1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: 2014

sobota, 27 grudnia 2014


[WŁOSY] Nowe włosy - keratynowe prostowanie - pierwsze wrażenie :3


Hejo

Dzisiaj wpadam tylko na chwilkę bo jadę zaraz z rodzicami oglądać Hobbita <3 Byłam dzisiaj rano na zabiegu keratynowego prostowania włosów i muszę Wam powiedzieć, że jestem zaskoczona jak włosy mogą zmienić się w 2 godziny. Na pierwszych zdjęciach możecie zobaczyć moje włosy mniej więcej z 10 grudnia a dalsze juz po zabiegu - jak dla mnie różnica jest ogromna. Włosy są miękkie, proste i pięknie lśnią a także są dużo zdrowsze. Dzisiaj mam dla Was tylko pierwsze wrażenie a co miesiąc postaram się publikować posta ze zmianami, jakie następują na mojej głowie. Mi pozostało już ylko ściąć te smętne i przerzedzone końce i mogę cieszyć się pięknymi włosami ^^






Pozdrawiam :3



piątek, 26 grudnia 2014


[BLOG] Wesołych świąt!



Hejo!

Miałam chwilową przerwę od bloga - jak sami wiecie przygotowania do świąt są naprawdę pochłaniające i nawet nie miałam czasu żeby się pouczyć :P W sumie taki odpoczynek dał mi niewielkiego kopa i będzie mi się lepiej dla Was pisało - trochę świeżości nie zaszkodzi ;D Święta minęły mi bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy zleciał ten tydzień, który jestem już w domu. Studia zbliżają się nieubłaganie, a sama sesja już chce mnie straszyć :P

Omińmy jednak temat szkoły, studiowania i innych strasznych rzeczy a przejdźmy do meritum. Może troszeczkę na to za późno, ale chciałam wam wszystkim złożyć życzenia:

Życzę Wam wszystkim dużo ciepła, miłości i zrozumienia.
Empatii, spełnienia marzeń oraz wszystkiego dobrego.
Żeby wsyztskie troski omijały Was szerokim łukiem a szczęście odwiedzało każdego z Was.
Podsumowując, życzę Wam wszystkiego, wszystkiego najlepszego :*


Przy okazji chciałam jeszcze wszystkim podziękować za to, że w ogóle mam po co prowadzić tego bloga. Dziękuję wszystkim za odwiedziny, za komentarze i wszystkim, którzy postanowili mnie zaobserwować, bo dzięki takim osobom mam motywację do działania i dbania o to, żeby mój blog był coraz bardziej dostępny dla Was i coraz bardziej na swój sposób "doskonały" :D Cieszę się, że piszę już półtorej roku i ta strona nie była dla mnie jedynie chwilowym zajęciem, bo przez nią mogę zdobywć nowe doświadczenia a nawet poznawać nowe osoby :3 Daję Wam spokój i lecę jeść przy świątecznym stole! :D









Pozdrawiam cieplutko ^^


niedziela, 21 grudnia 2014


[RECENZJE] Maska Eveline cosmetics Argan + Keratin, Arganowa maska 8 w 1



Hejo!

Jestem już na mazurach, w domu i nadal staram się wytrzymać w moim postanowieniu częstszego pisania postów. Mam nadzeję, że ten pomysł Wam się podoba, bo przygotowałam już sobie kilka postów a nawet ich zarys, więc pozostało to tylko przepisać do bloggera i ewentualnie poprawić lub rozszerzyć pewne części :3

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o masce Argan + Keratin 8 w 1, która naprawdę dobrze sprawdziła mi się na włosach i z chęcią po nią sięgałam. Niestety dobiłam już do dna i pudełeczko wylądowało w śmietniku :P Także, skoro zużyłam cały produkt i wyrobiłam sobie o nim opinię, pozostało mi tylko napisać dla was posta z jego plusami i minusami.






