Uncategorized

[HAUL] Mama wie co dobre – zakupy z pobytu w domu :D

9 marca 2015
Hej wszystkim!
Będąc w domu po sesji mama oczywiście postanowiła zaopatrzeć mnie w trochę ciuchów, z racji tego, że z części po prostu… wyrosłam… 😛 Możecie się dziwić, lub nie, ale nadal przybywa mi centymetrów, po części pewnie dlatego, że dość późno wkroczyłam w okres dojżewania. Nie zagłębiając się jednak w mój rozwój chciałam Was zaprosić an haul, w którym pokażę Wam kilka rzeczy upolowanych na wyprzedażach w lutym 🙂  Z góry przepraszam za to, ze rzeczy są pogniecione, ale nie miałam ich nawet kiedy wyprasować :p Student czasami cierpi na brak czasu – a nawet jeśli ma go w nadmiarze to potrafi go super zabijać 😀

Ta szara bluza pochodzi z Croppa. Jest bardzo wygodna i mięciutka – jedynym jej minusem jest długość – S-ka jest na mnie odrobinę przykrótka a w rozmiarze M nie prezentowałam się zbyt dobrze. Z przodu ma holograficzną naklejkę, która nie spiera się, bo jest wykonana z cieniutkich niteczek. Jej cena przed promocją wynosiła 80 zł, po 48.

Drugą bluza, w rozmiarze S, na którą namawiali mnie i mama i tata jest czarna i ma imitujący naszyjnik z kosmetykami nadruk. Również pochodzi z Croppa. Nie jest już tak wygodna jak ta wyżej, bo jest mniej elastycza. Prezntuje się jednak super i wiele z moich koleżanek zwróciło na nią uwagę 😀 Must have urodowej blogerki 😛 Cena przed – 90, cena po – 54.

Brakowało mi rówież koszul, które moglbym nosić zarówno na codzień jak i do bardziej eleganckich stylizacji. Tą, którą widzicie na zdjęciu kupiłam w Bigstarze za 45 zł. Cena przed wynosiła około 70 złotych, ale nie jestem do końca pewna. Jest to rozmiar M.

Z racji tego, że uwiebiam koty nie mogłam oprzeć się tym piżamkom. Znlazłam je w Croppie, komplet kosztował 80 zł, a ja kupiłam je za 48 złotych. Są dobre gatunkowo, wyodne i co najważniejsze – nadruki się nie spierają. Mam już podobne i jestem z nich bardzo zadowolona. Rozmiar – M.

Spodnie również pochodzą z Croopa i kosztowały już po przecenie około 50 złotych. Są elastyczne i wygodne, mocno przylegają do ciała. Jak dla mnie mankamentem jest w nich jedna rzecz, ale o tym na końcu posta 😛

Ostatnia już rzecz, którą uwieczniłam na zdjęciu jest bluzka z limitowanej kolekcji Housa – Adventure Time. Rzadko oglądam tą bajkę, ale nie mogłam się jej oprzeć, bo wygląda po prostu bosko 😀 Zapłacilam za nią 30 zł, wcześniej kosztowała 50, więc dość drogo jak na bluzkę. Nie jest może najlepszej jakości, ale na pewno posłuży mi dość długo, jeśli będę się z nią delikatnie obchodziła 😀 Przyznam szczerze – nie mogłam jej się oprzeć 😀 Rozmiar S.
Zastanawiacie się pewnie o jakim mankamencie chciałam Wam wpsomnieć. Tyczy się to praktycznie do każdej z pokazanych tu rzeczy. Mam do producentów jedno pytanie – z jakich ludzi biorą oni wymiary 😛 Nie jestem jakaś bardzo wysoka (172 cm), a muszę kupować rozmiar większe ciuchy, żeby w ogóle w nich jakoś wyglądać. Spodnie, które tutaj widzicie sięgają mi do kostki – a powinny być jeszcze trochę dłuższe- i są na mnie za luźne w pasie 😛 Koszulki kończą się czasem przy biodrach, a gdy podniosę ręce kończą się przy pępku 😛 Jak żyć, jak żyć? 😀
Spodobała się Wam któraś z tych rzeczy? Też macie problemy z zakupem idealnego rozmiaru?
Pozdrawiam :3
PS Niedługo wychodzni nowa gazetka w Biedronce, będzie dużo fajnych rzeczy na święta 😀 [KLIK]
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2015/03/haul-mama-wie-co-dobre-zakupy-z-pobytuhtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: