1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: [RECENZJE] Ziaja - Oczyszczanie. Liście manuka - Żel myjący normalizujący na dzień/na noc

czwartek, 26 lutego 2015


[RECENZJE] Ziaja - Oczyszczanie. Liście manuka - Żel myjący normalizujący na dzień/na noc



Jestem z powrotem, poprawka już za mną. Jak poszło, okarze się jutro, staram się być dobrej myśli, ale wiem, że super mi nie poszło :C Nie ma się jednak co załamywać, tym bardziej, że przecież jeszcze swojego wyniku nie znam :3 Jako, że jestem zmęczona i ostatnio niezbyt długo sypiałam, dzisiaj na blogu tylko krótka recenzja i zmykam spać. Mam nadzieję, że juro uda mi się napisać coś dużo ciekawszego, żeby zaspokoić Waszą ciekawość :3 Więc, przechodzę do rzeczy.

Każdy, kto posiada cerę mieszaną bądź tłustą, skłonną do niedoskonałości wie, jak ciężko jest o nią zadbać. Problemem jest utrzymanie równowagi w nawilżeniu skóry i odpowiednim jej oczyszczeniu. Ja jeszcze nie znalazłam żelu, który byłby w stanie w 100% spełnić moje oczekiwania. Testowałam już naprawdę wiele z nich, były lepsze, trafiały się gorsze, ale hitu nie było - nie nadszedł jego czas :P Dziś chciałam Wam opowiedzieć o moich odczuciach po stosowaniu Żelu myjąco - normalizującego na dzień/na noc od Ziaji. Sprawdził się, a może okazał się totaknym bublem? O tym w dalszej części posta.



Żel znajduje się w naprawdę estetycznym opakowaniu z pomką. Jest ono nie tylko ładne, ale i higieniczne - dzięki pompce nic nie dostaje się do środka, a wydobywanie produktu nie jest niczym trudnym. Pompka nie zacina się, do samego końca działa bardzo sprawnie. Naklejki na opakowaniu nie zdzierają się, są przejrzyste i łatwo wyczytać z nich informacje, ktorych szukamy. Żel jest wydajny, stosowałam go raz dzennie, rano i 1 buteleczka starczyła mi na około 2 miesiące. W opakowaniu mieści się 200 mililitrów żelu. Miałam okazję zużyć 2 całe pojemniczki. Żel ma przyjemną konsystencję, nie jest ani za rzadki ani za gęsty, nie pieni się bardzo mocno, ale mi to nie przeszkadzało. Dodatkowo produkt cudownie pachnie, mycie nim buzi dzięki temu plusowi to naprawdę czysta przyjemność.

Co obiecuje nam producent?
Oczyszczający, spłukiwalny żel myjący. Nie zawiera mydła. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizujący zinc coceth sulfate.
Substancje czynne nawilżająco - kojące:
- kwas laktobionowy, alantoina i prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra
- zapewnia efekt dokładnie oczyszczonej skóry,
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry,
- kwas laktobionowy ułatwia redukcję sebum,
- poprawia nawilżenie i miękkość naskórka,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 

Nie jestem jednak z osób, które w 100% ufają napisom z etykietek. Na pewno mogę zgodzić się z faktem, że żel dobrze oczyszczał skórę. Nie piekł w oczy, chociaż starałam się nie stosować go na te wrażliwe okolice. Po użyciu pojawiało się u mnie delikatnie ściągnięcie, ale nie było to jakoś mocno niekomfortowe, gdyż zawsze po myciu twarzy stosuję krem nawilżajacy. Nie sprawił jednak, żeby moja skóra wydzielała mniej sebum. Nie podrażniał, ale również nie łagodził skóry i zaczerwienień. Nie powodował nasilenia objawów związanych z trądzikiem, na który choruję już od kilku lat.

Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Zinc Coceth Sulfate, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Lactobionic Acid, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Cocamide DEA, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Benzoate, )Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citric Acid

Na drugim miejscu w składzie znaduje się siarczan, który bardzo wysusza skórę. Nie jest to składnik pożądany - wolałabym na jego miejsce jakiś łagodniejszy detergent. Cocamidopropyl Betaine - łagodna substancja myjąca zarówno dla skóry jak i błoń śluzowych. Coco Glucoside łagodzi działanie innych detergentów, więc tutaj bardzo dobre posunięcie ze strony producenta. Dalej mamy Zinc Coceth Sulfate to substancja wykazująca działanie antybakteryjne.  Glycerin, Panthenol, Allantoin są substancjami łagodzącymi, nawilżającymi, dobrze wpływają na naszą skórę. Wbrew powszechnej opinii gliceryna NIE JEST komadogenna, więc nie ma się co jej obawiać. Lactobionic Acid to kwas pomagający złuszczać martwy naskórek, poprawia nawilżenie skóry i wspomaga walkę z przebarwieniami. Dalej mamy jeszcze hydrofilowy ekstrakt z liści drzewa manuka - posiada właściwości  antybakteryjne, stosoway leczniczo na podrażnienia, oczyszcza również naszą skórę.

Jak dla mnie, żel może nie jest idealny, ale gdyby nie SLES miałby bardzo ciekawy skład. Polecam każdemu, kto boryka się z podobnymi problemami co ja, należy jednak uważać na przesuszenie skóry. Za niewielką cenę mamy kosmetyk, który może pomóc i ma naprawdę dobre właściwości oczyszczajace. Ja po 2 - miesięcznym stosowaniu całej serii zauważyłam poprawę w stanie mojej skóry.

Produkt dostępny jest w sklepach Ziaji, aptekach, drogeriach a także na wielu stronach online. Cena za 200 mililitrów waha się od około 7 do 9 złotych, więc jest to naprawdę niewiele.

Moja ocena:

7/10


Miałyście okazję stosować ten żel? Lubicie produkty Ziaji?

Pozdrawiam

PS PRZYPOMIANM O ROZDANIU, WYSTARCZY KLIKNĄĆ W BANNER NA PASKU BOCZNYM ŻEBY SIĘ DO NIEGO PRZENIEŚĆ

PS 2 Wolicie takie ciągłe recenzje, czy z wydzielonymi kategoriami jak robiłam to zawsze? Testuję nowe formy i jestem ciekawa, co Wam bardziej odpowiada :3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...