Innowacyjna maska do włosów 8w1 skutecznie uzupełnia ubytki keratyny, intensywnie regeneruje i odbudowuje włosy farbowane, rozjaśnione oraz zniszczone. Formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, działające w synergii z olejkiem arganowym i płynną keratyną, chroni kolor oraz przywraca włosom elastyczność i piękny połysk. Głęboko odżywia i wzmacnia strukturę uszkodzonych i osłabionych włókien włosów. Natychmiast po zastosowaniu włosy stają się jedwabiście gładkie, lśniące i miękkie w dotyku. Łatwo się rozczesują i nie puszą się. Lekka formuła nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
Działanie 8 w 1:

- odbudowa włókna włosa,
- nawilżenie i wygładzenie,
- odżywienie i wzmocnienie,
- intensywna regeneracja,
- połysk od nasady aż po same końce włosa,
- miękkie i elastyczne włosy,
- łatwe rozczesywanie i stylizacja,
- ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. 


Maska ta dostępna jest w kilku drogeriach, ja np. widziałam ją w Rossmannie i bodajże w Naturze lub Hebe. Ja swoją kupiłam chyba z pół roku temu na promocji oferowanej podczas trwania którejś urodowej akcji w Biedronce. W internecie też można ją znaleźć.



Maska ta ma naprawdę niezły skład. Znajdziemy tu różne emolienty, na 4 miejscu jest występujący w nazwie produktu olejek arganowy, a więc naprawdę wysoko. Dalej mamy np. ekstrakt z korzenia łopianu, który działa kojąco, przeciwłojotokowo, odżywiająco, ściągająco, tonizująco, ekstrakt z nagietka i jeszcze wiele innych ziołowych ekstarktów, za co wielki plus. Troszkę bliżej końca mamy hudrolizowaną keratynę, ale ja akurat byłam z tego faktu zadowolona, bo w tamtym okresie moje włosy źle reagowały na nadmair protein. 



Konsystencja maski jest budyniowa, gęsta, nie spływa z włosów i dłoni. Należy jednak uważać, aby do środka nie dostała się woda, bo wtedy maska staje się rzadsza i jeśli spadnie na wannę albo brodzik można wywinąć niezłego orła. Dodatkowo maska pięknie pachnie i zapach ten d

Ja kupiłam tą maseczkę w Biedronce, więc zapłaciłam za nią taniej - około 15-17 złotych, niestety nie pamiętam dokładnie. Z tego co wypatrzyłam w drogeriach kosztuje ona około 25 złotych, ale na promocjach można dorwać ją taniej. Moim zdaniem cena adekwatna do jakości i pojemności.


Maska jest wydajna, nie trzeba użyć jej zbyt wiele żeby pokryć włosy. Mi starczyła na bardzo długo, a były momenty, że naprawdę intensywnie jej używałam. 



Estetyczny słoiczek z dużą nakrętką. Otwór nie sprawia problemów i łatwo wydobyć przez niego produkt. Etykietki wglądają bardzo ładnie, jak w profesjonalnym produkcie, z tyłu opakowania umieszczonych jest wiele informacji, za co plus. Osobiście nie miałam problemów z odkręcaniem nawet mokrymi rękoma.


Pojemność dość duża, bo aż 500 mililitrów. Większość producentów drogeryjnych masek oferuje nam 250 mililitrów produktu, tutaj jest go aż dwa razy więcej. Minusem takiej pojemności może być tylko to, ze zajmuje więcej miejsca i nie każdy chce zabierać ze sobą taki duży pojemnik na kilkudniowy wyjazd.



Mam co do tej maski troszeczkę mieszane uczucia. Często działała świetnie, ale czasami puszyła moje włosy lub po prostu nic z nimi nie robiła. Na szczęście takie momenty zdarzały się naprawdę rzadko i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tą maseczkę polecam. Bardzo fajnie wygładzała włosy, dociążała je (chociaż te niskoporowate może obciążać a z bardzo wysokoporowatymi nie do końca radzić), nadawała wlosom piękny blask. Ułatwiała też rozczesywanie. Nie dość, że pięknie pachniała to ten zapach trzymał się na włosach cały dzień. Takie produkty lubię. Minusik za to, że czasem płatała figle :P Oceniam ją na:

7/10


Jeśli już przetestuję tryliard innych maseczek, których jeszcze nie miałam, albo nie będę miała pomysłu co kupić i będę chciała sięgnąć po coś sprawdzonego na pewno do niej wrócę.


Miałyście? Lubicie takie produkty? 

Pozdrawiam i lecę spać :3



sobota, 20 grudnia 2014


[RECENZJE] Lakiery Wibo - Chic Matte nr 2 i Wow Granite Sand nr 2



Hejo!

Udało mi się cało i zdrowo dotrzeć z Mateuszem do Warszawy :D Podróż przebiegła bezproblemowo, niestety zmęczenie daje mi się we znaki, bo wczoraj do północy myślałam nad tym, czy wszystko spakowałam, a dzisiaj musiałam wstać o 5, żeby wszystko dopiąć na ostatni guzik i nie spóźnić się na autobus. Ważne, że daliśmy radę, nic nie zaginęło a ja jutro będę już w domu ^^

Dzisiaj zaplanowałam dla Was post z recenzją dwóch lakierów do paznokci, czyli Chic matte i Wow granite sand od Wibo, obydwa o numerze 2. Mam nadzieję, że jesteście zainteresowani i z przyjemnością zagłębicie się w tekst. Zapraszam!


Prostokątny, szklany słoiczek, ostatnio charakterystyczny dla marki Wibo - tak można opisać oba lakiery. Wygląda elegancko i solidnie, etykietki na zakrętkach nie schodzą i prezentuja się estetycznie. Opakowanie dla mnie na plus - i ładne i funkcjonalne - w pudełku zmiesci się więcej lakierów o kształcie prostopadłoscianiu niż kuli :D


I w jednym i w drugim po 8,5 mililitra, czyli nie za dużo, nie za mało. Po wyglądzie opakowania można się spodziewać większej ilości specyfiku w butelce, ale wygląd bywa mylący :D W porównaniu do Sally Hansen czy Essie wypada średnia (tamte mają po 13 mililitrów), ale moim zdaniem jest to taka ilość, którą możemy zużyć zanim zaschnie.



Konsystencja lakieru Chic Matte jest kremowa, jak na matowy lakier przystało. Wow Granite Sand jest jak każdy piaskowy lakier nieregularny, wręcz ostry i zawiera w sobie częsteczki i ciasteczkowych kolorach - pomarańczowo - beżowo - niebieskie. Oba lakiery dobrze się rozprowadzają i dość szybko schną - ten o piasowej strukturze zdecydowanie szybciej.


Zarówno internet jak i sklepy stacjonarne. Ja swoje kupiłam w Rossmannie, na promocji 1+1, ale widziałam, że na stronie producenta, czyli Wibo mają  niższe ceny nawet od tych z drogerii stacjonarnych, więc jeśli planujecie większe zamówienie to warto z tego skorzystać.



Chic matte kosztował w Rossmannie około 6,50 złotego (chyba 6,19, ale nie jestem pewna), a Wow granite sand 6,99. Jak na lakier o takiej pojemności nie jest to zbyt dużo i myślę, że można wyłożyć na niego tyle pieniędzy :D



Oba lakiery bardzo lubię i maluję nimi paznokcie kiedy chodzę do szkoły ze względu na ich neutralne kolory. Za taką cenę naprawdę otrzymujemy dobrą jakość. Lakiery utrzymują się na moich paznokciach 3-4 dni, nie jest to za dużo, ale na moich pazurach nawet Essie się tyle trzymał :C Efekt matu schodzi mniej więcej po 3 dniach, ale można to naprawić stosujac matowy top coat. Ogólnie nie są to moi ulubieńcy i najukochańsze lakiery z kolekcji, ale bardzo lubię po nie sięgać. Oceniam je na:

7/10


Wibo w kwestii lakierów jak na razie mocno mnie nie zawiodło, więc na pewno skuszę się na jakieś inne kolory albo serie. Za dość niską cenę otrzymujemy dobrą jakość a ja takie połączenia bardzo lubię :D



Uciekam spać i do zobaczenia jutro! Jutro albo recenzja, albo jakaś dłuższa pogadanka, zbaczymy jeszcze jak jutro będę się czuła i ile będę miała czasu :P

Miałyście któryś z tych lakierów? Podobają się Wam? Lubicie lakiery o nietypowych wykończeniach?

Pozdrowionka od 


piątek, 19 grudnia 2014


[ZAPACHY] Wosk Yankee Candle Clean Cotton



Hejo!

Jest już prawie 23 a mi w końcu udało się spakować i spradzić, czy wszytsko to, co potrzebne mam już w swojej walizce :) Jutro o 7.15 wyjeżdżam z Bydgoszczy i trafiam do Warszawy a w niedzielę odbierają mnie z niej rodzice i tak po 3 miesiącach wracam do domu jak syn marnotrawny :P

Jestem już zmęczona, ale skoro czekam, aż zmywarka skończy pracować (taaak, zostawiamy po sobie porządek w mieszkaniu :P) napiszę dla was szybkiego, ale myślę, że pzyjemnego posta :3 Jeśli jesteście ciekawi co sądzę o dzisiejszym zapachu zapraszam Was do czytania :3


Opakowanie
Tradycyjna tarteletka, jak każda z Yankee Candle. Ta jest w kolorze białym, który świetnie pasuje do nazwy i etykietki. Na zdjęciu widoczny jest biały płotek w ogródku i pranie na sznurze - przyjemny, przynajmiej dla mnie widok :D Idealnie odwzorowuje nazwę, czyli Clean Cotton - czysta bawełna/pranie.

Zapach
Zapach cudowny, świeży, ale nienachalny. Nie pachnie jakoś bardzo mocno, ale jest wyczuwalny w pokoju. Odświeża, wręcz "tonizuje" wnętrze i odprężą zmysły. Nie będzie drażnił nawet wrażliwych nosków, a za to wielki plus.  Wyczuwalna jest tu nuta świeżego prania, delikatnych, letnich kwiatów a nawet kwaskowatej cytryny. Moim zdaniem połączenie bardzo udane.

Cena
Tak jak inne woski Yankee Candle i ten kosztuje w granicach 6-8 złotych. Ja swój kupiłam w Internecie za 7 złotych.

Wydajność
Ja swój wosk zawsze dzielę na 5,6 kawałeczków co daje mi nawet 6-krotnie dłuższy czas palenia. Dodatkowo pachnie nawet przy drugim odpaleniu co przedłuża jego trwałość.

Czas palenia
Jeden fragmencik pali się około 8 godzin. Przez cały ten czas zapach pięknie unosi się po mieszkaniu.

Dostępność
Dostępny zarówno stacjonarnie (Organique, saloniki Yankee Candle) oraz w sklepach internetowych, np. Goodies - zamawiam u nich, bo mają fajne promoocje na zapachy miesiąca i zawsze na bierząco dodają nowości :D Chociaż czasem, gdy zamawiam kosmetyki np. na Minti Shop też wrzucę jakiś wosk do koszyka :D


Podsumowując - jak dla mnie wosk bardzo dobry, ale nie najlepszy. Niestety, mimo tego, że uwielbiam jego zapach muszę mu dać minusika za mniejszą intensywność. Według mnie zasługuje on na:

8/10

Lubicie Yankee Candle? Co myślicie o zapachu świeżego prania? Też jesteście takimi maniaczkami czystości jak ja? :P

Pozdrawiam :3