1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: kwietnia 2015

wtorek, 28 kwietnia 2015


[WŁOSOWA AKTUALIZACJA] 4 miesiące po keratynowym prostowaniu włosów / Kwiecień '15



Hej!

Jest koniec miesiąca a więc nadszedł czas na kolejną włosową aktualizację. Wydaje mi się, że niewiele się u mnie zmieniło, no może poza tym, że włosy rosną w zastraszajacym tempie i mam na głowie milion nowych baby hair, z czego jestem niesamowicie zadowolona :D Włosy też mniej wypadają, co nie oznacza, że wypada ich mało :C Zauważyłam jednak poprawę, więc nie ma co narzekać :D Wlosy nie sprawiają mi problemów, chociaż ostatnio pojawił się na mojej głowie łupież, ale było to spowodowane zmianą wody - skóra łuszczy mi się wtedy z całego ciała ;__; Raz w miesiącu umyłam włosy szamponem z SLS. Końce są w dobrym stanie, aczkolwiek na pojedynczych włoskach można zauwazyć te rozdwojone. Włosy planuję ściąć już przed samymi wakacjami, czyli pod koniec czerwca, bo teraz nie mam jak - nie wracam na dłuższy okres czasu do domu :C W kwietniu zdażało mi się niestety częściej sięgać po suszarkę, a tak jak już wiecie, nie ma ona chłodnego nawiewu co spowodowało delikatne przsuszenie końców, z którym już się uporałam. W tym miesiacu olejowałam włosy zdecydowanie rzadziej i troche tego żałuję, ale nie miałam kiedy tego robić, bo po zajęciach wracałam późno i nie było kiedy trzymać kosmetyków na włosach. Mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić :3



niedziela, 26 kwietnia 2015


Biżuteria z Born Pretty Store


Hej!

Dzisiaj jest luźna, leniwa niedziela, więc i post taki będzie :D Mam dzisiaj trochę nauki, ale w ogóle nie chce mi się do tego siadać, bo pogoda za oknem w ogóle nie zachęca do działania - jest pochmurno, duszno, jakby chciało padać, a nie może. Chciałam Wam dziś pokazać moją przesyłkę z Born Pretty Store, która przyszła do mnie kilka dni temu. Miałam okazję te rzeczy już troszkę ponosić i chętnie opowiem Wam co o nich myślę! :D Zapraszam do czytania i oglądania :D




piątek, 24 kwietnia 2015


[RECENZJE] Pharmaceris A - Lekki krem głęboko nawilżający SPF 20



Hej!

Post miał być o 9.00, ale pojechałam rowerem do centrum i jakoś mi nie wyszło :P Kawałek do galerii mam, a już dzisiaj chciałam skreślić z mojej listy kilka komsetyków z Rossmanna. Udało mi się kupić to co chciałam i nie zaszaleć - wyszłam tylko z tym, co zamierzałam i jest to prawdziwy cud :D Relacja będzie, ale dopiero na sam koniec, bo nie chcę robić 3 oddzielnych hauli :D 

Dziś przygotowałam dla Was post o kremie, który kupiłam za poleceniem Panny Joanny i okazał się u mnie naprawdę jednym z ulubionych kosmetyków. Jesteście ciekawi co sądzę o lekkim kremie głęboko nawilżającym z Pharmaceris A? Zapraszam więc do czytania :D

Krem do codziennej pielęgnacji skóry nadwrażliwej, podatnej na alergię, z tendencją do odwodnienia i przesuszenia.
Krem długotrwale nawilża, wygładza oraz przywraca skórze miękkość i elastyczność. Wyselekcjonowane substancje nawilżająco-odżywcze (zielona alga, Glucam®, ekstrakt z trawy azjatyckiej, wosk z oliwek) wzmacniają płaszcz hydrolipidowy skóry. Skutecznie chronią przed odwodnieniem oraz przesuszeniem naskórka w wyniku działania niekorzystnych czynników zewnętrznych. Zawarte filtry UV chronią skórę przed fotostarzeniem. Zaawansowane naukowo, innowacyjne formuły Immuno - Prebiotic oraz Leukine - Barrier ukierunkowane są na regulację systemu immunologicznego skóry i łagodzenie podrażnień. Stymulują wzrost ochronnej, fizjologicznej mikroflory naskórka, zmniejszając nadwrażliwość skóry. Aktywnie zapobiegają podrażnieniom, zaczerwienieniom, świądowi oraz pieczeniu, wpływając na zdrowy wygląd i stan skóry.

Krem zapakowany jest w estetyczny kartonik, na którym możemy znaleźć wszystkie interesujące nas informacje dotyczące tego produktu.  W środku natomiast mamy 50 mililitrowe opakowanie z pompką typu airless, co ja osobiście w kosmetykach tego typu uwielbiam - zużywamy go do końca, nic się nie marnuje, a dodatkowo nic nie dostaje się do środa - jest to więc higieniczne i ekonomiczne rozwiązanie. Etykietki są przejrzyste, wersja kolorystyczna mi się podoba :D Co do pompki - nie zacina się, można dzięki niej zaaplikować na dłoń tyle produktu, ile chcemy. Ciekawe w tym opakowaniu jest również to, że możemy zdjać dolną pokrywkę z "tubki" i zobaczyć w którym miejscu znajduje się prawdziwe dno :D Pozwala to oszacować ile jeszcze kremu nam pozostało :D


Konsystencja kremu jest lekka, ale przy tym odczuwalnie mocno nawilżajaca. Nie wchłania się od do matu, zostawia tłustawą powłoczkę, która jednak nie przeszakdza przy aplikacji podkładu. Po twarzy sunie lekko, nie miałam problemów z nakładaniem go na buzię. Jest koloru białego i nie wyczuwam zapachu po posmarowaniu nim skóry.

Krem jest dość dobrze dostępny. Na pewno kupimy go w większości aptek, w Super Pharm, Hebe czy w wielu sklepach i aptekach internetowych. Nie ma więc problemu z jego kupnem.


Regularna cena rego kremu to około 32-37 złotych,  ja natomiast kupiłam go na promocji za 26. Nie jest to więc bardzo dużo w porównaniu np. z kosmetykami LRP czy Biodermy. Moim zdaniem cena adekwatna do jakości i wydajności tego produktu.


Tutaj ten produkt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mam go już trzeci miesiąc i jeszcze troszkę go zostało - myślę że na 1,5 tygodnia spokojnie wystarczy :D Już dawno nie miałam tak wydajnego kremu. Wydaje mi się, że tą właściwość zawdzięcza on swojej konsystencji. W każdym bądź razie - duży plus za tę własność :D

Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Triazone, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Dicaprylyl Ether, Di-C12-13 Alkyl Tartrate, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Methyl Gluceth-20, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Cetyl Alcohol, 1,2-Hexanediol, Butylene Glycol, Imperata Cylindrica roqt Extract, Hydrogenated Olive Oil Decyl Esters, Sodium Polyacrylate, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, Allantoin, Triethanolamine, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-8, Codium Tomentosum Extract, Carbomer, Inulin, Laminaria Ochroleuca Extract, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Phenoxyethanol.

Skupię się na kilku pierwszych składnikach, bo to one najbardziej działają w tym kremie oraz wspomnę o kilku ciekawszych ekstraktach. Na początku mamy glicerynę, która działa nawilżająco, ale słyszałam,  że u niektórych powoduje jednak lekki trądzik kosmetyczny (grudki), u mnie zaostrzenie trądziku nie nastąpiło. Dalej Ethylhexyl Methoxycinnamate, czyli filtr chroniący skórę przed promieniowaniem UV oraz sam kosmetyk i jego jakość po wystawieniu na słońce. Kolejny składnik to Alkyl Benzoate - natłuszcza i wygładza powierzchnię skóry, Ethylhexyl Triazone to kolejny filtr UV. Co do ciekawszych ekstraktów mamy tu botaniczny czynnik nawilżający, alantoinę, i ekstrakt z algi, która jest bogata w sole mineralne. Skład więc może i nie powala, ale na pewno nie jest zły. Plus za brak parafiny, którą obecnie producenci faszerują wiele kosmetyków.


Ja ten krem bardzo polubiłam. Używałam i używam z przyjemnością, dzięki niemu suche skórki pojawiają się zdecydowanie rzadziej. Moja skóra jest po nim gładka, nie powoduje wyspu czy zapychania i powstawania większej ilości zaskóników. Jest wydajny i niedrogi, ma świetne opakowanie i pomaga mi w walce z odwodnieniem skóry. Więcej chyba dodawać nie muszę :D Jak dla mnie krem bardzo dobry :D

Mam jeszcze długą listę kosmetyków, które chciałabym przetestować, więc pewnie nieprędko ponownie do mnie trafi. Jednak w momentach, gdy będę potrzebowała czegoś prawdzonego lub nie będę mogła się zdecydować, na pewno do niego wrócę. Nie jest idealny, ale u mne się sprawdzał



Miałyście? Też macie taki problem ze znalezieniem dobrego kremu?

Pozdrawiam :3
W Rossmannie oprócz promocji -49% znajdziecie jeszcze inne ciekawe produkty, a w Biedronce pojawią się niegługo fajne tenisówki, zegarki i kurtki przeciwdeszczowe :D








środa, 22 kwietnia 2015


[KUCHENNE NACZOLUCJE] Zdrowe i smaczne chipsy z jarmużu!


Hej!

