydowałam się wybrać 6 produktów, mimo że moim zamysłem było comiesięczne wybieranie 5 najlepszych perełek. Tym razem nie wyszło, ale nie martwię się tym, bo mogę dzięki temu podzielić te kosmetyki na pewne sekcje :D Dzisiaj przedstawię Wam więc po 2 ulubieńców z kolorówki, pielęgnacji i akcesoriów do paznokci. Kolejność będzie taka, jaką właśnie przedstawiłam :D


1. Puder prasowany Rimmel Stay Matte 003 Peach Glow

Miałam już ten puder kilka lat temu i zużyłam chyba ze 2 opakowania. Ten kupiłam na promocji w Rossmannie i grzecznie czekał na swoją kolej, która nadeszła dobre 2 miesiące temu. Chciałam wybrać najjaśniejszy odcień i ten wydawał się taki na drogeryjnej półce, potem żałowałam, że nie sięgnęłam po ten transparentny, ale ten ma zdecydowanie ładniejszy kolor. Jest jasny, matuje twarz na kilka godzin i co najważniejsze nie tworzy efektu mąki, czy kluski na naszej buzi. Nie lubię, gdy mat jest płaski, bo moja twarz wygląda wtedy niekorzystnie (podkreślone zostają wszystkie suche skórki, nierówności, drobne niedoskonałości). Nie jest to na pewno najlepszy puder, jaki kiedykolwiek miałam, ale wśród tych prasowanych plasuje się na naprawdę wysokim miejscu. 

2. Rozświetlacz Lovely Gold Highlighter 

Miałam dylemat, czy wybrać ten, czy może jednak sięgnąć po Wibo, ale po obejrzeniu filmiku RedLipsticMonster o zamiennikach klasyki, czyli Mary Lou od TheBalm ten wygrał pojedynek o miejsce w koszyku. Pięknie wygląda na skórze, nie ma drobinek, odbija światło jak lustrzana tafla. Przyciąga uwagę. Twarz po jego zastosowaniu wyglada na wypoczątą, promienną, zdrową. Teraz żałuję, że nie sięgnęłam po ten kosmetyk wcześniej, bo moja twarz po jego zastosowaniu wygląda zdecydowanie lepiej.



3. Emulsja do mycia twarzy Alterra Bio-granat

Jest to już moje drugie opakowanie i jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Stosuję go każdego ranka, gdyż nie chcę niszczyć naturalnej, lipidowej osłonki, którą moja skóra wytworzyła podczas nocnego wypoczynku. Emulsja ta jest bardzo kremowa, pachnie delikatnie, ale przyjemnie, podobnie jak inne produkty z tej serii. Zostawia na twarzy satynowy film, ale nie wpływa on na błyszczenie się twarzy czy późniejsze utrzymywanie makijażu. Nie zapycha, nie podrażnia, ja stosuję go nawet na okolice oczu i nie wystąpiło żadne zaczerwienienie czy pieczenie. Obawiałam się, że może źle działać moją tradzikową cerę, bo ma w składzie olej, ale nic takiego nie miało miejsca, z czego bardzo się cieszę. Gdy go wykończę kupię coś innego, ale na pewno bedę do niego wracać.

4. Szczotka do ciała For Your Beauty

Masaż tą szczotką wykonuję od końca lutego, ale niestety przerwałam go na okres świąteczny (nie zapakowałam jej do walizki :P). Po miesiącu stosowania zauważyłam efekty. Moja skóra stała się bardziej napięta, jędrna, mięsista. Cellulit delikatnie się zmniejszył, ale nie oczekiwałam spektakularnych zmian zaledwie po miesiącu. O szczotkowaniu ciała będzie oddzielny post, więc na razie nie będę Wam zdradzać więcej szczegółów, ale mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że warto się tą praktyką zainteresować. Co do samej szczotki to jest solidnie wykonana, nie wypada z niej włosie, wygodnie się jej używa i jest naprawdę tania.


5. Odtłuszczacz do paznokci Sensique

Produkt ten kupiłam kilka miesięcy temu, ale często zapominałam go używać. Teraz bardziej przykładam się do manicure i stosuję go przed każdym pomalowaniem paznokci. Przedłuża on trwalość lakieru i jest to widoczne. U mnie lakiery trzymały się 2-3 dni, a teraz mogę nie zmywać ich nawet przez 6 dni. Jest to więc dwukrotnie dłuższy okres czasu, a to już sukces. Należy jednak uważać, aby nie smarować nim zbyt często skórek, bo może je po prostu wysuszać. Dostępny jest w Naturze i kosztuje niecałe 7 albo 8 złotych. Jest bardzo wydajny i nie śmierdzi alkoholem, co również jest zaletą tego produktu.

6. Top coat Golden Rose Gel Look

Mój lakier nawierzchiowy od Wibo wyzionął ducha, więc postanowiłam zainwestować w coś równie dobrego i taniego. W internecie znalazłam wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu i nie zawiodłam się. Widocznie przedłuża trwałość lakieru, nie odpryskuje, szybko schnie i nadaje paznokciom piękny połysk. Za taką cenę czego chcieć więcej? :P Dodam jeszcze, że ma bardzo wygodny, szeroki pędzelek, który ułatwia mi malowanie :D

Miałyście któregoś z moich ulubieńców? U Was też taka piękna pogoda?

Pozdrawiam :3


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone