1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [HAUL] Zakupy z grudnia i stycznia :D Duużo nowości :P

wtorek, 13 stycznia 2015


[HAUL] Zakupy z grudnia i stycznia :D Duużo nowości :P


Hej!

Choroba, okres, kolokwia i zbliżająca się sesja mnie pokonały. Nie dość, że jestem chora, wysypało mnie to jeszcze mam wory pod oczami jakby to była jakaś charakteryzacja i ani krzty sił. Chciałabym do domu, kota, rodziców i cudownego lenistwa :D No ale się nie da :C Trzeba się wziąć w garść i pracować i nad sobą i nad wszystkim wokół :P 

Miałam zaplanowanych kilka postów, praktycznie jeden na każdy dzień, ale nie miałam siły w ogóle zrobić zdjęć ani sklecić kilku sensownych zdań, myślę, że każdemu taki okres w życiu się zdarza. Ja jak na razie jestem w dołku, bo praktycznie żadne z moich postanowień noworocznych jeszcze nie zostało ruszone ;__: Ale może od dzisiaj coś pójdzie w dobrą stronę, bo ze mną już troszeczkę lepiej.

Żeby nie przedłużać i nie zanudzać Was na śmierć, chciałabym już Was zaprosić na dzisiejszego posta, który będzie o zakupach grudniowo - styczniowych. Trochę mi się tego uzbierało, a to dlatego, że u mnie, jak już coś się kończy, to kończy się masowo :P


Po pierwsze kupiłam kilka kosmetyków codziennego użytku. Skończył mi się krem nawilżający od Ziaji a używam teraz często retinoidów i postanowiłam się skusić na jakiś inny krem nawilżający. Chciałam kupić La Roche Posay Toleriane Ultra Fluid, ale cena 80 zł w Super Pharmie zbiła mnie z tropu i sięgnęłam po Pharmaceris A - Lekki krem głęboko nawilżający, który w promocji kupiłam za niecałe 27 złotych. Na razie nie mogę wydać o nim opinii, ale na pewno pojawi się ona wkrótce na blogu. W Rossmannie za 12 złotych do koszyka wpadł też żel do golenia od Gillete - Satin Care with touch of Olay - miałam już inny z tej serii i uważam że są rewelacyjne. Kostka lodu na górze to balsam od Perecty o zapachu mięty (15 zł), a na dole pomadka z nowej, zimowej serii Essence w kolorze 02 (6 zł).


Razem z mamą złożyłam też zamówienie na kosmetykizameryki.pl. Kupiłam mój ulubiony puder bambusowy od Paese za około 27 złotych i gumki Invisibooble w kolorze Marine Dream za 14.99. W promocji były lakiery Essie i ja takiej okazji przepuścić nie mogłam :D Wybrałam 2 kolory, których nie mam jeszcze w swojej kolekcji - malinowo-czerwony Canyon Coral oraz liliowy Under Where? Oba kosztowały po 9,99 więc naprawdę niezła cena jak na takie lakiery do paznocki.



W Biedronce za 12,99 znalazłam kalendarz z Kubusiem Puchatkiem, który bardzo mi się spodobał. Może jest odrobinę infantylny, dzieciecy, ale jak dla mnie, za taką cenę - lepszego bym nie znalazła. Bardzo podoba mi się w nim to, że jest lekki, cienki oraz to, że każdy miesiąc ma inną szatę graficzną, co pozwoli bardzo przejrzyście rozpisać na nim wszystko co chcemy - jak dla mnie bomba :D Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda w środku to piszcie w komentarzach.


Po powrocie do Bydgoszczy miałam jeszcze jeden dzień wolnego, zanim zaczynałam zajęcia, więc z Mateuszem wieczorem wybraliśmy się do galerii - w planach nic nie było, ale w Home & You była wyprzedaż, więc weszliśmy :D I co zastaliśmy? Pustki i puste półki :D Udało mi się chwycić tylko te świeczniczki ze zdjęcia, które wcześniej bardzo mi się podobały a uważałam, że są za drogie :D Na szczęście byłam szybsza, bo z drugiej strony sięgała po nie inna pani :D


Utrzymane są one w chłodnej, szaro - srebrno - beżowej kolorystyce i idealnie wyglądają we wnętrzu, kiedy zima za oknem. Mieszczą tea lighty. Ich cena przed obniżką to 29 złotych, ja zapłaciłam za nie 8,70, a więc niezły deal :D



Wracając do domu nie mogłam nie zajechac do IKEI :D Trafiliśmy z Mateuszem na promocję, która bardzo nas zainteresowała :D Kocham świeczki i wszystko co ładnie pachnie i dzięki karcie IKEA family na każdej ze świec zaoszczędziłam kilka złotych (-15%). Pierwsza jest to mała świeca w słoiku z zatyczką, jej cena regularna to 10 złotych. Pachnie perfumami i pudrowymi kosmetykami.


