1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: [RECENZJA] Sleek Oh so special - DUŻO ZDJĘĆ

piątek, 21 marca 2014


[RECENZJA] Sleek Oh so special - DUŻO ZDJĘĆ


Hej !
Tak jak obiecałam przychodzę do Was z recenzją :D Mega recenzją, bo zdjęć jest mnóstwo. Dlaczego? Dlatego że nie byłam w stanie uchwycić piękna niektórych z tych cieni, a są one naprawdę warte uwagi :D Zapraszam do czytania i oglądania.


Oh so special to moja pierwsza paletka Sleeka . Miałam wiele obaw kupując ją, nie mogłam się zdecydować którą wybrać, ale w końcu padło na tą. W paletce znajdziemy zarówno cienie matowe jak i cienie satynowe... Brokatowe one nie są, więc przyjmijmy, że satynowe. Od różu, po brązy, szare i czarny. Paletka idealna dla osób o jasnej karnacji, blondynek. Tych, które lubią takie dosyć jasne odcienie. Można dzięki niej stworzyć zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy.






Paletka zapakowana jest w estetyczny kartonik. Gdy wyjmiemy ją z pudełeczka naszym oczom ukazuje się matowe, czarne pudełeczko, które niestety szybko się rysuje . W środku mieści się aplikator, 12 cieni w dwóch rzędach po 6 oraz lusterko, które jest dosyć duże.


Po otwarciu widzimy plastikową karteczkę z nazwami cieni - fajny pomysł, mi się podoba :D Dodatkowo jak położymy karteczkę lusterko tak bardzo nam się nie brudzi. Jak widać każdy cień ma inną nazwę.
 

Bow - bardzo jasny cień, prawie niewidoczny, może być używany do wyrównywania koloru powieki albo jako cień bazowy. Jest to cień matowy.

Organza - jeden z moich 3 ulubionych cieni z tej paletki. Ślicznie się mieni, w słońcu złoty w cieniu cielisty, zbliżony do naturalnego koloru skóry. Jest satynowy, intensywnie iskrzący i dobrze napigmentowany.

Ribbon - różowy, matowy cień, dobrze napigmentowany, suchy, troszkę się osypuje. Ładnie prezentuje się przy niebieskich oczach.

Gift Basket - brąz przełamany złotem, również satynowy. Bardzo ładny odcień, można stopniować jego intensywność. Fajnie się mieni, nie osypuje się.

Glitz - metaliczny, iskrzący szary, idealnie podkreśla niebieską tęczówkę. Świetnie napigmentowany, nie osypuje się, nie robi plam, jest kremowy.

Celebrate - zdecydowany numer 1 obok jeszcze innego w tej palecie. Piękny odcień, rzadko spotykany. Ciemna śliwka wyglądająca na czarny, w słońcu zmienia się w różowy. Nie osypuje się i łatwo się nakłada.

Pamper - róż złamany delikatnie pomarańczem, matowy. Pigmentacja jest średnia, ale można uzyskać nim fajny efekt. Delikatnie się osypuje.

Gateau - mój kolejny numer 1, nazywam go Golden Rose. Dlaczego? Jest różowy, ale pięknie mieni się na złoto, zależy jak na niego patrzymy. Idealna konsystencja, łatwo się nakłada a jego blask nie znika bardzo długo.

The Mail - karmelowy, matowy brąz, średnio napigmentowany, ale ciekawy odcień.

Boxed - ciemny brąz, matowy - można go stosować nawet do podkreślania brwi, fanie prezentuje się w załamaniu. Można zwiększać jego intensywność poprzez dodawanie kolejnych warstw.

Wrapped Up - brąz przełamany kolorem bordowym, chłodny, matowy, świetnie prezentuje się w załamaniu. Ciekawy odcień, również można dostosowywać jego intensywność.

Noir - najlepiej napigmentowany matowy cień - głęboka czerń, pięknie podkreśla linię rzęs. Delikatnie się osypuje, ale jakoś bardzo mi to nie przeszkadza.
 

Pigmentacja cieni jest dobra, ale najlepiej napigmentowane są te iskrzące. Wszystkie łatwo współpracują i przyciągają uwagę.
 

Teraz mnóstwo swatchy. Jest ich tak dużo, bo chciałam w pełni oddać to, jak fajne są te cienie. Zapraszam do oglądania. Swatche są robione w kolejności,w  jakiej cienie sa ułożone w paletce.
 















Paletka ta kosztowała 37,50. Jak na taką jakość nie jestem zawiedziona, że się na nią skusiłam. W  sumie był to prezent od chłopaka i jestem z niej zadowolona. I to bardzo. Cienie ładnie podkreślają moje oko (niebieskie) i świetnie współgrają z moją bladą cerą. SZCZERZE POLECAM, a sama na pewno skuszę się na inną od Sleeka.

Miałyście kiedyś okazję testować? A może macie ją w swojej kolekcji? Lubicie Sleeka?



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...