Zapraszam Was dziś do mojej kuchni :D Mam nadzieję, że uda mi się takie posty pokazywać Wam częściej, bo bardzo lubię gotować i mam na to naprawdę dużo pomysłów :D Dziś przepis na coś zdrowego, ale smacznego, coś co pomoże Wam zrezygnować z tuczących przekąsek :D Jest to coś prostego do wykonania i niezbyt czasochłonnego, dlatego sprawdzi się nawet wtedy, kiedy pojawią się u nas niespodziewani goście :D Mowa oczywiście o chipsach z jarmużu. Jesli jesteście ciekawi jaki ja mam na nie pomysł zapraszam do czytnania i oglądania zdjęć!


poniedziałek, 20 kwietnia 2015


TYDZIEŃ SZCZEPIEŃ - akcja, której jestem organizatorką :D




Hej!

Wiecie, że jestem na farmacji i postanowiłam dołączyć do stowarzyszenia studenckiego o nazwie Młoda Farmacja. Przyłączyłam się również do znajomych i razem z Oliwią i Dominiką organizujemy akcję, która na pewno spodoba się każdemu. Przez tydzień, codziennie, będziemy wstawiały ciekawe informacje na temat szczepień a na koniec będziecie mogli wziąć udział w konkursie i zgarnąć nagrody :D Jeśli jesteście ciekwi co wymyśliłyśmy, zapraszam TU



Miesiąc po rozpoczęciu kuracji Long 4 Lashes.


Hej!

Dziś post krótki, bo ja jutro mam kolokwium a do tego dzisiaj wybieram się do ogrodu roślin leczniczych i kosmetycznych na 3 godziny, bo razem z grupą musimy wypracować to jako dodatkowe zajęcia z botaniki. Spotkania będą 3, więc wypada jedno na miesiąc, co nie jest takim złym wynikiem. Jakby tego było mało wieczorem muszę iść na spotkanie nowych czlonków Młodej Farmacji, chociaż ja w tym roku zapisałam się tam raczej - aby być, bo przecież na farmacji nie chciałabym zostać. A post niezbyt długi również dlatego, że nie muszę się tutaj zbytnio rozpisywać, aby przekazać najważniejsze informacje :D Jeśli jesteście ciekawi, jak zmieniły się moje rzęsy po miesiącu stoswania serum Long 4 Lashes to zapraszam do czytania :3


sobota, 18 kwietnia 2015


Szczotkowanie ciała na sucho - zabieg, który uzależnia, walczy z celulitem i pomaga w detoksykacji!




Hej dziewczyny!

Jest dzisiaj piękna pogoda a ja od rana hasam po mieszkaniu i wykonuję zadania ze swojej listy :D Mój humor poprawia się wprost proporcjonalnie z poprawą pogody (wprost proporcjonalnie = fizyka taka fajna :D). Mam coraz więcej energii, zaczęłam regularnie ćwiczyć i zdrowiej się odżywiać :3 Planuję też powolne przejście na bardziej naturalne kosmetyki i mam nadzieję, że mi się to uda (najpierw i tak muszę pozużywać zapasy :P) Obiecałam Wam też napisanie post o rytuale, który ostatnio powtrzam każdego wieczora, więc zgodnie z tym, co napisałam, zapraszam was dziś na post o szczotkowaniu ciała na sucho, czyli zabiegu, który uzależnia, walczy z celulitem i pomaga w detoksykacji. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, ale od razu zaznaczam, że specjalistką nie jestem i jeśli znajdziecie jakieś błędy proszę i pisanie w komentarzach :) Na pewno je poprawię, bo nie chcę nikomu zaszkodzić, a takim banalnym zabiegiem też można zrobić sobie krzywdę, jeśli nie wykonuje się go poprawnie. Po długim wstępie przechodzę do meritum :3



czwartek, 16 kwietnia 2015


[RECENZJE] Dwufazowa odżywka bez spłukiwana Gliss Kur Hair Repair - Million Gloss



Hejooo!

Wygrzebuję jakieś stare zdjęcia, żeby później Was już nimi nie katować :D Mam naprawdę bardzo dużo zdjęć produktów, a nie chcę ciągle męczyć i siebie i moich czytelników recenzjami (nie na tym przecież polega idea przyświecająca mi przy tworzeniu tego bloga :D). Posty mam zaplanowane do końca kwietnia i będzie dużo nowości i nowych informacji. Do tego organizuję z moimi koleżankami akcję dla Młodej Farmacji i info o tym również będzie pojawiać się na blogu :D Mówiąc w skrócie - będzie ciekawie! 

Dziś będzie jednak o dwufazowej odżywce bez spłukiwania Gliss Kur Hair Repair - Million Gloss,.Jesteście ciekawi czy się sprawdziła? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części posta :3



wtorek, 14 kwietnia 2015


[TAG] Perfekcyjna Pani Domu :D



Hej!

Dawno nie było u mnie żadnego tagu i postanowiłam jeden dla Was przygotować. Spodobał mi się ten pod tytułem "Tag domowy/perfekcyjna pani domu" :D Stwierdziłam, że jest to na czasie, przynajmniej ja robię wioenne porządki (nie mam tego zbyt dużo, bo sprzątam regularnie, ale zawsze coś się znajdzie) i mam nadzieję, że umilę Wam dzień :D Ja siedzę na zajęciach i nie jest mi z tym przyjemnie :C Na studia jednak chodzić trzeba, nie chcę być bez wykształcenia :D Nie przedłużając zbytnio zapraszam Was na przyjemny post :D Miłego czytania!

1. Dwa obowiązki domowe, które lubisz robić w domu.

-wstawianie prania i jego rozwieszanie - lubię gdy w mieszkaniu pachnie ulubionym Lenorem. Składanie prania do dla mnie przyjemność :P Lubię układać wszystko w równą kosteczkę i zanosić do szafek, nie wiem czemu tak mam :D

-gotowanie - lubię gotować, ale są pewne dni w miesiącu, kiedy nawet zupy nie umiem dobrze posolić (tak, kobiety, to o to chodzi :P). Szczególną radość przynosi mi robienie przekąsek, pieczenie ciast i babeczek :D Może jakieś moje przepisy pojawią się niedługo na blogu :)

2. Dwa obowiązki domowe, których nie lubisz robić w domu.

-zmywanie naczyń - straszne są dla mnie te resztki jedzenia nawet wtedy, kiedy mam rękawiczki (a zakładam je zawsze :P). Cieszę się, że mam w mieszkaniu zmywarkę, bo u mnie w domu niestety nie mieliśmy jak jej zainstalować ze względów technicznych (coś nie tak z podłączeniem odpływu) :C

-wyrzucanie śmieci - niestety mam wrażliwy nos, a resztki organiczne brzydko pachną nawet wtedy, kiedy wynosi się je z kosza codziennie i kupuje się pachnące worki.

3. Czy lubisz gotować? Jeśli tak to jaka jest Twoja popisowa potrawa?

Lubię gotować i piec, zresztą wspomniałam o tym wyżej. Moje popisowe danie - oczywiście, że blok czekoladowy :D Jestem łasuchem, więc nie mogłoby się obyć bez deseru :P

4. Podziel się dwoma trikami a’la Perfekcyjna Pani Domu.

-ocet działa świetnie na zacieki na szklanej kabinie prysznicowej czy kranach, sprawdza się też w kwestii usuwania kamienia

-żeby szybko usunać wosk ze świecznika czy szklanki warto wrzucić ubrudzony przedmiot do zamrażarki, np. na noc, rano połamać wosk i umyć obiekt zwykłym płynem do naczyń - sprawdzona metoda, działa :D

5. Wymień dwóch ulubieńców domu.

-RTV - laptopy, tablety, telefony, XBOX - nie mogłabym się bez tego obejść :D Używam tych przedmiotów praktycznie codziennie :D

-Łóżko - bardzo lubię spać na dość twardym materacu, niestety to mieszkanie, w którym mieszkam teraz ma fatalne łóżko :C Śpimy z Mateuszem z nogami w górze a głową w dole ;__;

DODATKOWO - Lodówka pełna jedzenia ♥

6. Mieszkanie czy dom?

Zdecydowanie dom i to na wsi. Tutaj w mieście może i mam wszytsko pod nosem, ale brakuje mi tego klimatu, który miałam mieszkając 10 kroków od lasu :C Kiedyś chciałabym mieszkać w domku gdzieś nad morzem, achh, jak pięknie :D

7. Kto prowadzi budżet domowy?

Głównie ja, ale Mateusz mi w tym pomaga. I tak wydajemy więcej niż byśmy chcieli :P

8. Pedantka czy bałaganiara?

Pedantka, która bałagani wieczorem :P Zawsze mam wszystko poukładane, ale wieczorem nie chce mi się np. zabierać ubrań z krzesła. Ogólnie bardzo lubię mieć porządek, nieład przeszkadza mi w skupieniu się na tym, co robię.

9. Jak wyglądałby Twój wymarzony dom?

ŹRÓDŁO
W środku prosto, nowocześnie, bez zbędnych udziwnień. Jedynym bajkowym miejscem byłaby sypialnia. Nie mówię, że ten dom ma wyglądać tak jak ze zdjecia, ale myślę, że coś w podobnym stylu sprawdziłoby się u mnie super - lubię wielkie okna :3

10. Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykujesz do dziś?

Wspólne posiłki, generalne sprzatanie w soboty, sprzątanie praktycznie codziennie, nie rozcieńczam koncentratów do płukania bo potem nie czuć zapachu :P

Mam nadzieję, że tag Wam się podoba i nie obrazicie się, że ostatnio posty są luźniejsze :P Piszę dziś wieczorem kolokwium z botaniki, więc trzymajcie kciuki, bo będą same pytania otwarte (nie lubię takiej formy sprawdzania wiedzy :C). Bawcie się dobrze a mi pozostało spędzić cały dzień (7-21) na zajęciach :P

Macie podobne zwyczaje? Powiecie o jakichś trikach, które ułatwiają życie w domu?


Pozdrawiam :3


poniedziałek, 13 kwietnia 2015


Kolejna nominacja do Liebster Blog Award :D


Dzióbów u mnie orawie nigdy nie ma, więc zobaczcie jak wyglądam w takiwj kaczo-twarzy xD

Hej!

Dziś zapraszam Was na kolejny, nadprogramowy post :D Zostałam nominowana do Liebster Blog Award już po raz 3 i jestem z tego faktu bardzo zadowolona. Nie będę przypominać Wam zasad, postanowiłam również nie nominować nikogo konkretnego, bo nie pamiętam kogo już nominowałam, kogo nie, a podczas drugiej edycji sobie tego nie zapisałam :P Odpowiem więc na pytania Szymona z bloga wszystkonieowszystkim.blogspot.com, którego znam od kilku lat :D Chodziłam z jego siostrą do klasy, kiedyś nawet miałyśmy super kontakt, wiadomo jak to bywa w 1 klasie podstawówki :D Zapraszam do czytania i mam nadzieję, że dowiecie się o mnie kilku ciekawych rzeczy :3 


1. Ulubiony film. Dlaczego ten? Podaj tytuł, kto gra głównych bohaterów oraz dlaczego ciebie zainteresował.

Oj... Chyba nie mam ulubionego filmu. Jeśli jednak miałabym prztoczyć na potrzeby tego pytania jakieś ulubione serie, to zdecydowanie byłby to Hobbit i Władca Pierścieni Petera Jacksona. Dlaczego? Uwielbima fantasy, te książki czytałam juz kilka razy i zaawsze odnajduję coś nowego, co może mnie zainspirować. Nie będę wymieniać kto gra głównych bohaterów, bo chyba każdy z nas ich kojarzy :D Filmy te zainteresowały mnie nie tylko ze względu na fabułę, ale także świetne wykonanie, dobór aktorów i piękną scenogafię. Dodatkowo uwielbiam ścieżkę dźwiękową z LOTRa, jest magiczna *.*

2. Ulubiona książka. Podaj autora, tytuł oraz co tobie się spodobało w tej książce (może być seria).

Żeby się nie powtarzać wspomnę tutaj o dwóch seriach Trudi Canavan, o których pisałam już na blogu. Trylogia Czarnego Maga i Trylogia Zdrajcy spodobały mi się dlatego, że zarówno świat jak i bohaterowie wykreowani przez autorkę są tutaj wielowymiarowi, czasem podejmują nieprzewidywalne decyzje. Książki te czyta się bardzo szybko, fabuła jest wciągająca i dodatkowym atutem jest to, że możemy znaleźć w nich wiele ukrytych symboli i archetypów, a ja lubię szukać w książkach takich rzeczy.

3. Ulubiony zespół/ piosenka. Dlaczego ta/ten piosenka/ zespół?

Znowu się pewnie powtórzę, ale nie mam ani ulubionego zespołu ani piosenki. Ciężko jest wybrać, ja tego jakoś nie potrafię :P Powiem tylko słówko na ten temat - lubię słuchać rocka i metalu w różnych aranżacjach, w różnym wykonaniu. po prostu taka muzyka mnie kręci :D

4. Co sadzisz o moim blogu? Czego w nim brak, co tobie się podoba, a co nie?

Twój blog przypomina mi mój za czasów, kiedy zaczynalam pisać. Jest okej, na pewno jeszcze wypracujesz swój styl i będzie coraz lepiej. Ja zwróciłabym szczególną uwagę na jakość zdjeć i tego, jak wygląda cały szablon bo czytelnicy zwracają na to równie wielką uwagę jak na samą treść. Co do tekstu - moim zdaniem piszesz okej, błędów nie ma i czyta się to lekko i przyjemnie :D Fajnie, że porusasz różne tematy, można się wtedy dowiedzieć czegoś ciekawego.

5. Jak długo prowadzisz swojego bloga? Co cię zmotywowało do pisania go?

W lipcu 2015 miną 2 lata od początków tego bloga. Sama nie wiem co zmotywowało mnie do pisania. Na początku po prostu chciałam mieć swoje miejsce w sieci, ale gdy zaczęło mnie "czytać" więcej osób postanowiłam dzielić się z nimi moimi opiniami i przemyśleniami i teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym z tego bloga zrezygnować - ograniczyć wpisy - okej, ale na pewno nie usunąć.

