1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: [RECENZJA] Ziaja - oczyszczanie. Liście manuka. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.

wtorek, 7 października 2014


[RECENZJA] Ziaja - oczyszczanie. Liście manuka. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.



Hej!

   Udało mi się już pouczyć, a nawet zrobić notatki i znalazłam chwilkę na to, aby wejść na bloga. Postanowiłam napisać dzisiaj posta o kolejnym produkcie z mojej ulubionej serii Ziaji - Oczyszczanie. Liście manuka. Jest to krem przeznaczony do cery normalnej, mieszanej bądź tłustej. Stosujemy go na noc. Zawiera on mikrozłuszczający kwas migdałowy. Co ja sądzę na jego temat po zużyciu jednego opakowania - o tym przeczytacie w dalszej części posta.



   Nawilżający krem z 3% zawartością kwasu migdałowego. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. Złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień. Redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe. Rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory. Nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość. Pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie.
Zawiera substancje czynne głęboko oczyszczające:
- antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
- ściągająco-łagodzący glukonian cynku.


   Cena kremu oscyluje w granicach od 8 do 10 złotych. Nie jest to wygórowana cena za taki produkt, tym bardziej, że spełnia on prawie wszystkie obietnice producenta. W stosunku do pojemności ten aspekt też wychodzi na plus.






   Krem ten dostępny jest w drogeriach Natura, salonach Ziaja dla Ciebie i sieci drogerii Hebe. Ostatnio widziałam go nawet w bydgoskim Rossmannie, więc jego dostępność jest naprawdę bardzo dobra. Oczywiście można go również znaleźć na wielu stronach internetowych z produktami do pielęgnacji twarzy i ciała.

   Krem ma bardzo fajną konsystencję, prawie żelową, która szybko się wchłania. Nie obciąża skóry, nie pozostawia na niej lepkiej warstwy, nie czuć go na twarzy. Osobiście kojarzy mi się z czymś w stylu rozwodnionego sorbetu.



   Pojemność tubki z kremem to 50 mililitrów, czyli jeden ze standardów, jeśli chodzi o kremy do twarzy. Dla mnie taka ilość starcza na około dwa miesiące codziennego stosowania.

Aqua (Water), Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glyceryl Stearate, PEG - 100 Stearate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Panthenol, Zinc Gluconate, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Xanthan Gum, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Triethanolamine

   W składzie nie ma nic co mogłoby mnie zapychać lub uczulać. Wysoko a liście znajduje się kwas migdałowy, co świadczy o tym, że producent mówił prawdę o tym, że krem zawiera 3% kwas. Na trzecim miejscy jest silikon, ale jest on lotny i nie powoduje zapychania porów - nie jest on komadogenny.






   Jak już wspomniałam wcześniej mi krem starcza na około 2 miesiące codziennego, wieczornego stosowania, więc jest to całkiem dobry wynik. Wychodzi mniej więcej po 25 mililitrów i 5 zlotych na miesiąc.

   Opakowanie kremu jest bardzo wygodne, charakterystyczne dla kremów ziaji. Jest to tubka o pojemności 50 mililitrów w zielonkawo - turkusowym kolorze. Zakrętka działa sprawnie, produkt nie wylewa się od razu po jej odkręceniu. Aby wydobyć produkt do końca należy niestety rozciąć tubkę, ale jest to raczej naturalne w tego typu opakowaniach. Napisy nie ścierają się, a widoczny tutaj gradiet to nie kwestia pomyłki a element zaplanowany przez grafików (dla mnie wygląda to troszeczkę dziwnie, ale nie będę się za bardzo czepiać :P o gustach się nie dyskutuje :P)



   Krem moim zdaniem jest bardzo dobry. Może nie złuszcza skóry w sposób, w który niektórzy chcieliby żeby złuszczał - naskórek nie schodzi płatami jak po retinoidach. Bardziej usuwa on suche skórki i podobne, niepotrzebe twory. Konsystencja jest przyjemna w aplikacji, plusem jest, że szybko się wchłania. Zapach kremu jest piękny - świeży, orzeźwiający co zachęca do codziennego stosowania. Moja skóra była po nim napięta, wypoczęta, sprężysta i dobrze nawilżona. Przebarwienia może delikatnie zbladły, zaskórników było jednak widocznie mniej

Jak dla mnie ten krem zasługuje na 

8/10



   Już kupiłam i używam co nie raz, bo został strącony na drugie miejsce  :P Na pewno jeszcze do niego wrócę, jak już moja skóra troszeczkę od niego odpocznie.


Testowałyście? Przypadł wam do gustu czy nie?

Pozdrawiam


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...