1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. facebook icon instagram icon twitter icon snapchat icon/elfnaczi
Elf Naczi: [PORADY] Ratunek dla suchych stóp

niedziela, 15 marca 2015


[PORADY] Ratunek dla suchych stóp



Hej!

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie, stopy to prawdziwa zmora. Latem jako tako sobie z nimi radzę, ale zimą cierpię prawdziwe katusze. Moja skóra łuszczy się, rogowacieje, pęka. Wystarczy trochę twardsza woda i problem znowu nawraca. Tej zimy przeszły same siebie i zafundowały mi do kompletu pieczenie i swędzenie. Na rzadną chorobę nie cierpię, grzybicy nie mam, więc co jest nie tak? Otóż, moja skóra na całym ciele jest ekstremalnie sucha.Najgorsze obszary to właśnie stopy, łokcie i kolana. Najdziwniejszym faktem jest ten, że skóra łuszczy mi się jedynie po bokach tych pierwszych - pięty i palce pozostawia nietknięte. Może to wina tego, jak siedzę? Zawsze zawijam nogi w jakieś dziwne esy floresy i może szoruję nimi nie zdając sobie sprawy że mi to szkodzi :P

Przechodząc jednak do rzeczy, chciałam Wam dzisiaj pokazać moją minimalistyczną pielęgnację która świetnie się sprawdziła tej zimy i dzięki niej moje stopy przestały być bolącym punktem. Jeśli jesteście ciekawi co spowodowało takie "cuda" zapraszam do czytania :3


Moja pielęgnacja składała się z 3 produktów, czyli jest to wersja naprawdę minimalistyczna. Nie mniej jednak bardzo mi pomogła i chciałabym się z Wami podzielić krótką opinią na temat tych kremów czy olei. Jako pierwszą linię "obrony" zastosowałam krem Lirene z 30% zawartością mocznika. Smarowałam nim stopy codziennie wieczorem, pierwsze efekty pojawiły się po około tygodniu. Aby wzmocnić poziom nawilżenia na wcześniej naożony krem nakładałam jeszcze cienką wartwę olejku kokosowego. Ten krok również super się sprawdził, a ja znalazłam tym sposobem kolejne zastosowanie dla tego "monstrum" (wbrem pozorom 500 mililitrów to naprawdę dużo :P). W ostatnim czasie dodałam do kolekcji jeszcze jeden produkt i jest to krem z Isany z 5,5% zawartością urea. Stosuję go teraz częściej, gdyż po poprawie stanu mojej skóry przemodernizowałam wieczorne rytuały pielęgnacyjne - krem 30% raz na 2-3 dni, w pozostałe nakładam ten lżejszy. 


Jak widzicie moje wyczyny wcale nie są bardzo skomplikowane, a prznoszą świetne efekty. Ogólnie wyznaję zasadę, że lepiej mniej i więcej, dlatego nie stosuję na siłę zbyt wielu kosmetyków, bo to mogłoby mi zaszkodzić a nie pomóc. Wspomnę jeszcze, że cena olejku kokosowego rafinowanego to około 15 złotych, kremu z Lirene 11-13 złotcyh a tego z Isany około 5-6 złotych. Nie jest to więc majątek i myślę, że każdy z podobnym problemem mógłby sobie na to pozwolić :3

 

Czy Wasze stopy też przysparzają Wam wielu problemów? Macie jakieś inne sprawdzone kosmetyki lyb metody, które mogą pomóc w podobnej sytuacji?

Pozdrawiam




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...