6. Podaj top 5 ulubionych aplikacji na telefon.

-Endomondo
-Jakdojade.pl
-Facebook
-Instagram
-Gmail

7. Kim chcesz być w życiu. jakie masz plany na ten rok i ogólną przyszłość?

Mam nadzieję, że zostanę lekarzem,a le famaceuta to też nie jest jakiś tragiczny zawód. W tym roku idę poprawiać maturę (ale nie wiem czy mi się to uda), zdać sesję i potem zrobić sobie jakieś fajne wakacje. Mam nadzieję, że uda mi się załapać też gdzieś do pracy bo chciałabym zarobić troszkę grosza na własne wydatki :D Co do życia - zostać w końcu tym lekarzem, mieć dom nad morzem, kogoś kochającego u boku i dzieci koło 30 :P Czyli jak myśli większość społeczeństwa, zero oryginalności :p

8. Bez czego nie możesz żyć. Podaj 3 przedmioty.

-Telefon
-Książki
-Internet (jeśli można to podciągnąć pod przedmioty), a jeśli nie to jedzenie :P

Żeby nie było, że jestem jakaś dziwna nie wpsomniałam tu o miłości, przyrodzie, rodzinie, marzeniach itp. bo moim skromnym zdaniem po prostu nie należny nadawać im etykietek przedmiotów. 

9. Jakiego filmu/ książki czy utworu wyczekujesz?

Jakoś nie śledzę jakie filmy będą wychodzić niedługo, więc naprawdę nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie... Może Avatar 2 albo Zbuntowana w Internecie? Musiałabym dłużej nad tym pomyśleć :P

10. Czy masz życiowe motto? jeśli tak jakie ono jest?

Moim mottem jest po prostu to, żeby dążyć do postawionego sobie celu. Dlatego właśnie robię niektóre rzeczt kilka razy, czasem nawet z oślim uporem :P W końcu będę poprawiać maturę aż dostanę się na wymarzone studia :P

11. Co zmieniłbyś/łaś na świecie gdybyś mógł/mogła. Podaj 5 rzeczy.

-Zero głodu
-Zero kompleksów
-Brak możliwości niszczenia środowiska
-Uczciwe zarobki dla każdego
-Zero chorób

To by było na tyle. Mam nadzieję, że nadprogramowy post Wam się spodoba i dowiedziałyście się o mnie czegoś nowego i ciekawego. Tak jak wspomniałam, nominować osób nie będę, bo nie pamietam kogo nominowałam ostatnio, bo nie uwzględniłam tego na blogu :D Zapominalska osoba ze mnie :P

Może Wy macie ochotę odpowiedzieć na któreś pytanie? Spodobała się Wam jakaś moja odpowiedź? 

Pozdrawiam :3



niedziela, 12 kwietnia 2015


[RECENZJE] Mydełka Carex moisture plus & sensitive



Hejo!

Ja zamierzam uczyć się do kolokwium z botaniki i spędzać kolejny aktywny dzień na dworze a Wam pokazuję co ostatnio przejeło królestwo mydeł w mojej łazience :D Myślę, że większość z Was zna ten produkt i nie będzie zaskoczona, że nadszedł czas na to, żebym i ja wydała swoją opinię na ich temat :D Mowa tutaj o produkcie ze zdjęcia, czyli mydełkach Carex, które na pewno nie raz gościły w Waszych kosmetycznych zbiorach. Jeśli jesteście ciekawi co ja sądzę na temat maziełek - Carex Moisture Plus i Carex Sensitive zapraszam Was do przeczytania tego posta :3

Mydła w płynie Carex nie tylko skutecznie usuwają bakterie, ale również pielęgnują skórę dłoni. Wybierz produkt najlepszy dla Ciebie i przekonaj się o tym na własnej skórze. 

Konsystencja jak dla mnie bardzo przyjemna. Delikatnie żelowa, nie spływa ze skóry przez to, że nie jest ani za rzadka ani za gęsta. Wystarcza niewielka ilość aby umyć dłonie, 1 pomka to moim zdaniem maksimum, nawet wtedy, kiedy mamy mocno zabrudzone ręce. Przy konsystencji warto również wspomnieć, że zapach obu wersji jest przyjemy, ale niezbyt intensywny. 

Kiedyś z dostępnością tego produktu było ciężko, ale na dzień dzisiejszy sytuacja ta uległa zmianie. Teraz mydełka Carex możemy dostać w praktycznie każdej drogerii i różnych sklepach, zarówno supermarketach jak i tych mniejszych. W tej kwestii nie możemy narzekać, bo łatwo go zdobyć i to w kilku wariantach zapachowych :D


Opakowania są malutkie, bo mieści się w nich jedynie 250 mililitrów produktu. Przez to jest jednak zgrabne i nie zajmuje zbyt dużo miejsca na umywalce czy półce. Łatwo też wrzucić je do torby gdy jedziemy na jakiś wyjazd, bo z powodzeniem posłuży nam jako, np. żel pod prysznic czy coś, czym będziemy mogli oczyścić włosy czy pędzle. Jak dla mnie taka mała pojemność nie oznacza wady produktu.