Ta tutaj pachnie czystą pościelą, jest to bardzo świeży zapach, ja właśnie takie (oprócz owocowych :D) lubię najbardziej. Ma dwa knoty, co uważam za plsu, bo wosk szybciej będzie roztsapiał sie do samych ścianek. Jej czas palenia to 50 godzin, a cena regularna 20 złotych.



Dwie ostatnie już znacie, bo pisałam o nich na blogu :D Są to świece Sinnlig o zapachu poziomki i lodów waniliowych. Tym razem sięgnęłam po większe wersje, czyli te, które palą się około 40 godzin. Ceny dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że normalnie kosztują około 7 - 8 złotych.


Nadal ubolewam nad tym, że w Bydgoszczy nie ma i nie mogę kupować masek z Kallosa, które naprawdę lubię :P Dlatego po przyjeździe do domu zgarnęłam aż 3! Pierwsza, duża to Kallos Algae za 13 złotych. Sięgnęłam po nią, żeby stosować ją przed myciem włosów szamponem - więcej o niej niedługo na blogu :D


2 mniejsze za około 6 złotych to znana mi już Keratin i nowa Color. Ta druga pachnie naprawdę pięknie a włosy są po niej mięciutkie, błyszczące i lejące *.* Po prawej widzicie szampon Hipp, którym myłam włosy w domu, po ich keratynowym prostowaniu :) Ma ładny, delikatny zapach, ale niestety jak każdy szampon dla dzieci pląta moją czuprynę :C



Zbliżając się ku końcowi powiem o 2 kosmetykach - kremach do rąk. Pierwszy to krem odmładzający Bebeauty z Biedronki - wybrałam ten ze wzgledu na zapach, któy mi najbardziej odpowiadał. Kosztuje około 3-4 złotych. Drugi, z pompką od Wellness & Beauty pochodzi z Rossmanna i kosztował 11 złotych. Stoi w łazience i używam go po każdym myciu rąk.


Do mojej kolekcji wpadły też słuchakwi Philipsa - nie dość, że niebieskie to jeszcze słodkie grają w naprawdę dobrej jakości dźwięk :D Możecie je dorwać zbierając nakrętki od Pepsi :D


Musiałam się niestety pożegnać ze swoim starym portfelem :C Urwało mi się zamknięcie a do tego piszczał przy wchodzeniu do kilku sklepów i przyprawiał mnie o zawał :P Miałam wybrać coś poważnego, dla dziewczyny w moim wieku, w sumie prawie 20 lat na karku :P Mateusz jednak stwierdził, że ten z kucykami Ponny idealnie do mnie pasuje i muszę go mieć xD Zapłaciłam za niego 40 złotych w Croppie.


Brat postanowił mi się dołożyć do czegoś co bym chciała sobie kupić bo nie chciał nie trafić z prezentem i tak w moje łapki wpadł plecak w stylu hippie z CCC. Akurat wtedy dla klubowiczów była promocja i zamiast 120 złotych, zapłaciłam za niego 77. Jest wykonany z grubej eko skóy i wcale nie jest tak mały jak się wydaje. A4 da się w niego zmieścić :P


W tym roku nie szalałam jakoś zbytnio na "ciuchowych" wyprzedażach :D Kupiłam tylko 2 bluzki, z których jestem zadowolona :D Ta na górze ma fajną siateczkę, która pezentuje się na ciele bardzo elegancko, dlatego bluzkę możemy założyć i na jakies bardziej formalne wyjście i na codzień. Kosztowała 20 złotych.


Biała to zwykły T-Shirt z dłuższym tyłem i fajną aplikacją z przodu. Jest wykonana z grubszego matriału i jest luźniejsza, gdyż wzięłam rozmiar M :D S-ki są jednak trochę za krótkie w niektórych wypadkach :P 


Jeszcze przed świętami na pormocji -40% złowiłam spódnicę, która bardzo mi się podobała. Jest sztywna i fajnie rozkloszowana. Brakowało mi takiej w mojej szafie. Po przecenie jej cena wynosiła 47 złotych.


Ostatnią już rzeczą jest Pan/Pani Brokuł :D Ja twierdzę, że to jednak Pani, bo ma spódnicę :D Dostałam ją od Pana Mateusza jako jeden ze świątecznych prezentów :D Jest bardzo słodka i oryginalna - ludzie dziwnie na mnie patrzyli, gdy trzymałam na kolanach brokuła jadąc do domu xD



To by było na tyle :D Zapomniałam jeszcze zrobić zdjęcia długich kozaków, które kupiłam kilka dni temu na promocji, ale da się to nadrobić :P Długi ten post, dłuugo się go pisało :P Mam nadzieję, że Wam się spodoba :D

Lubicie haule? Też postanowiłyście przystopować już z zakupami? :P

Pozdrawiam :3

PS Minęło nam już 2,5 roku :3 <Chyba wiecie o co chodzi :3>



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...