Tutaj niestety troszeczkę się zawiodłam. Jak wiecie, staram się unikać SLS, gdyż bardzo wysusza moją skórę - zarówno twarzy, ciała jak i dłoni. W kwestii mydeł jest to niestety ciężkie do obejścia i jakoś staram się złogodzić neatywne działanie tego składnika kremami, które  używam po każdym myciu rąk. Dalej w składzie mamy jeszcze glicerynę, czyli substancję nawilżającą. Moja skóra nie schodzi po częstym używaniu tego kosmetyku, ale niestety na pewno nie jest odpowiednio nawilżona. Jednak coś za coś - tak silny detergent naprawdę usuwa bakterie i nasze dłonie "lśnią" wtedy czytością :P

Wydajność tego produktu jest moim zdaniem dobra. Może nie jest doskonała, gdyż pojemność jest dość niska, ale plusem jest na pewno to, że nie trzeba użyć zbyt dużo kosmetyku aby dokładnie umyć dłonie. Konsystencja pozwala na oszczędność, gdyż mamy pewność, że nic nie skapnie nam na umywalkę czy spłynie z rąk jeszcze przed ich umyciem.


Cena jak na mydełko jest dość wysoka, bo wynosi około 5-7 złotych. Wkłady wychodzą znacznie taniej i to właśnie po nie warto jest sięgać.  Myślę, że w stosunku do wydajności i jakości można na tą kwestię przymknąć oko, ale powiem szczerze, że mi zapachy mydeł szybko się nudzą i Carex ma dla mnie za mało wersji żebym mogła ciągle używać tylko go :P Zdrady się zdarzają i to dość często :P

Bardzo lubię te mydełka ze względu na ich antybakteryjne właściwości i super opakowania. Odpowiada mi również fakt, że mogę sobie wybrać kilka wersji zapachowych, gdyż jeśli chodzi o mydła czesto lubię je zmieniać. Żałuję troszkę, że mydło ma w składzie SLS, bo niestety narusza on moją naturaną lipidową powłoczkę dłoni i przez to są one podatne na wysuszenie. Co do ceny jest ona średnia, na pewno ten produkt nie plasuje się na 1 miejscu pod względem ekonomicznego zakupu aczkolwiek ja raz na jakiś czas (szczególnie na promocji) jestem w stanie wrzucić go do koszyka. Dlaczego? - straciłam głowę dla tych o zapachu truskawki i gumy balonowej :D


Jak skończą mi się zapasy i trafię na promocję to na pewno sięgnę ponownie po te mydełka. W mojej łazience się sprawdzają i do tego pięknie pachną :D Wybaczam mu to delikatne wysuszenie, gdyż i tak każde mydło mnie wysusza, na to już nic nie poradzę :P


Na koniec chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię, którą jest mycie pędzli. Nie raz używałam tych mydełek do ich prania/mycia i jestem z tego produktu pod tym względem zadowolona. Oczywiście nie używałam go przy każdym myciu aby nie wysuszyć włosia, ale co 2-3 mycia na pewno pomoże nam w kwestii dbania o pędzelki.  Niżej umieszczam Wam infografikę, którą przygotował Carex i z którą ja zgadzam się w 99%, gdyż sama tak postępuję :P Dlaczego w 99%? - W 3 punkcie owszem, mój pędzel leży na ręczniku ale układam go tak aby włosie nie dotykało żadnej powierzchni i nie odkształcało się podczas suszenia :D Mam nadzieję, że pomoże to Wam zapanować nad porządkiem, jeśli chodzi o kosmetyczne akcesoria. Tak jak jest to napisane w ostatnim punkcie - czyste pędzle=mniej bakteri=mniej zanieczyszczeń i niespodzianek na twarzy! :D


Miałyście kiedyś to mydełko? Co o nim sądzicie? Jak dbacie o swoje akcesoria do makijażu?

Pozdrawiam :3

Produkt miałam okazję przetestować dzięki uprzejmości firmy Carex, nie wpłynęło to jednak na prawdziwość mojej opinii.

Na koniec chciałam dodać, że w Biedronce będziecie mogli znaleźć osłonki jak w IKEI :D [KLIK]

A w Lidlu ciekawe, sportowe, letnie ciuchy :D [KLIK]




piątek, 10 kwietnia 2015


Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca - marzec '15



Hej!

W końcu w powietrzu naprawdę czuć wiosnę i do tego pogoda jest przepiękna. Ja już zaliczyłam krótki spacer, ale niewykluczone, że jeszcze mnie ktoś w Bydgoszczy na mieście zobaczy :D Postanowiłam ostatecznie podsumować poprzedni miesiąc i napisać dzisiaj o produktach, których namiętnie używałam w marcu, a z niektórymi romans trwa już znacznie dłużej :D Więc - bez przedłużania przechodzę do meritum i pozwalam, zarówno sobie jak i Wam, cieszyć się tą piękną pogodą :3 Zapraszam!


W tym miesiącu zdecydowałam się wybrać 6 produktów, mimo że moim zamysłem było comiesięczne wybieranie 5 najlepszych perełek. Tym razem nie wyszło, ale nie martwię się tym, bo mogę dzięki temu podzielić te kosmetyki na pewne sekcje :D Dzisiaj przedstawię Wam więc po 2 ulubieńców z kolorówki, pielęgnacji i akcesoriów do paznokci. Kolejność będzie taka, jaką właśnie przedstawiłam :D


1. Puder prasowany Rimmel Stay Matte 003 Peach Glow

Miałam już ten puder kilka lat temu i zużyłam chyba ze 2 opakowania. Ten kupiłam na promocji w Rossmannie i grzecznie czekał na swoją kolej, która nadeszła dobre 2 miesiące temu. Chciałam wybrać najjaśniejszy odcień i ten wydawał się taki na drogeryjnej półce, potem żałowałam, że nie sięgnęłam po ten transparentny, ale ten ma zdecydowanie ładniejszy kolor. Jest jasny, matuje twarz na kilka godzin i co najważniejsze nie tworzy efektu mąki, czy kluski na naszej buzi. Nie lubię, gdy mat jest płaski, bo moja twarz wygląda wtedy niekorzystnie (podkreślone zostają wszystkie suche skórki, nierówności, drobne niedoskonałości). Nie jest to na pewno najlepszy puder, jaki kiedykolwiek miałam, ale wśród tych prasowanych plasuje się na naprawdę wysokim miejscu. 

2. Rozświetlacz Lovely Gold Highlighter 

Miałam dylemat, czy wybrać ten, czy może jednak sięgnąć po Wibo, ale po obejrzeniu filmiku RedLipsticMonster o zamiennikach klasyki, czyli Mary Lou od TheBalm ten wygrał pojedynek o miejsce w koszyku. Pięknie wygląda na skórze, nie ma drobinek, odbija światło jak lustrzana tafla. Przyciąga uwagę. Twarz po jego zastosowaniu wyglada na wypoczątą, promienną, zdrową. Teraz żałuję, że nie sięgnęłam po ten kosmetyk wcześniej, bo moja twarz po jego zastosowaniu wygląda zdecydowanie lepiej.



3. Emulsja do mycia twarzy Alterra Bio-granat

Jest to już moje drugie opakowanie i jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Stosuję go każdego ranka, gdyż nie chcę niszczyć naturalnej, lipidowej osłonki, którą moja skóra wytworzyła podczas nocnego wypoczynku. Emulsja ta jest bardzo kremowa, pachnie delikatnie, ale przyjemnie, podobnie jak inne produkty z tej serii. Zostawia na twarzy satynowy film, ale nie wpływa on na błyszczenie się twarzy czy późniejsze utrzymywanie makijażu. Nie zapycha, nie podrażnia, ja stosuję go nawet na okolice oczu i nie wystąpiło żadne zaczerwienienie czy pieczenie. Obawiałam się, że może źle działać moją tradzikową cerę, bo ma w składzie olej, ale nic takiego nie miało miejsca, z czego bardzo się cieszę. Gdy go wykończę kupię coś innego, ale na pewno bedę do niego wracać.

4. Szczotka do ciała For Your Beauty

Masaż tą szczotką wykonuję od końca lutego, ale niestety przerwałam go na okres świąteczny (nie zapakowałam jej do walizki :P). Po miesiącu stosowania zauważyłam efekty. Moja skóra stała się bardziej napięta, jędrna, mięsista. Cellulit delikatnie się zmniejszył, ale nie oczekiwałam spektakularnych zmian zaledwie po miesiącu. O szczotkowaniu ciała będzie oddzielny post, więc na razie nie będę Wam zdradzać więcej szczegółów, ale mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że warto się tą praktyką zainteresować. Co do samej szczotki to jest solidnie wykonana, nie wypada z niej włosie, wygodnie się jej używa i jest naprawdę tania.


5. Odtłuszczacz do paznokci Sensique

Produkt ten kupiłam kilka miesięcy temu, ale często zapominałam go używać. Teraz bardziej przykładam się do manicure i stosuję go przed każdym pomalowaniem paznokci. Przedłuża on trwalość lakieru i jest to widoczne. U mnie lakiery trzymały się 2-3 dni, a teraz mogę nie zmywać ich nawet przez 6 dni. Jest to więc dwukrotnie dłuższy okres czasu, a to już sukces. Należy jednak uważać, aby nie smarować nim zbyt często skórek, bo może je po prostu wysuszać. Dostępny jest w Naturze i kosztuje niecałe 7 albo 8 złotych. Jest bardzo wydajny i nie śmierdzi alkoholem, co również jest zaletą tego produktu.

6. Top coat Golden Rose Gel Look

Mój lakier nawierzchiowy od Wibo wyzionął ducha, więc postanowiłam zainwestować w coś równie dobrego i taniego. W internecie znalazłam wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu i nie zawiodłam się. Widocznie przedłuża trwałość lakieru, nie odpryskuje, szybko schnie i nadaje paznokciom piękny połysk. Za taką cenę czego chcieć więcej? :P Dodam jeszcze, że ma bardzo wygodny, szeroki pędzelek, który ułatwia mi malowanie :D

Miałyście któregoś z moich ulubieńców? U Was też taka piękna pogoda?

Pozdrawiam :3